[H]yperreal - najważniejsze informacje

Raport WHO o marihuanie - tabela 1

Oceny ogólnych efektów używania narkotyków (w procentach)

Raport WHO o marihuanie - rozdział V

Wnioski i bibliografia

Raport WHO o marihuanie - rozdział IV

Porównanie rozmiarów zagrożenia

Rozmiary zagrożeń dla zdrowia mierzy się zazwyczaj na podstawie ryzyka względnego oraz zagrożenia społecznego.

Raport WHO o marihuanie - rozdział III

Jakościowe porównanie zagrożeń zdrowotnych związanych z zażywaniem alkoholu, konopi, nikotyny i opioidów

Raport WHO o marihuanie - rozdział II

Prawdopodobne skutki używania konopi

Raport WHO o marihuanie - rozdział I

Podejście do problemu

Marihuana a stwardnienie rozsiane

Stwardnienie rozsiane to nieuleczalna choroba. Możemy jedynie spowalniać jej rozwój i łagodzić objawy. Jednym z najskuteczniejszych środków okazała się marihuana.

Marihuana a stwardnienie rozsiane - opinie pacjentów

Czterech pacjentów, pragnących zachować anonimowość, opowiada o tym, jak marihuana łagodzi objawy stwardnienia rozsianego.

Marihuana w walce z migreną

U niektórych pacjentów, którym nie pomogły konwencjonalne lekarstwa, marihuana błyskawicznie łagodzi objawy migreny.

Marihuana przeciw migrenie - opinia pacjenta

Członek UKCIA, Terwur, cierpi na klasyczną migrenę, ale stosowanie marihuany blokuje atak i to bez skutku ubocznego w postaci upalenia.

Marihuana przeciw migrenie - opinia Carol Miller

Opinia Carol Miller jest szczególnie istotnym głosem ponieważ wszystkie kobiety w jej rodzinie cierpią na migreny. Kobieta ta kontroluje od 18 lat swoją migrenę za pomocą marihuany.

Marihuana przeciwbólowa

Marihuana jako środek zastępujący niebezpieczne opiaty w walce z bólem.

Marihuana w chemioterapii

O zastosowaniu marihuany w łagodzeniu skutków chemioterapii.

Marihuana w chemioterapii - opinia Mae Nutt

Mae Nutt opowiada jak jej syn Keith odkrył przeciwwymiotne właściwości marihuany i pomagał innym pacjentom zdobyć ją do celów medycznych.

Marihuana w walce z AIDS

O tym, jak marihuana może pomóc chorym na AIDS
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

wewnętrzna silna potrzeba odbycia tego tripa, coś mi mówiło, że właśnie teraz jest ten czas grzyby zjedzone w domu

 

 

Przygotowałam lemon tek z 4 gramów grzybów.

Zapaliłam lampki ledowe przy łóżku, włączyłam muzykę, przygotowałam wszystko czego mogę potrzebować w trakcie tripa. Wiedziałam, że to jest dobry moment. Czułam wewnętrznie, że potrzebuję tego tripa, że przyniesie mi on coś dobrego, że czegoś mnie nauczy, że pokaże coś o czym nawet nie śniłam. Nie pomyliłam się….

 

Równo o 22:00 wypiłam wywar z magicznych grzybów, założyłam słuchawki na uszy i czekam.

  • Grzyby halucynogenne

20.06.2003

Paliwo:

psilocybe semilanceata

3 dilpaki suszonych grzybów (ok 130-140 szt.) pokruszone, zalane gorącym

wywarem z mięty, odcedzone, wypite na czczo.

Satelity :

Kolega X, kolega Y i koleżanka A.

Przestrzeń:

Ogródek z gęstą soczystą trawą, wielki leżak w cieniu śliwy, doskonała

pogoda, przed chwilą kropił deszczyk.

  • Katastrofa
  • Marihuana
  • Tytoń

Set: Dobre samopoczucie z nastawieniem na rozerwanie się na mieście, względny brak zmartwień na tamtą chwilę. Setting: park miejski, godzina 20:00 , ok. 10 stopni Celsjusza.

Chce żebyście pomogli mi ustalić pewną rzecz, mianowicie mam obawy że jestem nadwrażliwy na THC. Jednak być może po prostu nie mam doświadczenia gdyż palę ekstramalnie rzadko, ilość paleń w moim życiu mogę policzyć na palcach obu rąk lub obu rąk i jednej nogi. Nie wkręcam sobie żadnej fazy, przeciwnie - zazwyczaj podchodziłem do tego z nastawieniem że "to mnie nie ruszy". Niestety za każdym razem rusza a ostatnim razem chyba było apogeum. W piątkowy wieczór wyszliśmy z kolegami rozerwać się na miasto. Przed udaniem się do pubu skoczyliśmy na skręta.

  • Grzyby halucynogenne
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Tripraport

Długo wyczekiwany moment ponownego grzybowego tripa, po około 10 latach przerwy. Obozowisko w górach, ognisko, wiata, rzeka, deszcz i wiatr. Główny cel wyjazdowy: zaktualizować wspomnienia związane ze wrzucaniem grzybów za małolata.

Ja i kumpel, leśne obozowisko - wiata, studnia i ognisko. Od rana czilujemy przy ognisku w chłodny, deszczowy i wietrzny dzień. Okoliczności odbiegały nieco od wymarzonych, ale postanowilismy się tym nie zrażać. Ostatni raz zarzucałem grzyby dobre 10 lat temu, a w tym roku naszła mnie niespodziewana chęć zasmakowania głębi psychodelicznego doświadczenia i zweryfikowania tego stanu ze wspomnieniami z przeszłości. Oczekiwałem wglądu w samego siebie oraz podróży, cokolwiek miała ona oznaczać.