Fuck the Club! - czyli gdzie zaprowadził mnie maHOMET..
wakacyjny wyjazd, pozytywne nastawienie, w otoczeniu przyjaciół, lasy i polany
Fuck the Club! - czyli gdzie zaprowadził mnie maHOMET..
Na ogól spokojnie wydający się okres roku.Chęć dotarcia do konkluzji na temat swojej osoby. Urodziny matki. Marcowy deszczowy weekend. Nieposprzątany pokój, nie chciałem stwarzać sobie iluzji człowieka jakim na co dzień nie jestem.
Doświadczenie zacząłem w piątek wieczorem. Chcąc upewnić się czy dostałem oczekiwaną przez mnie substancję zacząłem od dawki 125ug. Kolejnego wieczoru w celu zbicia lekkiej tolerancji i zwiększenia mocy doświadczenia przyjąłem 500ug. Chciałem znaczącego przeżycia które nakreśliłoby idee mojej przyszłości.
Nastawienie: Bardzo wyluzowane, pełen chill, do tego dodakowe endorfiny wynikające z przyjazdu do nowego kraju oraz tzw. zakochania. Okoliczności: Spotkanie z kilkoma znajomymi J., mała impreza z okazji przyjazdu do Holandii, oraz planowania nowej drogi życia. Otoczenie podczas głównego tripu: Mały pokoik, łóżko, obok J. stojący na straży mojej bani, pilnujący aby nic się nie stało, Las Vegas Parano lecące w tle, dodam, że J. nie jadł ze mną grzybów.
Witam wszystkich bardzo serdecznie.
Długo zastanawiałam się, czy to co miałam w głowie nadaje się wgl do opisania, i przede wszystkim czy będę potrafiła to opisać w sposób należyty. Obiecuję, że będę się bardzo starać :)
Pozytywne nastawianei do świata, radosne oczekiwanie na THC. Dom kolegi, wolny od jakichkolwiek niewtajemniczonych osób.
Szedł chodnikiem, czując się na wpół przytomny. Ostatnio źle sypiał i jego „trzeźwość” była absurdem, względna niczym filozoficzne prawdy, w które starał się wierzyć, by jakoś odnaleźć swoje miejsce w świecie. Bez używek wcale nie był skupiony i obecny. Odpływał. Niemalże śnił na jawie. Wmówienie sobie, że to, co obecnie widział, jest projekcją umysłu, było jednakowoż trudne. Każdy detal tego jesiennego dnia raził oczy urzekającym pięknem, szczegółowością. Jego los zachowywał porządek i trzymał się resztek ładu, co w snach zdarza się rzadko.
Komentarze
byłem kiedyś.
Witam wszystkich.
Byłem kiedyś narkomanem - ćpałem - kradłem - kłamałem i przeklinałem - jednym słowem czyniłem źle. Za tym wszystkim co złe kryje się Szatan czyli król ciemności; i to on nas zwodzi, niszczy nas i chce nas do siebie (piekło). Miałem bardzo dawno temu pod wpływem tabletki extazi wrażenie że zrozumiałem wszystko - od tego wszystko się zaczęło. Później zginął przyjaciel w wypadku samochodowym a ja prawie nie odebrałem sobie życia - to Bóg mi je uratował. Objawił mi się pod postacią Białej Gołębicy i wypełnił mnie sobą (duchem Świętym ). Jest to coś niesamowitego - coś nie do opisania - to Duch prawdy - miłości i pokoju. Od tego czasu już nawet nie potrzebuję trawy palić - fee po co to wszystko. Od tego momentu prawda zaczęła sterować moim życiem, z narkomana Bóg robi w jednym momencie swojego syna - który idzie do seminarium, króty się modli itd. To był cud - ale naprawde - kochajcie Go - nie zamykajcie serc przed Nim - On nas wszystkich Kocha i chce dla Nas dobrze - wyspowiadajmy się wszyscy i żyjmy w PRAWDZIE a nie w KŁAMSTWIE - żyjmy BOGIEM. NAprawde jest to piękne życie - pełne radości i pokoju. A NIEBO moi drodzy to nic innego jak wieczna Extaza - pozdrawiam Was - przyjaciele!
???????????????????????????!!
Jestem. Teraz. Zawszeteraz.
Byłem kiedyś w depresji i próbowałem popełnić samobójstwo - dlaczego? Otóż: nie piłem, nie paliłem, nie ćpałem też innych narkotyków - nie kradłem, co najwyżej podbierałem drobne rodzicom - nie kłamałem, byłem wierny partnerkom seksualnym jak skończony idiota i nie przeklinałem, nie sciągałem na lekcjach, przez co nabawiłem się trwałej nerwicy społecznej i nie miałem średniej wyższej niż 4 20 - jednym słowem czyniłem źle, bo w Polsce dla takich ludzi nie ma miejsca. Za tym wszystkim co złe kryje się prawdziwe zło, nie Szatan (wreszcie szacunek, "chrześcijanie " piszą Jego imię z małej litery, gratuluję, a Agnieszka i Miranda przesyłają zaproszenie na seks przez Jabbera, wyślij wiadomość na miranda_mckennitt@jabberpl.org to się umówicie (tak, NIE jestem zazdrosny, ja je mam BARDZIEJ :-})) czyli król ciemnoty (*tu wstaw dowolne bóstwo monoteistyczne*, *punkty za styl, jeśli ma schizofrenię jak bóg katolików*); i to on nas zwodzi, niszczy nas i chce nas do siebie (piekło, niebo, a przede wszystkim nieopodatkowane setki miliardów złotych...dla Watykanu. I złote kible w klasztorze Dominikanek (***kto zrobi wjazd na częstochowski lokal i UDOKUMENTUJE TE KIBLE - daj znać, jeśli to autentyk, nie - nie dam Agnieszki ani Mirandy DOTKNĄĆ - ale dziesięciominutowy film (ja za kamerą) jest Twój***). Miałem bardzo dawno temu pod wpływem tabletki extazi wrażenie, że sprzedali mi jakieś lipne piguły i miałem rację - ani jedna z 50 piguł nie zawierała MDMA. I zrozumiałem, że zrozumiałem wszystko na temat jakości czegokolwiek uczciwie kupionego od polskiego przestępcy handlującego śmiercią (PMA i gorzej, pamiętacie "ufo "? Nie? Jest w repozytorium hyperreal.info raport koronera ze zgonu po polskiej pigule - na wszystkie demony piekieł i Wielką Łechtaczkę - kupcie sobie odczynniki (zdrowie i życie jest tego warte) i testujcie, to proste i zajmuje 10 minut w kiblu, jeśli kupujecie dopiero w środku). Zamiast ecstasy otrzymałem od Polski i Polaków brak chęci do życia - od tego wszystko się zaczęło, ale na tym się nie skończyło. Później zginął przyjaciel (umarł na chorobę, na którą na świecie nie umiera się od 20 lat), a ja prawie nie odebrałem sobie życia, bo przedawkowana fenetyloamina (NIE amfet-amina, 2C-I produkcji Papy Shulgina, czystość 9,9(5) czyli chemicznie czysty związek, czystszy niż sacharoza (TEN cukier), którą można kupić w polskich supermarketach) sprawiła, że nie wiedziałem jak się porazić prądem, a brzytwy nie było, bo nigdy się nie goliłem i nie zamierzam zaczynać - to NIE Bóg mi je uratował. Uratował mi życie i podarował nowe Alexander Shulgin, bohater, żywy człowiek, z krwi i kości, ktoś kogo można podziwiać i kto zasługuje na uwielbienie. Człowiek rozumny, który jest bogiem, jak ja i Ty. Objawił mi się pod postacią Białego Proszku (ogromna większość skrystalizowanych związków ma postać białego proszku, TAK CUKIER DO HERBATY TO KRYSZTAŁKI l-SACHAROZY i nikt jeszcze nie umarł od słodzonej herbaty, za to 50,000 ludzi rocznie umiera od palenia papierosów (NIE, NIE NA RAKA PŁUC - rak to tylko 56% zgonów - I NIE, TO NIE TRUCIZNA, większość ludzi żyje (...i 1/5 od urodzenia jest uzależniona od nikotyny, NIKOTYNA WNIKA DO KRWIOOBIEGU, A DYM JEST WSZĘDZIE w wyniku dyfuzji http://pl.wikipedia.org/wiki/Dyfuzja) i karmi handlarzy śmiercią - SEJM I RZĄD RECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ!!!) i wypełnił mnie sobą (duchem świętym, produktem swojego boskiego umysłu). Jest to coś niesamowitego - coś nie do opisania - to duch prawdy naukowej i duch ludzki po prostu - miłości i pokoju, wiedzy, a nie zaledwie wiary! Od tego czasu już nawet nie potrzebuję trawy palić, bo nigdy nie podpalałem poboczy jezdni - fee po co to wszystko, nie wiem czemu Polacy to robią. Od tego momentu depresja przestała sterować moim życiem, z żywego trupa bóg Alexander Shulgin zrobił w tydzień swojego fana - który NIE idzie do seminarium, który się NIE modli itd. Ten fan ma teraz siłę pomagać innym! To ja! To NIE jest cud - ale rzeczywista subtancja stworzona boską mocą człowieka - Alexandra Shulgina - kochajcie Go - nie zamykajcie serc przed Nim - On nas wszystkich Kocha i chce dla Nas dobrze - wypowiadajmy się wszyscy wolno i żyjmy w PRAWDZIE a nie w KŁAMSTWIE - żyjmy BOGIEM i jak BOGOWIE. NAprawde (*Szatan, Szatan*) jest to piękne życie - pełne radości i NIE pokoju. A NIEBO moi drodzy to nic innego jak wieczna Extaza - i dlatego JA SIĘ TAM NIE WYBIERAM! - pozdrawiam Was - przyjaciele i potencjalne kochanki (tak, ciekawe jak to jest "zdradzić " dwie NIE żony...)!
tak od siebie
ciekawy temacik szczególnie ten motyw z poznaniem siebie bo tak naprawde to nigdy nie wiadomo co w nas siedzi:) ciekawe czy MDMA mogło byc zalegalizowane ? ale sadze ze to niemożliwe ! jeszcze jedno nie znam narkomana ktory nie pali szlug to nie mozliwe , wiec to prawda ze marihuana jest "Furtką " do tzw. twardych dragów !
POZDRO ALL
sory za pomyłe !!!!
nie chodziło mi o to ze marihuana jest furtką do twardych tylko szlugi !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
EMA
co ten koles odjebal.ten
co ten koles odjebal, ten