Na początek chciał bym poinformować, że tekst napisany przeze mnie, to żartobliwie napisana opowieść z mojego życia. Nie twierdzę, że jakie kolwiek substancje psychoaktywne są fajne. Pisząc ten epizod z mojego życia starałem się, możliwie realistycznie przedstawic jak myśli osoba uzależniona.
- Etanol (alkohol)
- Marihuana
- Marihuana
- Mefedron
- Miks
- Tytoń
Byłem w kiepskim stanie psychicznym, dziewczyna mnie zostawiła, miałem ciąg parę dni alkoholu i tabletek psychotropowych, brakowało sił, ale to była impreza na którą byłem strasznie napalony, ja w ogóle nie chodzę na imprezy, także było to dla mnie bardzo ekscytujace wydarzenie i trochę się denerwowałem i czułem lek, że coś pójdzie nie po mojej myśli. To był mój dzień i na mówiłem dwóch kolesi, żeby tam ze mną poszli. O nich też się martwilem, bo wszystko dokładnie zaplanowałem, a oni mieli w dupie, to co ja chcę.
- 2C-P
- Pozytywne przeżycie
Pozytywne nastawienie - świętowanie zdanego egzaminu, pożegnalny trip przed długą rozłąką. Planowana nocka w terenie, w połowie powrót do domu.
Właśnie obroniłem pracę licencjacką na bardzo dobry, dwa dni wcześniej dyplom artystyczny. Pomyśleliśmy z dziewczyną „A” (18), że to dobra okazja do świętowania i zakończymy wakacje tripem na 2C-P (to nasz drugi raz z tą substancją). Poza powodami do radości miałem też zmartwienia – za 2 dni moja A wyjedzie i zobaczymy się dopiero za cztery miesiące.
- Kodeina
- Pierwszy raz
Przed wjebaniem tabletek nie jadłem nic, nic nie piłem. Wziąłem je po jakiejś godzinie po obudzeniu, zapiłem je Blackiem, a gdy zaczęły wchodzić to se zjadłem dwie półbafgietki, żeby nie zasłabnąć z głodu.
Witam wszystkich czytelników, w tym raporcie podzielę się z wami moimi pierwszymi i zajebistymi wrażeniami po upizganiu się kodeiną.
- Szałwia Wieszcza
Nie było to moje pierwsze spotkanie z Salvią, paliłem wcześniej zarówno ekstrakt jak i liście, nie uzyskałem jednak satysfakcjonujących efektów. Tym razem się przyłożyłem, skonstruowałem wymyślny cybuch do równie wymyślnej fajki wodnej, sprawdziłem po jakim czasie palnik się wypala. Minuta, czyli w sam raz. Do dyspozycji(Thanks for dr. Zielarz) miałem 3 duże, 2 małe liście i łodygę, która podobno również zawiera Salvinorin. Pocięłem łodygę na kwałeczki, pokruszyłem liście i podzieliłem wszystko na dwie części po około 0,7g.



Komentarze
byłem kiedyś.
Witam wszystkich.
Byłem kiedyś narkomanem - ćpałem - kradłem - kłamałem i przeklinałem - jednym słowem czyniłem źle. Za tym wszystkim co złe kryje się Szatan czyli król ciemności; i to on nas zwodzi, niszczy nas i chce nas do siebie (piekło). Miałem bardzo dawno temu pod wpływem tabletki extazi wrażenie że zrozumiałem wszystko - od tego wszystko się zaczęło. Później zginął przyjaciel w wypadku samochodowym a ja prawie nie odebrałem sobie życia - to Bóg mi je uratował. Objawił mi się pod postacią Białej Gołębicy i wypełnił mnie sobą (duchem Świętym ). Jest to coś niesamowitego - coś nie do opisania - to Duch prawdy - miłości i pokoju. Od tego czasu już nawet nie potrzebuję trawy palić - fee po co to wszystko. Od tego momentu prawda zaczęła sterować moim życiem, z narkomana Bóg robi w jednym momencie swojego syna - który idzie do seminarium, króty się modli itd. To był cud - ale naprawde - kochajcie Go - nie zamykajcie serc przed Nim - On nas wszystkich Kocha i chce dla Nas dobrze - wyspowiadajmy się wszyscy i żyjmy w PRAWDZIE a nie w KŁAMSTWIE - żyjmy BOGIEM. NAprawde jest to piękne życie - pełne radości i pokoju. A NIEBO moi drodzy to nic innego jak wieczna Extaza - pozdrawiam Was - przyjaciele!
???????????????????????????!!
Jestem. Teraz. Zawszeteraz.
Byłem kiedyś w depresji i próbowałem popełnić samobójstwo - dlaczego? Otóż: nie piłem, nie paliłem, nie ćpałem też innych narkotyków - nie kradłem, co najwyżej podbierałem drobne rodzicom - nie kłamałem, byłem wierny partnerkom seksualnym jak skończony idiota i nie przeklinałem, nie sciągałem na lekcjach, przez co nabawiłem się trwałej nerwicy społecznej i nie miałem średniej wyższej niż 4 20 - jednym słowem czyniłem źle, bo w Polsce dla takich ludzi nie ma miejsca. Za tym wszystkim co złe kryje się prawdziwe zło, nie Szatan (wreszcie szacunek, "chrześcijanie " piszą Jego imię z małej litery, gratuluję, a Agnieszka i Miranda przesyłają zaproszenie na seks przez Jabbera, wyślij wiadomość na miranda_mckennitt@jabberpl.org to się umówicie (tak, NIE jestem zazdrosny, ja je mam BARDZIEJ :-})) czyli król ciemnoty (*tu wstaw dowolne bóstwo monoteistyczne*, *punkty za styl, jeśli ma schizofrenię jak bóg katolików*); i to on nas zwodzi, niszczy nas i chce nas do siebie (piekło, niebo, a przede wszystkim nieopodatkowane setki miliardów złotych...dla Watykanu. I złote kible w klasztorze Dominikanek (***kto zrobi wjazd na częstochowski lokal i UDOKUMENTUJE TE KIBLE - daj znać, jeśli to autentyk, nie - nie dam Agnieszki ani Mirandy DOTKNĄĆ - ale dziesięciominutowy film (ja za kamerą) jest Twój***). Miałem bardzo dawno temu pod wpływem tabletki extazi wrażenie, że sprzedali mi jakieś lipne piguły i miałem rację - ani jedna z 50 piguł nie zawierała MDMA. I zrozumiałem, że zrozumiałem wszystko na temat jakości czegokolwiek uczciwie kupionego od polskiego przestępcy handlującego śmiercią (PMA i gorzej, pamiętacie "ufo "? Nie? Jest w repozytorium hyperreal.info raport koronera ze zgonu po polskiej pigule - na wszystkie demony piekieł i Wielką Łechtaczkę - kupcie sobie odczynniki (zdrowie i życie jest tego warte) i testujcie, to proste i zajmuje 10 minut w kiblu, jeśli kupujecie dopiero w środku). Zamiast ecstasy otrzymałem od Polski i Polaków brak chęci do życia - od tego wszystko się zaczęło, ale na tym się nie skończyło. Później zginął przyjaciel (umarł na chorobę, na którą na świecie nie umiera się od 20 lat), a ja prawie nie odebrałem sobie życia, bo przedawkowana fenetyloamina (NIE amfet-amina, 2C-I produkcji Papy Shulgina, czystość 9,9(5) czyli chemicznie czysty związek, czystszy niż sacharoza (TEN cukier), którą można kupić w polskich supermarketach) sprawiła, że nie wiedziałem jak się porazić prądem, a brzytwy nie było, bo nigdy się nie goliłem i nie zamierzam zaczynać - to NIE Bóg mi je uratował. Uratował mi życie i podarował nowe Alexander Shulgin, bohater, żywy człowiek, z krwi i kości, ktoś kogo można podziwiać i kto zasługuje na uwielbienie. Człowiek rozumny, który jest bogiem, jak ja i Ty. Objawił mi się pod postacią Białego Proszku (ogromna większość skrystalizowanych związków ma postać białego proszku, TAK CUKIER DO HERBATY TO KRYSZTAŁKI l-SACHAROZY i nikt jeszcze nie umarł od słodzonej herbaty, za to 50,000 ludzi rocznie umiera od palenia papierosów (NIE, NIE NA RAKA PŁUC - rak to tylko 56% zgonów - I NIE, TO NIE TRUCIZNA, większość ludzi żyje (...i 1/5 od urodzenia jest uzależniona od nikotyny, NIKOTYNA WNIKA DO KRWIOOBIEGU, A DYM JEST WSZĘDZIE w wyniku dyfuzji http://pl.wikipedia.org/wiki/Dyfuzja) i karmi handlarzy śmiercią - SEJM I RZĄD RECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ!!!) i wypełnił mnie sobą (duchem świętym, produktem swojego boskiego umysłu). Jest to coś niesamowitego - coś nie do opisania - to duch prawdy naukowej i duch ludzki po prostu - miłości i pokoju, wiedzy, a nie zaledwie wiary! Od tego czasu już nawet nie potrzebuję trawy palić, bo nigdy nie podpalałem poboczy jezdni - fee po co to wszystko, nie wiem czemu Polacy to robią. Od tego momentu depresja przestała sterować moim życiem, z żywego trupa bóg Alexander Shulgin zrobił w tydzień swojego fana - który NIE idzie do seminarium, który się NIE modli itd. Ten fan ma teraz siłę pomagać innym! To ja! To NIE jest cud - ale rzeczywista subtancja stworzona boską mocą człowieka - Alexandra Shulgina - kochajcie Go - nie zamykajcie serc przed Nim - On nas wszystkich Kocha i chce dla Nas dobrze - wypowiadajmy się wszyscy wolno i żyjmy w PRAWDZIE a nie w KŁAMSTWIE - żyjmy BOGIEM i jak BOGOWIE. NAprawde (*Szatan, Szatan*) jest to piękne życie - pełne radości i NIE pokoju. A NIEBO moi drodzy to nic innego jak wieczna Extaza - i dlatego JA SIĘ TAM NIE WYBIERAM! - pozdrawiam Was - przyjaciele i potencjalne kochanki (tak, ciekawe jak to jest "zdradzić " dwie NIE żony...)!
tak od siebie
ciekawy temacik szczególnie ten motyw z poznaniem siebie bo tak naprawde to nigdy nie wiadomo co w nas siedzi:) ciekawe czy MDMA mogło byc zalegalizowane ? ale sadze ze to niemożliwe ! jeszcze jedno nie znam narkomana ktory nie pali szlug to nie mozliwe , wiec to prawda ze marihuana jest "Furtką " do tzw. twardych dragów !
POZDRO ALL
sory za pomyłe !!!!
nie chodziło mi o to ze marihuana jest furtką do twardych tylko szlugi !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
EMA
co ten koles odjebal.ten
co ten koles odjebal, ten