Kwiecień 2009

Uzależnienie od hyperreala

Doszłam dzisiaj nagle do wniosku, że hyperreal mi wyraźnie szkodzi. Ale nie martwicie się, nie opuszczę Was bez walki :-). Hyperreal nie pozwala mi się wyrwać z uzależnienia od pastylek na kaszek - Tussipectu. To właściwie Wasza wina! ;-). Doszło już do tego, że uprawiam cyberseks za pieniądze z ludźmi z Sieci, by zdobyć pieniądze na happy pills, bez których nie jestem w stanie pracować na rzecz hyperreal.info ponieważ leki psychiatryczne, które biorę na codzień (razem pięć medykamentów, trzy razy dziennie) powodują ogromną senność oraz rozmycie wzroku, które uniemożliwia mi pracę na komputerze bardziej skomplikowaną niż kliknięcie czegoś by uruchomić muzykę czy książkę dźwiękową. Nawiasem biorąc - Tussipect znowu zdrożał, jeszcze tydzień temu jedno opakowanie kosztowało 6 złotych 70 groszy. Teraz kosztuje 7 złotych 25 groszy i nawet nie dostanę trzech opakowań (dla mnie to mała ilość...efedrynę biorę już od 6 lat...) za 20 złotych, co jest pewną normą jeśli chodzi o datki szanownych Czytelników. A przy okazji - Bogini Wam Wynagrodzi za dotychczasowe anonimowe wsparcie. Dziękuję serdecznie za zaufanie. Postaram się nigdy go nie zawieść. Jeśli ktoś się dziwi, czemu ostatnio nie tłumaczyłam mimo, że wpłaciłeś/aś na tłumaczenia, spieszę wyjaśnić, że byłam poważnie chora (zapalenie płuc) i nie byłam w stanie podejść do komputera.

Zanim Jacek D. zabił swoją żonę - znaną fryzjerkę ze Środy Wlkp. - ich syn wsypał matce amfetaminę do soku. Śledczy nie ustalili, skąd miał narkotyki.

Ogólnie znane jest podobieństwo zachowań społecznych słoni i ludzi, ale mało kto zna słoniową skłonność do alkoholu. W gorącym klimacie większość owoców łatwo ulega fermentacji. Jednak niektóre szczególnie intensywnie produkują alkohol etylowy. Wiedzą o tym słonie. Kiedy zbliża się okres dojrzewania owoców baobabu i drzewa chlebowego, słonie stają się czujne. Nie chcą przegapić chwili, gdy rozpocznie się fermentacja. Muszą pilnować, aby niepowołane gęby nie zjadły tego, co za chwilę stanie się odpowiednikiem wina.

Śmiertelny narkotyk wchodzi na rynek

W pubach, dyskotekach i klubach młodzieżowych największych polskich miast pojawił się nowy narkotyk - mefedron.
­- Do niedawna brało się kokainę czy ecstasy, teraz coraz więcej moich znajomych przerzuca się na "mefę", bo jest silniejsza, a do tego tania - mówi Darek spod Wołomina.

Nowy i bardzo niebezpieczny dla zdrowia dopalacz o działaniu euforycznym pojawił się na polskim rynku. Produkowana w Izraelu substancja o nazwie Mefedron to pochodna efedryny. Specyfik został zakazany w tym kraju po miesiącu od pojawienia się na rynku. W Danii i Szwecji po jego zażyciu zmarło już dwóch osiemnastolatków.

Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • LSD-25

Totalny spontan przed zarzuceniem, rozluźniony alkoholem i skrętami.

W lecie podczas mistrzostw świata w piłce nożnej odwiedziłem swoje ulubione miasto. 
Akurat odbywał sie mecz Holendrów z Hiszpanami, wraz z moim kuplem poszliśmy do knajpy do jego znajomych wspólnie obejrzeć mecz. A że na boisku działo się sporo, wlałem w siebie pare litrów piwska.
Po meczu jednak było nam mało więc udaliśmy się zapalić jointa i coś jezscze wypić do mieszkania jednego ze znajomych.
Na miejscu poznałem kilku ludzi, zaczęliśmy dalej pić, palić i od słowa okazało się, że jeden z nich posiada kwasy.

  • Szałwia Wieszcza

Salvia Divinorum ekstrakt 12x ponoć

Poziom doświadczenia: pierwszy raz

Metoda spożycia: palenie przez lufę wodną

Set & Setting: plener w aucie

Dotychczsowe środki: Maria, MDMA, DXM, LSD, Grzybki, Feta, N2O (wszystko to nie za często) oprócz Marii ;)

  • Morfina

Drug: Morfina

Set: Dużo biegania w tym dniu.

Setting: Łóżko, ale nie moje…

Czy przeżycie zmieniło Cię? Ni cholery!

  • Grzyby halucynogenne
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Marihuana
  • Miks

średni, niespodziewane wieczorne spotkanie z kolegami, podczas dość słabego samopoczucia

Zaczęło się niewinnie. Niczego nie spodziewający się ja, wyszedłem o godzinie 20 na dwór z trzema kolegami. Średnio się wtedy czułem. Miałem dość przybite popołudnie, jakieś spadki nastroju i ogólne rozbicie. Nagle dowiedziałem się, że dwóch z trzech kolegów będzie jadło resztkę grzybów, które im zostały z lata. Mieli zjeść po 1.45 g, ale zagadałem i udało się rozłożyć to na trzy porcje, żebym też się załapał.