Rozterki Redaktorki, Green Power (z siłą wodospadu)

Uwaga kochani Czytelnicy hyperreal.info - Miranda McKennitt znalazła w swojej starej torebce 1 gram metaamfetaminy i ponieważ wie, że jest od niej uzależniona, dała ten gram mnie, Redaktorce. W związku z tym, że tyle paliwa może mi starczyć nawet na dwa dni pracy dla hyperreal.info mam do Was pytanie/prośbę - czy moglibyście w komentarzach do tego postu podać co z trip rapportów, które można znaleźć na Erowid.org przetłumoczyć z angielskiego na polski - najlepiej podawajcie bezpośredni link do rapportu. Alternatywnie, może chcecie bym napisała dalszy ciąg mojej powieści ;-), której pierwszy odcinek znacie pod nazwą "Asteroida Zbudowana z Antymaterii", której bohaterkami są takie istoty jak LUCYFAIR, anioły, ikony, smoki i faeries. Może nawet zrobię jedno i drugie - to zależy jaką moc ma stuff Mirandy po tak długim leżakowaniu w jej starej torebce. Na zachętę dla tłumaczy wśród Was przedstawiam wierszyk Mirandy, hymn dla bojowników o wolność wszelkich Ziół nadających się do palenia lub łykania ekstraktów :-) Kto się czuje na siłach, może przetłumoczyć ten wierszyk-rap i dołączyć do grona ekipy tłumoczy dla repozytorium hyperreal.info :-). Nie wstydźcie się, że tak publicznie, w końcu Miranda nie wstydziła się i opublikowała swój wierszyk (zainspirowany gramem haszu :-)).

agquarx

Kategorie

Odsłony

2391
Uwaga kochani Czytelnicy hyperreal.info - Miranda McKennitt znalazła w swojej starej torebce 1 gram metaamfetaminy i ponieważ wie, że jest od niej uzależniona, dała ten gram mnie, Redaktorce. W związku z tym, że tyle paliwa może mi starczyć nawet na dwa dni pracy dla hyperreal.info mam do Was pytanie/prośbę - czy moglibyście w komentarzach do tego postu podać co z trip rapportów, które można znaleźć na Erowid.org przetłumoczyć z angielskiego na polski - najlepiej podawajcie bezpośredni link do rapportu. Alternatywnie, może chcecie bym napisała dalszy ciąg mojej powieści ;-), której pierwszy odcinek znacie pod nazwą "Asteroida Zbudowana z Antymaterii", której bohaterkami są takie istoty jak LUCYFAIR, anioły, ikony, smoki i faeries. Może nawet zrobię jedno i drugie - to zależy jaką moc ma stuff Mirandy po tak długim leżakowaniu w jej starej torebce. Na zachętę dla tłumaczy wśród Was przedstawiam wierszyk Mirandy, hymn dla bojowników o wolność wszelkich Ziół nadających się do palenia lub łykania ekstraktów :-) Kto się czuje na siłach, może przetłumoczyć ten wierszyk-rap i dołączyć do grona ekipy tłumoczy dla repozytorium hyperreal.info :-). Nie wstydźcie się, że tak publicznie, w końcu Miranda nie wstydziła się i opublikowała swój wierszyk (zainspirowany gramem haszu :-)). when I say DON'T STEP ON GRASS I sing hymn of demanding masses our right to govern and to codify rule over our own carcasses the government likes to build jails they say it's very good for business as usual, and the drug war fails to put on humane methods stress in this war there are real casualties put in a prison for innocent herb post-punk bands gather fat royalties and I can't find a correct verb to say how my heart screams for freedom freedom for us to do as we please release the kids and let them go home! that would be perfect, yes indeed! stop war on drugs, stop it right now I don't care 'baut DEA unemployment we must stop madness, doesn't matter how rub the society with hashish ointment put marijuana in girl scout cookies use reverse black propaganda let us be free, go away you spokes hail to the Mother and to Ganda no natural herb should be illegal it's a gift from Goddess to mankind it should be grown, proud and regal help me together we will find a way to annul all law decisions for they ignore laws of Nature speak about DEA always with derision informational warfare of the future so when you say DON'T TREAD ON GRASS you mean "be prosperous and free" to accumulate critical politic' mass for our dream to be, to be freedom for grass and other vices for we are naturally wise no government will be any wiser you must break the silence, you must raise! I used to smoke pot every day they tried to cure my "addiction" but I just love to get on high I don't think straight, I have no direction freedom is just another word for nothing else to lose, to lose demand freedom for all the natural herbs and we insist it's not abuse smoke is released from my lungs I've just done smoking a gram of huana I have a right to my vices and my wrongs there is a power in this stuff, it's mana for tauzens of years people used grass as psychedelic entheogenic drug in the religious ceremonies, in Mass and I am learning and so do you do you like my freedom rap? is my command of English well? my fingers are doing tap tap tap for I just cast on you a spell it will make your heart go bold and you will show you have soul inside and you will step on that road that is future prone with astral glide I am modern Witch, you see I can cast spell on body with my words I don't need to be heard as me this song can be sung by other vocal chords and when we say DON'T STEP ON GRASS we mean that we are really hung that soon we'll shatter DEA like glass for all they do about hemp is WRONG

Komentarze

Jimmi (niezweryfikowany)
Rzeczywiście bardzo ładnie śpiewa ta pani, a klipy na Youtube pod Jej piosenki również są fantastyczne.! Magia :) ale nie sądzę, że jedzie Ona na metaamfetaminie... a Ty na początek możesz przetłumaczyć ten wiersz. :-)
agquarx
[quote=Jimmi]Rzeczywiście bardzo ładnie śpiewa ta pani, a klipy na Youtube pod Jej piosenki również są fantastyczne.! Magia :) [/quote] Miło mi to słyszeć. Wreszcie ktoś się poznał na prawdziwej Sztuce :-) [quote=Jimmi] ale nie sądzę, że jedzie Ona na metaamfetaminie... a Ty na początek możesz przetłumaczyć ten wiersz. :-)[/quote] Loreena McKennitt zabroniła nawet wszelkich komentarzy zawierających w sobie jakichkolwiek nawiązania do jej *wyglądu zewnętrznego* i lub *psychoaktywnych substancji* na jej message board (http://quinlanroad.com). Myślę, że pozwala sobie co najwyżej na dobre, czerwone wino do kolacji. Na pewno nie pali niczego, ze względu na głos :-) To nie Loreena jedzie (jechała) na metaamfetaminie, a Miranda. Miranda to prawdziwe imię, a McKennitt to tylko pseudonim artystyczny, Miranda nie jest fizycznie spokrewniona z panią Loreeną :-). Jest za to z nią związana duchowo. Jej muzyka wyciągnęła nas z wielu dołków i była prawdziwym zbawieniem dla mnie kiedy zamknęli mnie z moim iPodem na rok w szpitalu psychiatrycznym (w Instytucie Neurologii w Warszawie). Tylko jej muzyka pozwoliła mi na zachowanie zdrowych zmysłów i dała siłe, by opierać się próbom zrobienia ze mnie prawomyślnej obywatelki tego kraju.
szarik (niezweryfikowany)
a ja bym prosił o tę asteroidę.
gal Anonim (niezweryfikowany)
strzel se palcowe
agquarx
[quote=gal Anonim]strzel se palcowe[/quote] Może chcesz użyczyć nam Twojego języczka? ;-)
mukonen (niezweryfikowany)
[quote=agquarx][quote=gal Anonim]strzel se palcowe[/quote] Może chcesz użyczyć nam Twojego języczka? ;-) [/quote] ja chce ! :)
agquarx
[quote=mukonen][quote=agquarx][quote=gal Anonim]strzel se palcowe[/quote] Może chcesz użyczyć nam Twojego języczka? ;-) [/quote] ja chce ! :)[/quote] Wyślij fotkę na agquarx@gmail.com. Tylko proszę nie przysyłać zdjęć części ciała ;-)
Jimmi (niezweryfikowany)
Wyślij fotkę samego języka, przecież o niego tutaj chodzi. a z piosenek McKenitt podoba mi się "The Mummers Dance" http://www.wrzuta.pl/audio/dyujr4qCBa/ I nie daj się zamknąć Aga, póki nie wkurzasz innych użytkowników to jest całkiem spoko :-)
agquarx
[quote=Jimmi]Wyślij fotkę samego języka, przecież o niego tutaj chodzi. a z piosenek McKenitt podoba mi się "The Mummers Dance" http://www.wrzuta.pl/audio/dyujr4qCBa/ I nie daj się zamknąć Aga, póki nie wkurzasz innych użytkowników to jest całkiem spoko :-)[/quote] Dziękuję serdecznie za poparcie - może dodasz coś do przygód młodego używkowicza? :-)
Anonim (niezweryfikowany)
http://www.erowid.org/experiences/exp.php?ID=5316 "There also seemed to be plant-people on the roofs of nearby houses. The air was alive with the sounds of sex." Świetny jest :) LSA + LSD.
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • LSD-25
  • Marihuana

Domowe Zacisze z przyjacielem, pusta chata na wsi, rodzina wyjechała. Nastawienie pozytywne.

Trip ten miał miejsce około 4 lata temu, skutki tego przeżycia odczuwam w małym stopniu do dziś. Jako, że było to dawno temu i działo się wtedy bardzo dużo, przy czym background też jest ważny, postaram się utrzymać fakty zwięźle i rzeczowo.

Background:

  • Benzydamina
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz

W swoim przytulnym pokoju, w półmroku, chęć zobaczenia pierwszych halucynacji w życiu.

Hmmm. Od czego by tu zacząć? Teraz w trakcie pisania tego TR jest jakieś 10 h 45 min od czasu wejścia 0,5 g benzy, jeszcze się nie pozbierałem, ale daje w miare radę pisać. Wczoraj korzystając z okazji, że będe sam w domu przez jakąś godzinę (co rzadko się zdarza bo przeważnie w domu i tak zostaje moja siostra). rozpuściłem prawidłowo według opisu jedną saszetkę w 30ml letniej wody. Rozpuszczałem ok. 10 min. W międzyczasie zrobiłem sobie duży zapas herbaty (szklanka rumianku, szklanka melisy oraz duży dzbanek z wcześniejszą melisą, rumiankiem oraz dwiema świerzymi miętami.

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Noc, brak zbędnego towarzystwa, humor jak zwykle dopisywał, własny dom.

Godzina 22:38 — właśnie połknąłem ostatnią parasolkę z ferajny o wadze pięciu gramów. Wiedziałem, że będzie to lot wysoki, bo dobrze znam te grzyby — w końcu sam je wyhodowałem. Rozpaliłem sobie w kominku, przygotowałem spanko i ułożyłem się wygodnie, czekając na pojawienie się pierwszych efektów.

 

  • Gałka muszkatołowa

Jakieś 2 lata temu przeżyłem nieco głupi okres fascynacji wszelkimi narkotykami. Obecnie mi przeszło, ale może komuś do czegoś moje wypociny się przydadzą. Byłem kompletnym dziewicem w tym temacie - nawet nie piłem alkoholu. Pod wpływem ispiracji tej strony kupiłem trzy opakowania mielonej gałki muszkatołowej (chyba 20 gram, ale nie jestem pewien) firmy ZIOŁOPEX.