REKLAMA




Babcia hodowała marihuanę

Takiego usprawiedliwienia dla hodowli marihuany policja jeszcze nie słyszała. Starsza pani, zapalona ogrodniczka z powiatu leżajskiego (podkarpackie), tłumaczyła funkcjonariuszom, że uprawia konopie indyjskie, ponieważ... jest to roślina odstraszająca szkodniki!

agquarx

Kategorie

Odsłony

2868
Takiego usprawiedliwienia dla hodowli marihuany policja jeszcze nie słyszała. Starsza pani, zapalona ogrodniczka z powiatu leżajskiego (podkarpackie), tłumaczyła funkcjonariuszom, że uprawia konopie indyjskie, ponieważ... jest to roślina odstraszająca szkodniki! Zdaniem właścicielki eksperymentalnego poletka, nic tak jak konopie indyjskie nie unieszkodliwia paskudnych owadów, które niszczą jej inne rośliny. Podobno z tego powodu 72-latka miała na działce 364 dorodne krzaki konopi. Policjanci nie dali się jednak zwieść narkotykowej ogrodniczce i grozi jej teraz 2--letnia odsiadka.

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
zostawcie Panią w spokoju...
don_stanislao (niezweryfikowany)

Konopie w rolnictwie uznawane są za jedną z najbardziej przyjaznych środowisku roślinę. Konopie same zagłuszają chwasty i hamują rozwój niektórych z nich( np. gwiazdnicy pospolitej). Na ogół odstraszają szkodniki i hamują rozwój nicieni glebowych. Powszechnie wiadomo ze konopi boi się Bielnik Kapustnik czy Stonka Ziemniaczana. Liście mogą być też wykorzystywane do celów pastewnych. Instytut Włókien Naturalnych zakończył badania uprawy konopi na glebach skażonych przez przemysł miedziowy. Wyniki przyniosły pozytywne wyniki. Konopie pobrały z gruntu niechciane związki miedzi i oczyściły w ten sposób glebę wcześniej skażoną.

 

Mało?

Anonim (niezweryfikowany)
LOL, a młodemu by za tyle kszczoruf grozilo whuj wiecej, ocb?
kukulach (niezweryfikowany)
[quote=Anonim]LOL, a młodemu by za tyle kszczoruf grozilo whuj wiecej, ocb?[/quote] Generalnie jak z mniejszych dochodow jest pobierane mniej podatkow to wyobraz sobie dlaczego babcie mieli by karac 12stka skoro sama ledwo dyszy
Anonim (niezweryfikowany)
"Starsza pani, zapalona ogrodniczka z powiatu leżajskiego (podkarpackie), tłumaczyła funkcjonariuszom, że uprawia konopie indyjskie, ponieważ... jest to roślina odstraszająca szkodniki!" No i kurwa co sie dziwisz jebany kundlu; konopia ma więcej zastosowań niż zjebany tytoń
Anonim (niezweryfikowany)

20 lat temu wiekszosc "babc" chodowala maryske przeciwko szodnikom,i sobie to chwaliły, nie wiedzialy jakie maja własciowosci te rosliny, a dorastajaca wtedy mlodziez (w tym Tusk) chetnie korzystaly z tego faktu, jakie to musialy byc piekne czasy...

Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina

Wstępu słów kilka


A więc nadszedł czas aby skrobnąć kilka słów od siebie. Tematem (jak zapewne się można domyślić) będzie kodeina, bliski krewniak morfiny (cały czas zastanawiam się jak bliski). Niech to TR będzie dla was czymś, co być może skłoni do przemyśleń.


  • Szałwia Wieszcza

Salvia Divinorum ekstrakt 12x ponoć

Poziom doświadczenia: pierwszy raz

Metoda spożycia: palenie przez lufę wodną

Set & Setting: plener w aucie

Dotychczsowe środki: Maria, MDMA, DXM, LSD, Grzybki, Feta, N2O (wszystko to nie za często) oprócz Marii ;)

  • Mefedron

Wiek: 20lat

Dawka: bliżej nieokreślona. ;p

Doświadczenie: alkohol, tytoń, konopie, DXM, kofeina, LSD, XTC, 2C-E

S&S: Pierwszy raz z mefedronem. Nieco mieszane uczucia. Z jednej strony byłem zmęczony i było sporo (jak na mnie) jarania w tamtym czasie, z drugiej strony nowa substancja, empatogen, szansa na pozytywne doświadczenie. Ostatecznie nakręciłem się na to drugie.

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Otoczenie: Początek - mieszkanie brata, dobrze znane dające poczucie bezpieczeństwa, nie licząc ciemnych zakamarków. Mieszkanie duże, w starej kamienicy. W trackie: podróż do świata zewnętrznego - nocny spacer. Później powrót na wspomniane mieszkanie i tam już do końca tripu w jednym największym rozległym pokoju. Pokój dający wiele bodźców wzrokowych, dużo kolorów, kształtów, stare meble, obrazy. Trip 4- osobowy z zaufanymi ludźmi. Całkowity brak lęku przed nimi, bardziej lekki lęk o nich, spora wzajemna empatia. Nastawienie: lekki lęk ale chce spróbować, próba oczyszczenia z oczekiwań co do substancji, w głowie teksty z książek o psychodelikach i szamanizmie. Chęć doświadczenia i rozwoju.

Siedzimy w kuchni na mieszkaniu u brata. Przed nami 4 kielony wypełnione wodą i białym proszkiem. Jestem Ja, "A" czyli mój brat, "K" czyli jego dziewczyna i "M" czyli mój dobry kumpel. Jestem w tym dobrym położeniu, że wszystkich znam bardzo dobrze. "M" z "K" znają się dosyć słabo, "M" z moim bartem już lepiej. Chociaż wszyscy się bardzo lubią. Piszę o tym dlatego, że będzie to miało wpływ na późniejsze postrzeganie siebie nawzajem. Godzina około 18:00 - ładujemy.

randomness