badania i sondaże

Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny

W przypadku nastolatków jakakolwiek marihuana może mieć wpływ na zdrowie emocjonalne i wyniki w nauce – ostrzegają naukowcy na łamach pisma „Pediatrics”.

W ostatnich latach obserwuje się rosnące zainteresowanie marihuaną medyczną wśród nastolatków i młodych dorosłych. W miarę jak więcej stanów w USA legalizuje jej medyczne zastosowanie, badania nad tym, jak i dlaczego młodzi ludzie sięgają po ten specyfik, stają się coraz bardziej istotne. W artykule tym przyjrzymy się głównym powodom, dla których młodzi ludzie decydują się na korzystanie z marihuany medycznej, na podstawie najnowszych badań z platformy telemedycznej Leafwell.

W ostatnim sondażu przeprowadzonym przez YouGov, większość dorosłych Amerykanów zgłosiła pozytywne doświadczenia z marihuaną i psychodelikami takimi jak psylocybina, LSD czy MDMA. Badanie, przeprowadzone w dniach 25-28 kwietnia 2024 roku, objęło 1,134 dorosłych obywateli USA i dostarczyło fascynujących wniosków dotyczących zarówno doświadczeń z tymi substancjami, jak i ich wpływu na postawy społeczne wobec legalizacji.

E-papierosy stały się jedną z najbardziej popularnych używek nikotynowych, wśród młodzieży. Do ich codziennego używania przyznaje się prawie połowa uczniów szkół podstawowych oraz średnich. Najczęstszym elementem motywującym młodzież do sięgania po papierosy jednorazowe, jest stres. Duża część sięga również po nie ze względu na dużą dostępność i szeroki zakres smaków.

W 2021 roku MDMA, kokainy i amfetaminy używaliśmy w Europie mniej niż przed pandemią. Wyniki badania przeprowadzonego w kwietniu i marcu zeszłego roku pokazują, że nie tylko szkoła i praca przeniosły się do domów, ale również narkotyki bierzemy najczęściej właśnie w mieszkaniu.
Zajawki z NeuroGroove
  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

Dom Nastawienie pozytywne chęć przeżycia w końcu właściwego Szałwiowego tripu.

 

 

WSTĘP

  • Alkohol
  • Golden Teacher
  • Grzyby halucynogenne
  • Klonazepam
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Do samego tripa nastawiony byłem bardzo pozytywnie, przed zjedzeniem popytałem wielu znajomych, którzy wcześniej mieli kontakt z psychodelikami — szczególnie grzybami — o m.in. czas działania, przebieg, możliwe problemy, dawkowanie itd. Wszystkie informacje pokrywały się ze sobą, więc czułem się pewnie i zdecydowanie. Grzybki miały zostać zjedzone na terenie bardzo spokojnej dzielnicy na obrzeżach dużego miasta — kilka bloków, w większości szerokie ulice i domki jednorodzinne. Znajduje się tam niewielki park, wieczorem i w nocy praktycznie zawsze pusty, w którym często przesiadujemy paląc ziółko i nigdy nie było tam żadnego przypału, a więc idealne miejsce na początek tripa. Tamta noc była w miarę chłodna - około 10 stopni na plusie, ale byłem ciepło ubrany, miałem również plecak a w nim 3 litry wody, chusteczki do nosa i trochę jedzenia. Ulice w tej okolicy po zmroku są cały czas puste, rzadko spotyka się nawet pojedynczy samochód, a co dopiero pieszego. Jest to w miarę zielona okolica, przy prawie wszystkich ulicach rosną drzewa i krzaki, jest też kilka parków i skwerów.

Czekałem na tę chwilę od dobrych kilku dni, od kiedy kolega (dalej będzie nazywany B.), który swoją drogą zawsze bał się psychodelików, nigdy nie brał i unikał ich, po raz pierwszy przyjął u znajomego łącznie około 4 gramów nieznanego gatunku grzybów — najpierw 1,5g, a po wejściu fazy kolejno 1,5 i 1 na dorzutkę. Po tamtym wieczorze skontaktował się ze mną i oznajmił, że nigdy w życiu nie przeżył czegoś tak niezwykłego — że jest to stan nieporównywalny do MDMA, amfetaminy, koksu, zioła ani niczego innego co kiedykolwiek próbowałem.

  • Dekstrometorfan
  • Retrospekcja

---

To znów ten sam jebany chłam. Dobrze wiemy jaki. Ale zanim spluniesz nań, postaraj się zrozumieć.

Zrozumieć? Ale co?

Mnie? Nie. Nie oczekuję tego. Jestem zbyt indywidualnym chujem, zbyt małym gnojem, by domagać się atencji (a jednak to robię, co nie?)

Słowa? Emocje? Czyny? Chuj wie, jak to nazwać. Chodzi mi o mieszankę esencji składającej się na perspektywę.

Widzisz... bo sprawa polega na tym, że jestem tylko człowiekiem. I jak Ty- widzę z jednej perspektwywy. Oczywiste? Może nie?

Moja jest lepsza, Twoja jest gorsza- a mówi to każdy.

  • Marihuana
  • Powój hawajski

Set & Setting - Sroga zima, rok 2003, grudzień. Chęć przetestowania kuzyna LSD, czyli LSA. Po paru godzinach doszła niezaplanowana Marihuana.

Godzina ok.~ 19:30. Dobre samopoczucie, pozałatwiane sprawy i wypoczęty organizm. Wraz ze mną, zaufany i bardzo dobry przyjaciel. Wieś, ok.~ 2,5 k mieszkańców.

Najpierw mój pokój, tu odbyła się konsumpcja. Następnie droga do przytulnego pokoju kumpla, gdzie nie ma najmniejszego przypału.

Reasumując - złote warunki.