Zolpidem – niewiarygodne efekty u ludzi o uszkodzonym mózgu

Z-drugs – substancje wykazujące powinowactwo do receptora benzodiazepinowego, nie dzielące jednak podobieństwa strukturalnego z benozdiazepinami.

Moderatorzy: Leki, GABA

Posty: 8 Strona 1 z 1
Rejestracja: 2009
  • 5087 / 197 / 8


Film „Miracle Effect of Ambien” na YouTube

Ludzie, których mózg został uszkodzony (np. w wyniku zawału, albo traumy fizycznej) odczuwają znaczną poprawę kondycji po zażyciu zolpidemu. Odkrycie jest dosyć świeże, lecz dokonane zostało przypadkowo. Na filmie widać fantastycznie, jaką wybitną poprawę dają zwykłe dawki zolpi. Myślę, że ta wiedza powinna się rozejść jak najbardziej, bo to niezwykle dostępne rozwiązanie na okrutnie dolegliwy problem. Jedyny minus to fakt, że korzyści ustępują wraz z działaniem zolpi.
Rejestracja: 2018
  • 1194 / 95 / 0


Jeśli to prawda to myślę że może to dotyczyć się chyba wszystkich benzodiazepin.

"Agresja na Polskę była dla Niemców polem doświadczalnym dla siły metamfetaminy"

Teresa Kowalik i Przemysław Słowiński, autorzy książki „Dragi i wojna – narkotyki w działaniach wojennych” w wywiadzie dla serwisu wPolityce.pl

Kolejne ofiary e-papierosów?

Tajemnicza choroba wywołana przez inhalatory „staje się epidemią”. Obecnie w USA leczonych jest ponad 215 użytkowników waporyzatorów nikotyny.
Rejestracja: 2012
  • 4843 / 237 / 0


Zolpidem nie jest benzodiazepiną.
Rejestracja: 2010
  • 195 / 11 / 0


08 lipca 2018TheLight pisze:
Zolpidem nie jest benzodiazepiną.
Nie jest to benzo, a grupa zwana Z-Drugs - na rynku mamy zolpidem, zopiklon, eszopiklon a i pewnie parę innych analogów powstanie, tylko kwestia czasu. Możliwe, że jeszcze lepiej działających, z mniejszą ilością efektów ubocznych . A to tylko jedna grupa zwaną "Cyclopyrrolones".

Podobnych substancji są dziesiątki - https://en.wikipedia.org/wiki/Nonbenzodiazepine.
Rejestracja: 2009
  • 5087 / 197 / 8


Wydaje mi się, że zolpidem nie jest tak selektywny* na receptorze benzodiazepinowym, jak same benzodiazepiny i jest jakaś nieznana interakcja z którymś z podtypów receptorów, która wzmaga, albo w ogóle umożliwia efekty pokazane w filmie.

* — działający wyłącznie na…
Rejestracja: 2011
  • 201 / 15 / 0


Rejestracja: 2013
  • 683 / 136 / 0


Przy udarze niedokrwiennym uwalnia się dużo glutaminianu, ktory niszczy komórki nerwowe. Ten neuroprzekaźnik uwalnia się z uszkodzonych neuronów. Jednak, gdy chory otrzyma pomoc i neurony już nie obumierają, to i tak, te które przeżyły dostają znów po dupie drugą falą glutaminianu uwalnianym przez astrocyty. Wtedy antagoniści NMDA chronią neurony przed drugą falą i chronią mózg przed dalszym spustoszeniem.

@surveilled

Nie wiem czy mówie tu na temat. Chcę tylko zwrócić uwagę na szerszy obraz i m. in. komórki glejowe.

Bo np. na hodowle samych neuronów MPTP nie działa. Tzn. nie zabija samych neuronów. Natomiast kiedy do hodowli dodamy astrocyty sytuacja się zmienia. Astrocyty zmieniają MPTP na MPP+ i dopiero ten związek chemiczny niszczy neurony.
Rejestracja: 2007
  • 211 / 24 / 0


27 lipca 2018surveilled pisze:
Wydaje mi się, że zolpidem nie jest tak selektywny* na receptorze benzodiazepinowym, jak same benzodiazepiny i jest jakaś nieznana interakcja z którymś z podtypów receptorów, która wzmaga, albo w ogóle umożliwia efekty pokazane w filmie.

* — działający wyłącznie na…
Zolpidem oraz jego dwie bratnie substancje są dużo bardziej selektywne niż jakiekolwiek bdz. To bdz są nieselektywne, są też ogólnie bardzo złymi lekami. Warto je stosować w razie konieczności w szpitalu. Kiedyś były barbiturany, potem mniejsze zło, bdz, a teraz mniejszym złem jest pregabalina czy zolpidem. W szpitalach za to spotykam coraz częściej osoby na detoksykacji od zolpidemu. Zupełnie inaczej działa na osoby które nie mają zaburzonego Gabanergicznego systemu przez stosowanie bdz nie zgodnie z zaleceniami, (rekracyjnie). I u takich osób odpowiedz organizmu na zolpidem jest znikoma lub niewielka, i bardzo krótka. Za to osoby które nie brały narkotyków/leków, wystarczy, że nie położą się spać po zolpidemie, a efekt będzie łatwy do zaobserwowania. Odurzenie, lekkie, przyjemne, lekka euforia i brak lęku. Taki stan pojawi się jednak parę razy, potem do jego osiągnięcia jest potrzebna spora dawka, lub jest to już nie możliwe. Widziałem osoby szukające pierwotnego stanu (10mg) sięgające od brania całego listka po nawet dwie lub trzy paczki. Widziałem też, co się z tymi osobami działo na oddziale. Objawy odstawienne są tak ciężkie jak przy bardzo dużych ilościach bdz, jednak znacznie krótsze. Po zolpidemie 8-14 dni detoksu załatwiało sprawę, (jednak po powrocie ponowne branie nie dawało już żadnych objawów odurzenia) a po bdz to okres 1 miesiąca po wcześniejszym zejściu z dawek lub nawet ponad 2 miesiące na bezwzględnym ciachu bdz i leczeniu objawowym by dać radę się zdetoksykować. Wspólną cechą jest silne drżeniem, niespokój, odrealnienie, lęki, depresja, brak snu. To tak ogólnie. Nie polecam tego. Plusem jest chociaż to, że dla nie wiedzących ludzi, bez styczności z nadużywaniem wcześniej innych rzeczy, przedawkowanie jest trudne do uzyskania, lub wręcz niemożliwe. To takie moje porównanie tego co widziałem ostatnio.
Posty: 8 Strona 1 z 1
Wróć do „Niebenzodiazepiny”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości