DXM - Nadmiernie długi zjazd

Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 19 Strona 1 z 2
Rejestracja: 2015
  • 12 / / 0


Siemanko, czytam to forum od jakiegoś czasu ale postanowilem dziś pierwszy raz samemu zadać pytanie. Chodzi o reakcje mojego organizmu i mózgu na DXM. Chce zacząć od początku. Z narkotykami mam niewielkie doświadczenie, sporadycznie pale mj, zdażyło mi się ćpać kodeine i dwa razy w życiu DXM. A zaraz napiszę, czemu tylko dwa razy.

Pierwszy raz DXM wziąłem w wieku 16 lat. Była to wtedy dla mnie kompletna abstrakcja, pamiętam, że na faze czekalem dobre 2 godziny, a ziewanie sprawiało u mnie dziwne przeszywające ciało drgawki, co chyba nie jest dość czestą przypadłością. Nie martwiło mnie jednak to. Dzień po chodziłem jakiś taki nieswój, moglem manipulować troche obrazem na własne zawołanie, do tego przy zamnkiętych oczach, jak troche polezalem na łózku to występowały lekkie zwidy. Wieczorem ta zwała położyła mnie do łóżka, koniecznie potrzebowałem odpoczynku. I wtedy się zaczęła zabawa. Obudzilem się w srodku nocy na pełnej fazie, swędzenie głowy, kłopoty z chodzeniem, straszne halucynacje, poszerzone źrenice. Pobiegłem do łazienki i przyglądalem sie w swoje odbicie. Gdy już się kompletnie rozbudzilem, faza zanikła. Później nie moglem zasnąc przez noc, bo miałem wrażenie, że zniszczyłem sobie mózg, że już zawsze będe miał takie ataki fazy, takie typowe lęki. Myslalem tak, bo przeżyłem po zazyciu DXM cały jeden dzień i czułem się w miare trzeźwy, czyli dopiero po ponad 24 godzinach od wzięcia, złapała mnie ta dziwna nocna bania. Po jakimś czasie wydobrzałem.

Po 2 latach, kompletnie zdrowy i czysty (palilem tylko mj raz na miesiąc, lubie uczucie trzeźwosci a narkotyki to dla mnie ucieczka od codzienności, lecz nie potrzebuje robić tego często) znów zdecydowalem sie na DXM. 15 tabletek, bo stwierdzilem po ostatnim, że chyba jestem nadwrażliwy. Faza bardzo przyjemna, poczucie zjednoczenia z bliskimi, super doznania przy sluchaniu muzyki, zjednoczenie z naturą i wrazliwosc na jej piękno. Tym razem nie wystąpiły takie dziwne powikłania jak wcześniej, na dzien po wzieciu bylem bardzo szczęsliwy. Niestety co mnie niepokoi, jest już 4 dzień po deksie, a ja nadal czuje sie zamroczony, odrealniony. Czuje nieustannie lekkie ciśnienie w głowie, w różnych jej częsciach, mam problemy ze skupieniem się, gra na gitarze a może raczej trzymanie rytmu sprawia mi spore problemy. Zachowuję sie dosyć normalnie, ale nie czuję sie normalnie, czuje, jakby mój mózg był ciągle brudny, czymś zadręczony, mimo, że jestem teraz wolny od obowiązków. Pamięc krótkotrwała też szwankuje. Generalnie słabo mi się podoba ten stan i fakt ze trwa tak dlugo. Objawy mam podobne do nerwicy lękowej, dodatkowo gdy leże mam drgania mięsni, które sprawiają mi przyjemnośc. Mam zespół niespokojnych nóg, a teraz nie odczuwam w ogole objawów. Przy zasypianiu czuje w głowie narastające ciśnienie. Dodatkowo co ciekawe, nie jestem zdolny do wytrysku. Dziwi mnie to wszystko, faza po DXM bardzo mi sie podoba, jednak czy powinienem to na zawsze odrzucić ? Do tego ile może potrwać mi jescze taka zwała, i czy może to zostać na zawsze ?

eso

Rejestracja: 2009
  • 3948 / 146 / 0


to wina serotoniny, kilka dni po dekszeniu mozesz miec takie efekty, powinny powoli slabnac z kazdym dniem. to co opisujesz brzmi jak efekty uboczne przyjmowania antydepresantow SSRI, ktore tez dzialaja na serotonine a DXM jest SRI.

Dlaczego konsumenci konopi w stanach z legalną marihuaną wciąż wybierają czarny rynek?

Marihuana jest teraz w Kalifornii legalna... czemu więc mieszkańcy tego stanu wciąż masowo korzystają z usług tradycyjnych dilerów?

Samolot pełen kokainy roztrzaskał się o ziemię. Wartość? Nawet 500 milionów złotych

Historia jak z serialu "Narcos", a jednak prawdziwa. W głębokiej meksykańskiej dżungli rozbił się prywatny samolot. Na jego pokładzie było 1,3 tony kokainy, czyli równowartość nawet 500 milionów złotych.
Rejestracja: 2015
  • 12 / / 0


Tak, czytałem o tym, jednak jestem zdrowy psychicznie(albo własnie może i nie) i nie biore żadnych antydepresantów. Czy mam się czegoś obawiać i kompletnie zrezygnować z DXM ?
Rejestracja: 2015
  • 21 / / 0


Mam podobne objawy co autor. W piątkowy wieczór zażyłem 150 mg DXM. Po około 2h 150 mg kodeiny. Około 6h od pierwszej dawki DXM dorzuciłem kolejne 150 deksa. Był to pierwszy raz z DXM i niepierwszy z kodą. Trzepnęło mnie bardzo mocno. Jeszcze tej samej nocy wstając z łóżka miałem mega brak koordynacji ruchowej. Następnego dnia totalne ogłupienie i skakanie obrazu ale czułem, że efekty już słabną. Wieczorem w sobotę zarzuciłem 300 mg kody i bardzo szybko mnie zmuliło. Poszedłem spać, następny dzień wciąż efekty DXMowego kaca i zmuła po południu. Myślałem ze zdrzemnę się godzinkę ale wyszło pięć. W poniedziałek kacowe skakanie obrazu i nieogar minęły ale czułem się strasznie senny. Wstałem wcześnie rano, po około godzinie położyłem się spać znów myśląc ze dośpię godzinkę i będzie git. Obudziłem się o 13, a po 2h znowu mnie zmuliło. W dodatku czułem lekki ból mięśni (taki grypowy) i to co autor wspomniał - zespół niespokojnych nóg. Zażyłem tabletkę Dorety (325 para / 37,5 trampka) i po pobudce po około 3h powtórzyłem dawkę przeciwbólowych. Sen nużył mnie do końca dnia. W nocy budziłem się strasznie sie pocąc, ja zreszta przez te 3 ostatnie dni.

Mówisz kolego, że to przez serotoninę. Jak daleko z tego stanu do zespołu serotoninowego? Czy organizm sam sie doskonale po tym zregeneruje? Jakie używki można przyjmować by nie przeszkadzać mu w tej regeneracji? Stim nie zaszkodzi? Bo przyznam, że męczy mnie ta senność a potrzebuje być aktywnym fizycznie za dnia.
Rejestracja: 2015
  • 12 / / 0


U mnie dolegliwosci jakby słabną, albo wmawiam sobie, że słabną, tak czy inaczej dalej czuje sie lekko odrealniony, nie mam jednak już takich kłopotów ze skupieniem się. W nocy też budzę sie pare razy jak ty, ale nie spocony, tylko tak zwyczajnie, nie czuje gorąca lub chlodu. Skurcze mięsni juz mi prawie przeszły jednak wolalbym pozbyć sie najbardziej dokuczającego mi objawu czyli tego zacmienia na bani.

eso

Rejestracja: 2009
  • 3948 / 146 / 0


Zielik18 pisze:
Tak, czytałem o tym, jednak jestem zdrowy psychicznie(albo własnie może i nie) i nie biore żadnych antydepresantów. Czy mam się czegoś obawiać i kompletnie zrezygnować z dxm ?
nie o to chodzi, dxm dziala podobnie do antydepresantow z ta serotonina dlatego przypomina efekty antydepresantow jakie opisales, to normalne przy braniu dexa.

czy zrezygnujesz czy bedziesz brac to juz Twoja decyzja. :-D

@Niktinic, do zespolu serotoninowego troche jest, trzeba by polaczyc dxm z czyms innym mocno dzialajacym na serotonine, na tramal lepiej uwazac bo tez dziala na sero. ja osobiscie dostalem mocnego zespolu serotoninowego od 200mg sertraliny (ssri) i 45omg dxm. ogolnie najlatwiej dostac ZS biorac wieksze ilosci dxm na lekach ssri.

delikatny zespol czy stan 'podzespolowy' mija sam z czasem jezeli czujesz, ze jest coraz slabszy. mocny swoja droga tez moze sam minac ale lepiej nie ryzykowac, mozna go zbic benzodiazepinami, od biedy alkohol tez daje rade.
Ostatnio zmieniony 12 sierpnia 2015 przez eso, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2015
  • 12 / / 0


Hej eso, znasz kogos u kogo kac dxmowy sie utrzymuje do tygodnia ? U mnie mija jutro tydzien od zarzucenia i nadal mam taki "pijany wzrok" troche jakbym byl otumaniony, problemów z koncetracją juz takowych nie mam, jezeli chodzi o koncentracje to sprawdzam to na zasadzie gry na gitarze i już daje rade. Jednak to juz 6 dzien a ja nadal mam odczucie lekkiego odrealnienia.

EDIT:
Chciałbym również dodać, że dorzucałem. Jako, że jestem na to nadwrażliwy to faze mialem juz po 10 tabsach, i dorzucilem jescze 5 tabletek podczas fazy.
Ostatnio zmieniony 13 sierpnia 2015 przez LucretiaMyReflection, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Scalono, post pod postem.
Rejestracja: 2013
  • 221 / 13 / 0


Temat na czasie widzę :D

U mnie podobne objawy, z tymże po 72h od tripu zostały mi skurcze oraz napięcie w okolicy klatki piersiowej. Pierwsze 24h objawiały się szczękościskiem, próbowałem gorącej kąpieli i dużej ilości alko żeby jakoś się rozluźnić ale skończyło się na urwaniu filmu (po wypiciu 0,5l na 2 os i 2 piw, gdzie zwykle ta ilość tak na mnie nie działa) i kolejnego dnia efekt dalej występował. Niby efekt słabnie, ale nie jakoś bardzo zauważająco.
Ktoś próbował zielonego/kody na taki stan?
Rejestracja: 2012
  • 438 / 10 / 0


Jeśli chodzi o wytrysk oraz słabą tolerancję na alkohol to zupełnie w normie. Nie wiem jak było na początku ale teraz po x tripach nieraz dobiję do 5 browarka i nagle zerwany film... trzeba bardzo uważać na alkohol bo 1 drink za dużo i masz zerwany film. Jeśli chodzi o wytrysk to faktycznie na drugi dzień nie ma szans na dojście z partnerką... można jechać i jechać i nic. Sprawa się statkuje na 3 dzień lecz wtedy znowu działa w drugą stronę i mam przedwczesny... Wydaje mi się, że trochę sobie wkręcacie. Po 24 godzinach powinieneś się już czuć normalnie.
Rejestracja: 2015
  • 21 / / 0


I wszystko jasne- wina dorzucania.Po dorzutce proporcje DXM/DXO się zmieniają i efekty trwają dużo dłużej. Gdy zażywałem jednorazowe dawki w krótkich odstępach czasu (5 tab co 5 min) to nagle wszystko było w porządku i zjazd przebiegł podręcznikowo, a co ważniejsze był ledwie wyczuwalny. Chociaż przy dużych dawkach deks po prostu trzyma tym swoim ogłupieniem naprawdę długo. Dziś rano o 8 aplikowałem 45 tab i do tego momentu mam zamułę i klatkowanie obrazu.
Posty: 19 Strona 1 z 2
Wróć do „DXM”
Na czacie siedzi 70 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości