Długo jestem z hyperkiem, całe lata przeglądam forum, to pierwszy mój post i od razu zakładam temat
Moja partnerka(26l) od pół roku boksuje się z stanami depresyjnymi, ma niskie poczucie własnej wartości, emanuje negatywną energią(bardzo dużo rozgoryczenia) i nie potrafi wykrzesać z siebie pozytywnego nastawienia, jest wrażliwa na jakiekolwiek sytuacje które ją emocjonalnie dotykają stąd często pojawia się płacz. Nie ma w niej chęci wyjścia do ludzi, brakuje siły do podjęcia inicjatywy. Stała się też zaborcza, obawia się mojego otoczenia, ma problemy z akceptacją tego, że jestem pozytywnie nakręcony kiedy przebywam z przyjaciółmi. Staram się jak mogę ale jedna osoba nie da rady wykrzesać tyle positive vibes, żeby starczyło dla dwóch. Ona jest sportowcem, bardzo dobrym w tym co robi, trenuje innych ludzi i sama bierze udział w zawodach jednak cały wolny czas spędza w łóżku, nie ma w niej chęci wyjścia do ludzi, brakuje siły do podjęcia inicjatywy. Stała się też zaborcza, obawia się mojego otoczenia, ma problemy z akceptacją tego, że jestem pozytywnie nakręcony kiedy przebywam z przyjaciółmi.
Zgodnie z zaleceniami psychologa sportowego udaje się do psychiatry aby przepisał jej leki na depresję, antydepresanty. Teraz pytanie, które jest kluczem, jak mogę ją wspomóc w tej terapii? Jest tu sporo osób, które są w trakcie lub taką terapię przeszły, co by Wam podczas niej pomogło? Jaki rodzaj wsparcia?
Pozdrowienia :)
Poza tym, licz się z tym, że sama farmakoterapia może nie wystarczyć i potrzebna będzie również psychoterapia.
Co do antydepresantów - bądź dla niej wsparciem (bo zwłaszcza na początku człowiek ma jeszcze mniej energii do życia, niż przed podjęciem leczenia) ale nie niańką. I aktywizuj do wspólnych zajęć.
Fajnie, że szukasz pomocy już od samego początku. Życzę Ci wytrwałości a dziewczynie wygrania tej nierównej walki z chorobą.
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki
26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.