Parę miesięcy temu spróbowałem mety, chyba ze 3 imprezy takie miałem (w przeciągu miesiąca) że kumple to mieli. I potem z boku głowy zrobił mi się jakiś ropiejący bąbel. Postanowiłem to przeciąć (zdezinfekowanymi nożyczkami) i rana która z tego powstała babrała się chyba przez tydzień (dosłownie jakaś ropa plus trochę krwi) zanim zakrzepła.
Ostatnio byłem na imprezie i znowu ktoś miał metę. Wziąłem dużo i po 2 dniach znowu coś mi się pojawiło, ale z tyłu głowy.
1. Czy jest jakaś bezpieczna metoda by się tego pozbyć, albo żeby się nie tworzyło w ogóle?
2. Czy to wynika z toksyczności samej mety czy z zanieczyszczenia towaru? Czy ze wziętej ilości? (w ten jeden wieczór wziąłem chyba więcej niż wtedy przez kilka imprez)
Pozdrawiam.
"Rutyna to rzecz zgubna "
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą
Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
