Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 3 • Strona 1 z 1
  • 347 / 43 / 0
Siemka. Ogólnie udało mi się zdetoksykować od kodeiny (nigdy wcześniej w życiu nie cieszyłem się bardziej ze zdrowej kupy xD) jednak ostatnio miałem nawrót, brałem kodeinę przez 3 dni i tyle wystarczyło żeby skręt powrócił, fakt że bardzo leciutki ale jednak jest. Każdy ćpun, nawet kinderćpun wie, że jak już raz się wjebiesz, to potem następne skręty przychodzą dużo szybciej, ale żeby kurde 3 dni? Pamiętam, że przed pierwszym fizycznym wjebaniem mogłem brać 2-3 tygodnie dzień w dzień a potem przestać z dnia na dzień bez konsekwencji dla organizmu, a teraz głupie 3 dni wystarczyły aby piekło powróciło.

Zdziwiło mnie że jeszcze nie ma takiego tematu na H, więc powiedzcie drogie opio-ćpaki, jak to u was wygląda? Po jakim czasie u was pojawia się skręt? Zapraszam do dyskusji.
Świat się zmienia, słońce zachodzi a wódka się kończy.
  • 147 / 18 / 0
Heh no ja po którymś detoksie już załapałam że kazdy następny skręt przychodzi raz że szybciej dwa że mocniej. Tym bardziej zniechęca mnie to do wracania w opio, szczególnie wizja ostatniego skręta i detoksu gdzie traciłam przytomnośc.
  • 85 / 26 / 0
Ja po jednorazowym wzięciu obecnie kodeiny mam 24 godzinny skręt (ponad rok temu wziąłem raz po przerwie około 2 miesięcznej raz kodę w dawce 480mg), podczas którego jestem jedynie w stanie spać i być tak wymęczony, że to jednorazowe grzanie- które notabene wcale nie było jakoś przyjemne a stan psychofizyczny dnia następnego trwający te ~24 godziny nawet w kilku procentach nie był wart haju po tej kodeinie. Do tego bardziej czułem się struty tą kodą niż porobiony. Również skutecznie odepchnęło mnie to od jakichś "wyskoków". Poza tym takie wyskoki prędzej czy później w większości kończą się szybkim powrotem do brania. Dlatego nie warto jak mamy mocne postanowienie a myślenie nam się zmieniło o 180% i na trzeźwo czujemy się dobrze. Nigdy nie wiadomo czy nawet jednorazowe wzięcie nie zmieni nam znowu myślenia o te 180% wstecz czyli powrotu do punktu wyjścia.
Ogólnie jak ktoś brał długie lata, bez praktycznie przerw duże dawki szczególnie mocnych opio i szczególnie dożylnie jak odstawia to po jednym dniu zwykle ma już lekkiego skręta a po 3-5 dniach dostaje praktycznie skręta instant.
Znam to zarówno z autopsji jak i z relacji kumpli biorących po kilkanaście lat. Większość niestety nie żyje:(. Albo po przerwie przyjebali za dużo albo z powodu braku BHP umierali np. na sepsę bo mimo, że mieli warunki, środki finansowe etc. to walili kilka razy tą samą igłą i pompką mając aptekę pod blokiem/domem. Skrajna głupota, ale niestety tak bywa. Rozumiem jak ktoś żyje na ulicy i niszczy go sposób życia, ale nie rozumiem jak można mieć dach nad głową i pieniądze i nie dbać o BHP.

@Sophieee , sprawdź proszę PM-ki.
Ostatnio zmieniony 21 marca 2026 przez Grzejnik800, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ
Posty: 3 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ

Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.

[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.

[img]
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek

Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.