Mam 25 lat, od +/- 16 roku życia spożywam alkohol, jednak mogę podzielić to na dwa etapy - 1. Picie czego popadnie, bez zapoi, 2. picie wszyskiego pod zapoję (nawet browara).
Tak więc będąc buntowniczym gnojkiem piłem wszystko co popadnie, wódę pod tatre mocną, amareny na hejnał, najtańsze browary bez mrugnięcia okiem. Niestety w pewnym momencie, moje życie alkoholowe zmieniło się o 180 stopni, miało to miejsce podczas mojego drugiego woodstocku (2018 rok bodajże). Pamiętam to jak dziś - szliśmy z kumplami z Kostrzyna do miejsca gdzie odbywał się festiwal. Oczywiście tradycja nalegała aby ujebać się jeszcze przed dotarciem, tak więc wziąłem na pewniaka dwie amareny i ruszyliśmy ku celowi. Jakież było moje zdziwienie gdy po dużym strzale amareny (1/4 mniej więcej) cofnęło mi się... Od tamtej pory wszystko wygląda inaczej... Już podczas festiwalu zobaczyłem że coś jest nie tak, bo nie mogłem wypić tej amareny bez popijania, ba! Nie było mowy żeby przełknąć browar bez zapijania. I tak właśnie od tej pory, prześladuje mnie nie tyle smak, co posmak wszelakiego alkoholu. Jak piję browara dla przykładu, to od razu po przełknięciu mam wrażenie jakbym pił jakiś obrzydliwy wywar solny (nie mówiąc już o wódce czy innych mocnych alkoholach.
Czekam z niecierpliwością na komentarze ludzi którzy chociażby mieli styczność z osobą jak ja, bo gdzie na świecie nie byłem (a trochę byłem xD) to każdego zawsze dziwiło to, że popijam piwo. Pozdro wariaty, trzymajcie się i z fartem!
Może akurat w twoim przypadku ciało i mózg „zapamiętały” alko jako coś toksycznego na o wiele dłużej i teraz twój organizm automatycznie próbuje się przed nim bronić, wywołując taką reakcję.
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby
Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.