Dział poświęcony dyskusji nt. doboru zestawu nootropów.
ODPOWIEDZ
Posty: 2 • Strona 1 z 1
  • 63 / 5 / 0
Mój KOSMO stack wygląda tak

Cytryniec ekstrakt 9% | Schisandra chinensis (>9% schisandryn)
Dziurawiec ekstrakt 0.3% | Hypericum perforatum (>0,3% hipercyny)
Gou Teng ekstrakt 20:1
Hupercyna A ekstrakt 1% (>1% hupercyny A)
Winpocetyna ekstrakt 99% (99% winpocetyny)

Mam też piracetam, nie wiem czy na czas stacka z niego nie zrezygnuję. Myślę o dołożeniu noopeptu. Albo piracetam + noopept uzyję po zakończeniu cyklu na kosmo-stacku.

do tego magnezik, witamina d, olej lniany.

AAaa, jeszcze cholina do tego konieczna, zgadza się?


Co sądzisz o tym stacku>?
Mam być zajebisty w myśleniu, działaniu, motywacji, emocjach, fizyczności, wszystkim kurwa.

Przeniesiono @V44
  • 1444 / 376 / 13
ja bym jeszcze dodał dla zwiększenia funkcji kognitywnych: amph (ekstrakt ~5%), bieluń, pieprz i czosnek

WARN - zachęcanie do działań szkodliwych dla zdrowia i życia w dziale merytorycznym @V44
16 października 2023Stteetart pisze:
"mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
ODPOWIEDZ
Posty: 2 • Strona 1 z 1
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby

Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).

[img]
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?

W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.