chciałem się podzielić moimi doświadczeniami i jednocześnie poprosić Was o pomoc. Z góry wielkie dzięki i przepraszam za esej!
Generalnie jestem niedzielnym konsumentem – głównie – MDMA. Co 6 – 8 tygodni wychodzę ze znajomymi do klubu, a podczas zabawy wspomagamy się emką lub mieszanką MDMA (2/3) z mefedronem (1/3).
Czasami doświadczam mało przyjemnego zjawiska. Po kolejnych dawkach przypominających, wszystkie pożądane skutki zażycia zastępują następujące objawy: temperatura, zimne poty, drżenie kończyn oraz brak możliwości skupienia myśli. Największą zmianę obserwuję w odczuwaniu podniecenia – chuć z poziomu 200% spada do kompletnego 0%. Za pierwszym czy drugim razem, myślałem, że po prostu muszę dorzucić do pieca, aby odzyskać pozytywne efekty. Oczywiście nie przynosiło to oczekiwanego skutku, redose nie był efektywny, nie wracało żadne z przyjemnych emkowych doznań.
Jednak ostatnio przytrafiło mi się to już po „pierwszej” dawce. W cudzysłowie, bo po 30 minutach od wzięcia kapsułki z ok 170. mg MDMA, gdy poczuwałem, że wchodzę w peak, wziąłem drugą porcję. Niestety była ona nawet większa od pierwszej. Temperatura, pot oraz problemy ze skupieniem myśli pojawiły się pół godziny później. Wniosek: za dużo w zbyt krótkim czasie.
Wcześniej czytałem w internatach o zespole serotoninowym i generalnie myślałem, że doświadczam tego zjawiska, ale przeglądając hyperreal, znalazłem post, w którym ktoś, kiedyś opisał podobne dolegliwości, ale w kontekście przedawkowania.
Stąd moje pytania do Was:
1. przedawkowanie to synonim zespołu serotoninowego, czy generalnie są to różne zjawiska? Jeśli różne, które bardziej posuje do mojej historii?
2. kojarzę rekomendacje Erowid, ale:
a. jest jakiś konkretny, krytyczny próg ilości MDMA, który jest dla nas po prostu niebezpieczny?
b. jakiej ilości MDMA nie powinno się przekraczać w jednej dawce lub „na godzinę”, aby nie przekroczyć tej czerwonej linii?
c. jakie dawki i przerwy Wy praktykujecie, aby podtrzymywać fajne doznania, ale nie przekroczyć punktu krytycznego?
3. lepiej jest zacząć od mocniejszej dawki i potem wspierać się słabszymi, czy nie kozaczyć na początku i trzymać tę samą wartość dawek?
4. kiedy lepiej redose-ować: z zegarkiem w ręku po 2-2.5h od wejścia w peak czy czekać, aż zacznie wchodzi „dołek” (bliżej 3., 4. godziny)?
O mnie i o mojej konsumpcji:
• wiek: 31, wzrost: 177, waga: 64
• wielkość dawek: start: 150-180mg, potem: 100-120
• redose: ok. 1.5h po pierwszym peaku, potem ok. 1h po kolejnych peakach
• sposób dawkowania: oralnie, kapsułki do połknięcie
• substancja: samo MDMA w krysztale lub mix MDMA (66%) z mefedronem (33%)
• cel konsumpcji: potańczyć, wyprzytulać znajomych, a potem seks z drugą połówką (od razu dodam: czasem potrzebne wsparcie sildenafilem)
Generalnie może macie jakieś dodatkowe rady, przemyślenia? Co i jak robić, aby fajnie weszło i dobra faza została ze mną, jak najdłużej? Nie licząc pytań powyżej, może macie jakieś sprawdzone mixy z MDMA (z czym, jakie proporcje)?
Dzięki wielkie za cierpliwość i ewentualne (p)odpowiedzi oraz wskazóki!
PS Oczywiście wiem, że dawkowanie to sprawa bardzo indywidualna, że nigdy nie wiesz, co bierzesz, i z jakim poziomem jakości obcujesz.
Zacznę tak:
Stosunek brania to 1:1,5
Ty ważysz 64 (zazdroszczę!) więc powinieneś brać na start nie więcej niż 100mg tak więc już na dzięń dobry przedawkowujesz, a potem jeszcze dokładasz.
Twój miks mefy i mki? Tutaj się totalnie nie znam ale czy obie nie działają na sero? Czy to w ogóle bezpieczne? Pytam dla siebie chociaż ja do mefy się nie zabieram bo naczytałem się, że to paskudztwo.
• cel konsumpcji: potańczyć, wyprzytulać znajomych, a potem seks z drugą połówką (od razu dodam: czasem potrzebne wsparcie sildenafilem)
1. przedawkowanie to synonim zespołu serotoninowego, czy generalnie są to różne zjawiska? Jeśli różne, które bardziej posuje do mojej historii?
a. jest jakiś konkretny, krytyczny próg ilości MDMA, który jest dla nas po prostu niebezpieczny?
3. lepiej jest zacząć od mocniejszej dawki i potem wspierać się słabszymi, czy nie kozaczyć na początku i trzymać tę samą wartość dawek?
4. kiedy lepiej redose-ować: z zegarkiem w ręku po 2-2.5h od wejścia w peak czy czekać, aż zacznie wchodzi „dołek” (bliżej 3., 4. godziny)?
Czy mix jest bezpieczny? No, też nie wiem. Ale lubię to połączenie zanurzania się w muzyce z totalnym nakręceniem seksualnym. Wyjście do klubu pełni wtedy rolę gry wstępnej do tego, co na afterze. Generalnie polecam.
Dzięki wielkie za czas i odpowiedź. Z fartem!
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.