Więcej informacji: NBOMe w Narkopedii [H]yperreala
25E-NBOH (2C-E-NBOH, NBOH-2C-E) to pochodna halucynogenu fenetyloaminy 2C-E. Po raz pierwszy została opracowana przez Martina Hansena na Uniwersytecie Kopenhaskim w 2010 roku jako środek obrazowania mózgu, ale następnie została sprzedawana jako tzw. research chemical, po raz pierwszy zidentyfikowana w Brazylii w 2018 roku na skonfiskowanym blotterze, a także w Słowenii. Działa jako skuteczny agonista receptora serotoniny o podobnej afinicji do lepiej znanych związków, takich jak 25I-NBOMe na receptorach 5-HT2A i 5-HT2C.
Przydatne linki:
https://en.wikipedia.org/wiki/25E-NBOH
https://psychonautwiki.org/wiki/25E-NBOH
Substancja współcześnie często spotykana u zagranicznych vendorów na blotterach o deklarowanej ilości 1.2 mg. Zamierzam niedługo sobie kupić 5 sztuk takich blotterów. Chodzą pogłoski, że nie jest aż tak niebezpieczna jak dawne NBOMy. Działanie ma być zbliżone do 2C-E.
Ktoś jadł?
scalono - łysy
ndz mar 31, 2024 1:34 pm
Zjadłem pół blottera 1.2 mg, ale tydzień wcześniej jadłem 50 mg 4-HO-meta więc tolerka jakaś była.
Niestety! Efekty były bardzo subtelne, ale za to nie doświadczyłem absolutnie żadnego bodyloadu. Doświadczenie spędziłem w naturze w pięknym miejscu. Przez większość tripa czułem lekki, psychodeliczny nieogar. Momentami pojawiały się fale euforii. Efekty były bardzo naturalne, subtelne, nienachalne. Odbiór kolorów i dźwięków natury był intensywniejszy i bardziej przeszywał moje zmysły
Niestety nie mam takiej zdolności aby dobrze odróżniać efekty między fenyloetyloaminami i szczerze mówiąc, gdyby ktoś mi podał losowo 2cb, meskalinę lub 25e-nboh a ja nie wiedziałbym co biorę, to mógłbym się pomylić, bo te 3 substancje są dla mnie bardzo podobne. Ale kiedyś stestuje większą dawkę tego 25E-NBOHa i może jakieś różnice zauważe.
Niemniej jednak widze potencjał w dalszych badaniach tej substancji. Kiedyś brałem 25I-NBOMe i akurat on wyróżniał się dla mnie na tle innych fenylek... Bo po 25I-NBOMe rzygałem i nie czułem się zbyt dobrze, a po 25E-NBOH było spokojniej i bardziej naturalnie. Co mam na myśli pisząc "naturalne"? Przykładowo, wizje po kwasie są aż do porzygu kolorowe, wręcz cyrkowe i sprawiaja wrażenie jakby były wytwarzane przez jakąś maszynę do generowania wizuali - całokształt doświadzcenia po kwasie określam jako syntetyczny. Żeby nie było, nie jest to ani złe ani dobre... Ot taki mój podział na dwa ogólnikowe rodzaje odczuć psychodelicznych.
Naturalne: 2cb, meskalina, grzyby, 4-HO-MET, 25e-nboh
Syntetyczne: 4-HO-DET, DMT, szałwia, LSD
Ktoś jeszcze to szaman? W związku z nadchodzącym banem chcę kupić kilka do kolekcji ale też bym przytripował
Taki jakby wonderdrug dla mnie. Jest kwasowa stymulacja - motywacja, są trochę bardziej jaskrawe kolory...
I tyle.
Wejście bardzo łagodne. Juz nawet nie pamiętam ile zjadłem ale dorzuciłem potem.
Czystość mentalna niesłychana, a do tego dużo energii.
Brak jakichkolwiek wizualnych efektów, brak typowej dla lizergamidów frywolności myśli. Zejście łagodne, przyjemne.
01 kwietnia 2025DzoBajden pisze: @izopropylofenidat Co rozumiesz przez "naturalne" i "syntetyczne" odczucia psychodeliczne?
Ktoś jeszcze to szaman? W związku z nadchodzącym banem chcę kupić kilka do kolekcji ale też bym przytripował![]()
Syntetyczne - nachalne działanie, ciężkie do opanowania, uczucie strucia lub rozstrojenia organizmu lub ewentualnie przesadzona albo brzydka psychodela - w moim przypadku jak po LSD które jest dla mnie jakby wojskowa technologia próbowała mi na siłę wyświetlać przed oczami sceny z brzydkiego kiczowatego wesołego miasteczka z lat 90, z oczojebnymi kolorami
Naturalne - łagodne działanie, brak uczucia negatywnego wpływu na organizm, kolory i psychodela stonowana, bliższa pięknu natury - np. grzyby
To miałem na myśli z 25E-NBOH, bo ono było dla mnie lajtowe i delikatne ale próbowałem bardzo małej dawki. Jakbym miał 12 lat to tak wyobraziłbym sobie działanie grzybów, a "dopalacze" wyobrażałem sobie jak de facto fazę po LSD.
- 15:00 zarzucenie 100ug próby uczuleniowej
- 18:00 zarzucenie reszty 1100ug kartona
- 18:30 dopiero kończę żuć resztki kartonu, żadnych efektów
- 18:45 najpierw zaczyna wchodzić bodyload
wchodzi faza strucia i pijaństwa psychodelią
odbijam się od ścian, zamykam mocno powieki, tracimy kontakt z rzeczywistością - 19:30 orientuję się że jestem na peaku i jest znacznie mocniej niż przypuszczałem
zaczynają się schizy, panika, próby ukojenia się, bo dawka mnie przerosła
udaje mi się samego siebie ogarnąć, zaopiekować się samym sobą - 20:20 zamawiam pizzę, czekając na nią faza dalej trzyma, można odpłynąć myślami
- 21:00 pożeram pizzę słuchając podcastu na youtubie
orientuję się, że headspace jest na tyle klarowny, że mogę śledzić i rozumieć co się mówi - 21:30 wychodzę z domu, trip jest, ale mój umysł jakby racjonalny, czasami tylko się gubi
- 22:00 powrót do domu, intensyfikacja tripa, rozkminy o swojej cielesności przed lustrem i drążkiem
tutaj następuje piękny stan, swobodnego umysłu, a jednocześnie psychodelicznego myślenia
tutaj wymyślam analogię o ludziach jako zrastających się roślinkach - 23:00 notujemy zakończenie tripa, został tylko afterglow, kolorki, trochę bodyloadu i reminescencje
- 24:00 ustają ostatnie efekty psychodelii, wciąż jeszcze nie da się zasnąć
Ale potem, jak już peak ustał, to wchodziła taka przepiękna faza, gdzie umysł już jest trzeźwy, ale wciąż ma psychodeliczne sposoby myślenia i kojarzenia rzeczy, a nad tym wszystkim góruje przepiękna pastelowa rzeczywistość. Wszystkie kolory są piękne, nasycone, pastelowe, takie gładkie. Szczególnie pod wieczór, świat wygląda jak bajkowy, a i my jak postacie wyrwane z bajki, które gdzieś tam sobie drepczą, ale myślą o dziwnych rzeczach. Długo tego szukałem i uważam że oba te związki są bardzo do siebie podobne. Następnym razem celowałbym w 800 ug tego 25E-NBOH, żeby mieć z niego taki leciutki bajkowy filtr
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
CBŚP i Policja Ukrainy rozbiły międzynarodową siatkę producentów narkotyków syntetycznych
36 zlikwidowanych laboratoriów, setki przeszukań i tony zabezpieczonych substancji – to bilans skoordynowanej operacji przeprowadzonej przez Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Policję Ukrainy przy wsparciu Europolu. To jedno z największych uderzeń w podziemie syntetycznych narkotyków w Europie Wschodniej.