Dział poświęcony przede wszystkim chorobom i nadzwyczajnym skutkom kombinacji tychże z substancjami psychoaktywnymi.
Regulamin forum
Uwaga! Dział zawiera wątki na temat chorób, gdzie osoby dotknięte daną chorobą mogą dyskutować o szczególnych dla siebie problemach!
Nie jest to dział, w którym właściwe są wątki "czy XYZ powoduje ABC-emię" – takie pytania należy kierować do działu/wątku o substancji XYZ!
ODPOWIEDZ
Posty: 4 • Strona 1 z 1
  • 3245 / 622 / 0
Często spotykałem się z tym określeniem, chodzi o nagłe uderzenie choroby przy stosowaniu leków, kiedy dolegliwość zostaje nagle wyciągnięta na powierzchnię, i często jest to powód dla którego podjęto leczenie, ale interpretowane jest jako efekt złego działania lub efekt uboczny, i błędnie interpretując przerywa się leczenie a wytłumaczeniem tego jest konkluzja że chory boi zmierzyć się ze swoimi własnymi demonami, i tylko zamiata swoją psychikę pod dywan, znieczulając się autosugestiami. Zwłaszcza jak wszystko dzieje się w sferze psychiki. Szukałem w gugle ale nie wiem co wpisać bo nie znam definicji tego zjawiska medycznego.
Ma ktoś jakieś info na ten temat, lub ogólnie doświadczyło tego i wie o co kaman?
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 377 / 112 / 0
Z tego co kojarzę to np lęki z odbicia mogą się pojawić przy nagłym odstawieniu benzodiazepin (możliwe że innych leków przeciwlękowych też) . Z tego co rozumiem zjawisko polega na tym że leczysz się na X , więc dostajesz leki które zmniejszają/maskują/niwelują X wtedy organizm może się przyzwyczaić i jak przestaniesz brać lek to X wraca , bo byłeś przyzwyczajony do wspomagania.
"Life pain always sexy"
  • 3245 / 622 / 0
No w sumie takie wyczulenie po długim znieczulaniu chyba.
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3245 / 622 / 0
I to w sumie nie jest jakieś tajemnicze zjawisko, wystarczy zle coś zinterpretować, coś zapomniane a zrozumiane już pózniej w odpowiednim momencie, tylko przy konfrontacji jest załamanie że się przegrało, i klęska życiowa. Chodzi mi o to że ja napotykam u siebie zrozumienie sytuacji gdzie ja jestem X a osoby Y i Z uzgodniły że robię coś zle, np przypał w szkole nosząc bluzę z ganją, a teraz po latach gdzie dociera do mnie że suma sumarum przypału nie było, ale w psychikę się wryło że osoby Y i Z tak to uzgodniły i nawet nie szukając tu przyczyny był to element mojej składanki na depresję utrudniającą osiągnięcie spokoju.
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 4 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."