Dyskusja na temat grzybów halucynogennych, m.in. łysiczki lancetowatej i muchomora czerwonego.
Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
Twoje doświadczenia z grzybami:
1. Nigdy nie brałem/łam i raczej tak zostanie
7
5%
2. Jestem podekscytowany/a, że mój pierwszy trip odbędzie się niebawem, nie obawiam się
53
37%
3. Mój pierwszy trip odbędzie się niebawem, ale mam mieszane uczucia
28
20%
4. Pierwszy raz mam już za sobą
12
8%
5. Kilka razy
24
17%
6. Multum za sobą
18
13%

Liczba głosów: 142

ODPOWIEDZ
Posty: 6 • Strona 1 z 1
  • 1645 / 1032 / 7
Achtung, achtung! Szybki poradnik dziewiczego psychonauty!
Kiedyś musi być ten pierwszy raz, jeśli czeka Cię pierwsza przygoda z grzybami, to przeczytaj porady i doznania tych, którzy mają to już za sobą.

Resztę użytkowników zapraszam do dopisywania kolejnych punktów, jak i luźnego komentowania. Proszę jednak, aby były one oparte na własnych doświadczeniach! 😊


1. Wszystko co przeczytasz w internecie, aby mniej więcej wiedzieć jak będzie wyglądać faza, będzie zupełnie odbiegać od stanu faktycznego.

Ze swojego doświadczenia wiem. Sama przed pierwszym spożyciem próbowałam czytać trip-raporty, różne fora, etc. Aczkolwiek faza jest na tyle personalnym przeżyciem, że nie da się jej przewidzieć, zatem na pewno będziesz ciut zdumiony, żeby nie mówić zszokowany, bo tego po prostu nie da się wyobrazić.

2. Moment podjęcia decyzji o spożyciu, pierwsze wrażenia:

Jeśli już zdecydowałeś się na zjedzenie/wypicie grzybów i oczekujesz pierwszych efektów, okaże się że czujesz lekkie wiercenie w brzuchu, oraz rozpoczynające się mdłości.
To kluczowy moment. Właśnie teraz jest takie: "Kurwa, nie ma odwrotu 😳".

Mdłości nie są aż tak straszne. Warto zadbać o to, aby wrzucić na nie za pełny żołądek. Nie musi być na pusty.

Może się też okazać (i to zdarza się zaskakująco często), że złapie Cię parcie na dwóję. Pójdziesz do łazienki i podczas wydalania, kątem oka zauważysz, że kafelki lekko falują.
Nagle się okaże, że masz najpiękniejsze kafelki ze wszystkich, i dopiero to zauważyłeś. Można się na tym zawiesić i zamiast 5 minut w toalecie, spędzisz 15 gapiąc się na nie z zachwytem 😉

3. Zawarta w grzybach psylocybina wiąże się z receptorami serotoninowi.

Co to znaczy? Serotonina jest neuroprzekaźnikiem w mózgu, oraz tzw. "hormonem szczęścia", konkluzja: grzyby są w stanie wygenerować wiele dobrego, jeśli im się odda, nie ma się czego bać, a nóż się pośmiejesz. Nie da się przedawkować, nie da się też uzależnić.

4. Wrażenie, że czas stanął w miejscu

Normalka, zdarza się prawie zawsze i warto to wiedzieć, ALE: z negatywów, można sobie wkręcić, że "już mi tak zostanie". Również bardzo częste zjawisko i wiem z moich pierwszych tripów, albo z tych mega trudnych, bo bad tripów przeżyłam multum i towarzyszyło mi to odczucie. Według mnie można wyciągnąć z nich nawet więcej, niż z klasycznych tripów... Ale wracając, wiem że sentecja "TO TYLKO FAZA, MINIE" nie zawsze działa, nie mniej jednak ważne aby to w ewentualnej kryzysowej chwili wkręcić i nie panikować.

5. Różnica między oev'ami a cev'ami.

Co to w ogóle jest. Otóż te pierwsze (z angielskiego), to wszystkie wizuale widziane przy otwartych oczach, te drugie zaś przy zamkniętych.

Kiedy faza Cię przytłoczy, możesz podjąć decyzję o tym, aby się położyć i odpocząć, zamykasz więc oczy i... Tu dopiero zaczynają się tańce geometrii oraz kaskady fraktali. Potęguje je muzyka, jeśli zdecydujesz się założyć słuchawki i czegoś posłuchać, to na pewno to zauważysz. Według mnie seans z cev'ami jest o wiele bardziej intensywny i warty poświęcenia czasu. Oczywiście można fazę podzielić jak się chce.

6. Jest za grubo, chce przerwać fazę.

Tripy na psychodelikach, czy to grzyby, czy to LSD można spłycić/przerwać neuroleptykiem, choć najczęściej łatwiejszym do ogarnięcia benzo.

Warto mieć je pod ręką, choć to naprawdę ostateczność i powiem Ci tak:
Jeśli nie potrafisz udźwignąć tego co się dzieje, to pomysl sobie, że pewna psychonautka na forum powiedziała, że żeby wyszła tęcza, to musi spaść deszcz. Mam tutaj na myśli, że ulga jakiej się doznaje już po wszystkim jest czymś wartego świeczki.
Wytrzymaj, poddaj się grzybom. Kierunek w którym skieruje się faza bierze się z jakiegoś powodu i nastawiając się pozytywnie, możesz dowiedzieć się dlaczego.


7.
Zejście/zwała.

Nie jest jakaś super straszna, w zasadzie nie mam jej w ogóle. Świadomość wraca do stanu pierwotnego, ja zazwyczaj po wszystkim śpię jak dziecko długo i twardo.
Po przebudzeniu można odnotować lekkie rozkojarzenie i takie "wtf?". Grzyby nie są tak inwazyjne jak LSD, które mocno stymuluje. Faza trwa od 3 w porywach do 6 godzin, gdzie LSD 12, więc bez lipy. Spędzisz trochę czasu analizując to, co zaszło w Twojej głowie i zwyczajnie wyciągniesz wnioski.

...Wasza kolej 🙂
𝕊𝕥𝕒𝕪 𝕨𝕚𝕝𝕕, 𝕄𝕠𝕠𝕟 𝕔𝕙𝕚𝕝𝕕.. 🌙
  • 49 / 19 / 0
8. Pierwszy raz powinno sie jeść grzyby w akompaniamencie bliskiej nam osoby, może byc np siostra, mama, kumpel A NAJLEPIEJ TO SPOŻYWAĆ RAZEM

9. I broń Boże mieszać z jakimś alkoholem lub mj - haft gwarantowany

Warto byłoby wspomnieć jakie jest optymalne dawkowanie na pierwszy raz ale to chyba sprawa indywidualna

Dodano cyferki — CATCHaFALL
Uwaga! Użytkownik przeCZOLG nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 605 / 156 / 0
Ad. 1.
Może być też tak, że naczytasz się raportów i opisów doświadczeń, narobisz sobie zbyt dużych oczekiwań i... będziesz zawiedziony. Czasem grzybki nie działają jak należy za pierwszym razem - trzeba się wykazać cierpliwością i trochę z nimi popracować, dać im szansę.
Jeżeli po kilku sesjach na tej samej dawce nadal nie widzisz rezultatów, to możesz ją trochę zwiększyć. Niektórych psylocyby nie robią tak jak reszty ludzi. U mnie np. dawka rekreacyjna zaczyna się około 3 gramów, gdzie dwójka to prawie zero psychodelii, tylko z deka ciężka głowa i lekkie ciało.

Ad. 3. Nie da się śmiertelnie przedawkować. Nie da się fizycznie uzależnić. W przypadku psychicznego uzależnienia więcej zależy od tego co masz w bani, niż od substancji odurzającej. Plus jest taki, że nie da się jeść szrumsów w ciągach, bo przez kilka kolejnych dni po fazie po prostu cię nie klepną.

10. Niejako rozszerzenie pkt. 9.
Jeżeli to możliwe, to najlepiej odstawić wszelkie leki i używki na tydzień lub dwa przed planowanym tripem. Z czystą głową ma się pełniejsze doświadczenie, a pamiętajcie, że pierwsze wrażenie jest tylko jedno.
'Never know who's behind the wheel,
The body or a conscious mind'
  • 1455 / 593 / 0
Ad.7 nie ma czegos takiego jak "zwala" po psychodelikach jest afterglow
11. Siedzenie na kompie/telefonie to marnotrastwo fazy
12. Soczyste lekkie jedzenie dobre , suche i tluste niezbyt (jak juz mina mdlosci)
13. Jak czujesz sie "gnieciony" mentalnie warto pojsc na spacer
14. Spontaniczne ruchy/spazmy to normalne nie masz padaczki ani nie umierasz
Życie jest zdrojem rozkoszy; ale tam, gdzie pije zeń motłoch, zatrute są wszystkie studnie.
  • 6 / 5 / 0
15. polecam taki kalkulatorek https://www.zamnesia.com/magic-mushroom ... calculator

Dodano numerek — 🦆
  • 1645 / 1032 / 7
16. Panika – gdy podczas pierwszego razu nagle poczujesz, że zaczynają wchodzić, robi się "dziwnie", a rzeczywistość zaczyna się wyginać, to owszem choć uzasadniona, najlepiej gdyby została zniwelowana do zera. (olać benzo). Wiem, że to ciężkie. Ludzie boją sie psychodelików, ale w mojej subiektywnej opinii jak się człowiek odpowiednio nastawi przed i przygotuje mindset, że "tak po prostu jest na początku", to jest opcja zamiast sie na tym skupiać, to jednak się poddać i korzystać tylko z dobrodziejstw owej substancji i wycisnąć serotoninę jak cytrynę.
To uczucie narastania i nawarstwiania się fazy warstwa po każdej kolejnej warstwie jest normalne, tylko można sobie wtedy wkręcić, że "to chyba za grubo". Czil, nie będzie za grubo, będzie tak, że ewentualnie na koniec wyciągniesz po fazie dotychczas nieznane na swój temat wnioski i chwała panie, jeśli je na spokojnie już po wszystkim przeanalizujesz.

Czekam na odczucia przyszłych psychonautów w odpowiednim wątku, również mile widziane kolejne numerki, kolorystyka jak to na taką substancję przystało, dowolna! pozdro 🍄
𝕊𝕥𝕒𝕪 𝕨𝕚𝕝𝕕, 𝕄𝕠𝕠𝕟 𝕔𝕙𝕚𝕝𝕕.. 🌙
ODPOWIEDZ
Posty: 6 • Strona 1 z 1
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Mężczyźni z Teksasu skazani na więzienie. Podszyli się pod DEA, żeby ukraść narkotyki

Kary po kilka lat więzienia otrzymali mężczyźni z Teksasu, którzy podszywali się pod agentów DEA, próbując ukraść marihuanę z domu w południowym Oregonie. Celem było kilkaset funtów narkotyku. Kradzież została udaremniona przez interweniujących na miejscu policjantów.

[img]
Zaburzenia odżywiania: marihuana i psychodeliki pomagają skuteczniej niż konwencjonalne leki

Pionierskie badanie osób żyjących z zaburzeniami odżywiania wykazało, że marihuana i substancje psychodeliczne, takie jak grzyby czy LSD, najlepiej łagodzą objawy u respondentów, którzy leczyli się za pomocą leków bez recepty.

[img]
Właściciele sklepów z marihuaną pozywają stan. Urzędnicy pomylili się przyznając im licencję

Grupa kilkunastu punktów sprzedaży marihuany w Nowym Jorku wniosła w piątek pozew przeciwko stanowi. Właściciele domagają się uznania, że lokalizacje ich sklepów są zgodne z prawem pomimo błędu urzędników, którzy przyznali, że przez lata źle interpretowali przepisy dotyczące minimalnej odległości od szkół. Sprawa trafiła do stanowego sądu najwyższego w Albany.