Dział poruszający prawne kwestie użytkowania narkotyków. Legalizacja, kary, pytania do adwokata.
ODPOWIEDZ
Posty: 20 • Strona 1 z 2
  • 6 / 1 / 1
Siemanko, moja sytuacja wygl tak że w maju złapano mnie i mojego ziomka na plancie (doniosł na nas taki co chodzi wszędzie z psem 24/7 a miejscówka była 7-8?km od cywilizacji i dobrze skitrana) telefony zostały nam zabrane na przeszukanie sprawa jest juz w przyszlym tyg.. Do uprawy sie przyznalismy ale do palenia juz nie, usunąłem konto fb od razu po powrocie do domu gdy mnie puscili po przeszukaniu chaty (nic nie było jedynie lufka nabita której nie znalezli :)) sprawa wygląda tak czy skoro usunąłem fb i nikt sie nie logował na moje konto przez ten czas 30dni po ktorym fb znika to jaka jest szansa ze cos znajdą? Chodzi mi glownie o to ze na fb miałem mega dużo spraw na policji sie przyznałem do uprawy ale nie do palenia a paliłem,cpałem,dilowałem zamówienia miałem dosc duze typu 50g przyszło tyg po sprawie jaka jest szansa ze to wyszło? Czy policja przeszukuje telefony tylko tak ogólnosciowo? Sprawa jest tylko o uprawe telefon wciąż przebywa w rękach policji? Prokuratora? Sam nie wiem, oraz czy na sprawie jest jakas szansa ze zrobią jakis narkotest? (będe czysty nie mam zamiaru cpac 3dni przed sprawą ale chciałbym wiedziec) Pozdrawiam dziękuje.
  • 184 / 25 / 0
Jak hodujesz to posiadasz z czyli możesz za to dostać parę lat, zwłaszcza że 50 gram to według prawa znaczne ilości.

A teraz bardziej optymistyczne. Jeżeli nie miałeś wcześniej spraw w sądzie itd.
to jest jakaś szansa na umorzenie. Chociaż ciężko to stwierdzić, jeżeli masz 0.5 gram w kieszeni to łatwiej aby wyjść z takiej sytuacji bez większych problemów, a 50 to już gorzej.
  • 57 / 10 / 0
nie przyznałes sie do palenia czyli co z tym robiłes? zreszta to bez znaczenia bo posiadanie jest karane zazywanie nie
  • 12896 / 2516 / 0
Swoją drogą trzeba być straszną mendą, żeby donosić psom o krzakach...
Z ciekawości - zastali Was na spocie, jak działaliście przy roślinach?
Ja bym się nie przyznawał i szedł w zaparte, że to nie moje - znalazłem i oglądałem, bo widziałem pierwszy raz na oczy takie rośliny. Ziemia, na której rosły przecież nie należy do Was i mógł to posadzić sam święty mikołaj.
To czy jarasz ma w tej sytuacji najmniejsze znaczenie.
  • 6 / 1 / 1
Zastali nas w momencie w którym je podlewaliśmy,
o 50gram nic nie wiedzą chodzi o to, ze jaka jest szansa ze na usunietym koncie na fb na tel znajdą informacje o 50gram amfetaminy które rozprowadzałem pare razy.
  • 825 / 146 / 0
18 sierpnia 2020Bogdaneq699 pisze:
Do uprawy sie przyznalismy ale do palenia juz nie
do uprawy która jest nielegalna się przyznaliście, a do jarania za które praktycznie nic nie grozi się nie przyznałeś. Jaki w tym sens?
  • 1180 / 400 / 0
18 sierpnia 2020yupwhiteisbeautiful pisze:
Jak hodujesz to posiadasz z czyli możesz za to dostać parę lat, zwłaszcza że 50 gram to według prawa znaczne ilości.

A teraz bardziej optymistyczne. Jeżeli nie miałeś wcześniej spraw w sądzie itd.
to jest jakaś szansa na umorzenie. Chociaż ciężko to stwierdzić, jeżeli masz 0.5 gram w kieszeni to łatwiej aby wyjść z takiej sytuacji bez większych problemów, a 50 to już gorzej.
do 1 grama jest umorzenie sprawy na komendzie przy założeniu, że dana osoba nie była wcześniej za posiadanie
Uwaga! Użytkownik spiderek jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2160 / 356 / 0
18 sierpnia 2020Bogdaneq699 pisze:
Do uprawy sie przyznalismy ale do palenia juz nie,
Jak wyżej - palenie nie jest karalne. Niepotrzebnie w ogóle tak powiedziałeś, bo wyszedłeś na dilera.
Moim zdaniem optymistyczna wersja, j/w, to zawiasy o ile nie byłeś wcześniej karany za podobne przestępstwo. Byłeś? To raczej szykuj szczoteczkę do zębów.
19 sierpnia 2020jezus_chytrus pisze:
Ja bym się nie przyznawał i szedł w zaparte, że to nie moje - znalazłem i oglądałem, bo widziałem pierwszy raz na oczy takie rośliny.
XD
Na pewno by przeszło gładko, sąd to łyknie :uwaga: W głowie każdego sebixa pojawia się identyczny pomysł, sąd to pewnie słyszy za każdym razem, nie masz pojęcia o czym piszesz i możesz komuś jeszcze zaszkodzić takimi bzdurami :cojest:
  • 143 / 21 / 0
21 sierpnia 2020spider321 pisze:
do 1 grama jest umorzenie sprawy na komendzie przy założeniu, że dana osoba nie była wcześniej za posiadanie
Policja może umorzyć sprawę na podstawie własnego widzimisię? Myślałem, że tylko sąd może umorzyć sprawę, kiedy policja stwierdzi przestępstwo? Nie znam poza tym żadnych przepisów, które mówiłyby do ilu gram jest umorzenie (wg mnie nie istnieją). Możesz doprecyzować?
Uwaga! Użytkownik wzwood nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 12896 / 2516 / 0
21 sierpnia 2020Kazuy4 pisze:
Na pewno by przeszło gładko, sąd to łyknie :uwaga: W głowie każdego sebixa pojawia się identyczny pomysł, sąd to pewnie słyszy za każdym razem, nie masz pojęcia o czym piszesz i możesz komuś jeszcze zaszkodzić takimi bzdurami :cojest:
Może by przeszło, może nie - lepsze to, niż przyznanie się z miejsca do winy. Twierdzisz, że nie mam pojęcia, o czym piszę. Przedstaw zatem swoje doświadczenie w temacie (na ilu takich sprawach byłeś / znasz) i wyjaśnij, dlaczego ktoś miałby zaszkodzić sobie "takimi bzdurami" (nie przyznawaniem się do winy, czyli obciążeniem się zeznaniem)? Z tego co kojarzę, to prokurator musi dowieść winy, a nie oskarżony niewinności.
Tego, że złapali ich na podlewaniu nie widziałem w momencie pisania posta, choć i tak śmiem twierdzić, że w takich sytuacjach NIGDY nie należy się przyznawać.

@wzwood
Nie ma żadnej granicy, do której umarzają. Może być to 0.5 g, a może być i 5 g (albo brak umorzenia).
ODPOWIEDZ
Posty: 20 • Strona 1 z 2
Artykuły
Newsy
[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.

[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.

[img]
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki

Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.