Ale do rzeczy. Planuje ciążę. Przez wiele lat borykam się z nerwicą bólową, napadowymi bólami odbytu i skrętem przewodu pokarmowego tak bolesnego, że święta Anielko ratuj. Pomogła następująca kombinacja - tritticco (trazodon) 25mg/doba + lamotrygina 25mg/doba + Faxolet ER (wenlafaksyna) 2x37,5/doba. Doraźnie clonazepam 1mg.
Odstawianie leków szło świetnie. Zgodnie z zaleceniami lekarza, stopniowo i w ogóle w pełni odpowiedzialnie. alkohol sporadycznie, konopie sporadycznie, ogólnie było całkiem dobrze. Do czasu.
Jestem na etapie intensywnych starań (być może już nawet udanych) i jak grom z jasnego nieba trafiły mnie na powrót wszystkie objawy. Bolesności, skurcze odbytnicy, natręctwa, lęk przed wyjściem z domu, a nawet zmianą pozycji na krześle. Jest chujowo.
Lekarz psychiatra dał do zrozumienia jasno - żadnych leków w pierwszym trymestrze ciąży. Jednak obawiam się, że wytrzymanie 14 czy 15 tygodni w stanie takiej chujni spowoduje u mnie co najwyżej nawrót myśli autodestrukcyjnych, nie mówiąc o myślach samobójczych. Stąd pytanie. Czy znajdzie się tu ktoś zaznajomiony z tematyką ciąży w trudnych sytuacjach farmakologicznych?
Co dalej? Słyszałam, że waleriana i melisa są bezpieczne bo nie przenikają przez łożysko, jednak w jakiej ilości należałoby te herbatki wypijać, żeby uzyskać jakikolwiek efekt uspokajający? Jesli konopie, to w jakiej formie?
Z góry dziękuję, za każdą próbę pomocy i poradę
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.