Dział poświęcony zapytaniom użytkowników wobec ich spraw bieżących.
Zablokowany
Posty: 14 • Strona 1 z 2
  • 127 / 18 / 0
Mam problem z pewnym policjantem którego znam z imienia i nazwiska bo miałem z nim kiedyś zatargi i go dosyć bardzo wkurwiłem.
Mianowicie jakieś 6 msc. temu zawineli jednego dila i ten pies powiedział mu ,że ja przekazałem im numer telefonu do niego i dzięki temu mogli nagrywać rozmowy.
Ja w ogóle w tej sprawie nie brałem udziału nie byłem nawet świadkiem. Dil to chłop ogarnięty po 40 lat nie uwierzył psom i powiedział mi po prostu ,że nie wierzy w to ,że ja go sprzedałem(Powiedział logicznie ,że żaden pies nie zdradzał by swojego konfidenta). Natomiast teraz 4 dni temu młodszemu typowi zrobili wjazd na chate bo mieli podejrzenie o to ,że ma narkotyki.
Ten sam pies powiedział mu ,że ja doniosłem ,że ma na pewno narkotyki na hacie nic u niego nie znaleźli. Ale typ debil idiota skończony uwierzył psu i tak zakończyła się nasza znajomość.
Nie chodzi mi o to ,że będę miał przejebane na ulicy bo to jest małolat i niech sobie pierdoli skoro wierzy psu. A każdy ogarnięty typ będzie wiedział ,że pies się po prostu na mnie uwziął.
Zadzwoniłem na komendę i poprosiłem tego psa "Marcina" do słuchawki. Zapytałem "Dlaczego cwelu jebany oczerniasz mnie i wkręcasz innym ,że ja z Tobą współpracuje" odpowiedział "Spierdalaj"

Jestem pewien ,że tak tej sprawy nie zostawie ale od której strony to ugryź ? Skarga na policjanta ? Proukratura ? Pozew cywilny o zniesławienie ?

To dla mnie ważna sprawa bo nigdy nikogo nie sprzedałem i po prostu boli jak ktoś Cie oczernia.
Proszę o porady
Uważaj jak tańczysz :liść:
  • 3649 / 998 / 2
Na Twoim miejscu bym nie wchodził w jakiekolwiek potyczki z Policją. Jest to zbyt błacha sprawa, by wpierdalać się między młota a kowadło. Pamiętaj, że "swój swojego kryje", a to są służby mundurowe, dlatego te stwierdzenie jest jak najbardziej adekwatne. Zaszkodzisz sobie. Nawet jeśli masz rację, to i tak udowodnią Ci, że nie masz racji. Najlepsza postawa, to postawa bierna. Z policją się nie rzuca, nie wyzywa, a szczególnie nie atakuje ani słownie ani fizycznie. Dopóki policjant przekroczy uprawnienia i będziesz miał poważny dowód typu: napadnie Cię i masz na to świadków, to cokolwiek zdziałasz aczkolwiek i tak będzie trudno, bo zawsze może więcej niż ty. Takie moje zdanie. Jak chcesz zadbać o swoje dobre imię, to zadbaj wpierw o swoją dupę.
Gdy możesz być kim chcesz. Bądź sobą. No chyba, że możesz być Son Goku, wtedy zawsze bądź Son Goku.
Posiąść wszelką wiedzę leży w zasięgu możliwości człowieka ~ Leonardo da Vinci
Szukaj mnie na: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/
  • 995 / 104 / 0
03 czerwca 2019DillGang pisze:
Mam problem z pewnym policjantem którego znam z imienia i nazwiska bo miałem z nim kiedyś zatargi i go dosyć bardzo wkurwiłem.
Mianowicie jakieś 6 msc. temu zawineli jednego dila i ten pies powiedział mu ,że ja przekazałem im numer telefonu do niego i dzięki temu mogli nagrywać rozmowy.
Ja w ogóle w tej sprawie nie brałem udziału nie byłem nawet świadkiem. Dil to chłop ogarnięty po 40 lat nie uwierzył psom i powiedział mi po prostu ,że nie wierzy w to ,że ja go sprzedałem(Powiedział logicznie ,że żaden pies nie zdradzał by swojego konfidenta). Natomiast teraz 4 dni temu młodszemu typowi zrobili wjazd na chate bo mieli podejrzenie o to ,że ma narkotyki.
Ten sam pies powiedział mu ,że ja doniosłem ,że ma na pewno narkotyki na hacie nic u niego nie znaleźli. Ale typ debil idiota skończony uwierzył psu i tak zakończyła się nasza znajomość.
Nie chodzi mi o to ,że będę miał przejebane na ulicy bo to jest małolat i niech sobie pierdoli skoro wierzy psu. A każdy ogarnięty typ będzie wiedział ,że pies się po prostu na mnie uwziął.
Zadzwoniłem na komendę i poprosiłem tego psa "Marcina" do słuchawki. Zapytałem "Dlaczego cwelu jebany oczerniasz mnie i wkręcasz innym ,że ja z Tobą współpracuje" odpowiedział "Spierdalaj"

Jestem pewien ,że tak tej sprawy nie zostawie ale od której strony to ugryź ? Skarga na policjanta ? Proukratura ? Pozew cywilny o zniesławienie ?

To dla mnie ważna sprawa bo nigdy nikogo nie sprzedałem i po prostu boli jak ktoś Cie oczernia.
Proszę o porady
Dobra mam spoko dzien, pomoge, pomimo 2 postow na liczniku <urocze>

Nie wchodz z tym policjantem w ZADNE interakcje (chyba, ze z jego strony i nie mozesz uniknac). On celowo tak Ciebie pod chuja bierze. Kumaci zrozumieja, ze informatora sie nie wydaje, debilom krzyz na droge. Dzwoniac do tej bagiety dzialasz tak, jak on sobie tego zyczy - uwazaj.
Uwaga! Użytkownik siostrorelanium jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 12692 / 2456 / 0
Też uważam, że sprawa jest zbyt błaha, żeby robić cokolwiek przeciw temu psu. Gdyby jechał nieoznakowanym radiowozem pod wpływem, pomylił Cię z kimś i postrzelił, to wtedy jak najbardziej.

Możesz próbować mścić się na nim - robić różne psikusy typu przebicie kół, ale to ryzykowne i właściwie możesz tylko na tym bardzo stracić.
  • 2990 / 1645 / 35
Policjant ma ciebie gdzies.
Policjant dzieki sprawie ma wypłatę i awans.
Policjant jest po ty by ukarać ciebie.
Policjant by tego nie zrobił gdybyś miał wiele milionów na koncie i uklady z komendantami czy wyżej to tyle.
Uwaga! Użytkownik AnnaS nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 522 / 64 / 0
Jak masz kasę to dobry adwokat, skargi, pozew - wszystkie możliwe opcje. Nie bój się żadnej zemsty, bo jej nie będzie, szczególnie jak sprawy będą w toku. Jak nie masz kasy, ani chęci, to olej sprawę, ale wyprostuj informacje na mieście. Tyle.
Uwaga! Użytkownik GL HF nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 127 / 18 / 0
Zastanowie się co z tym zrobić bo nie chce też porywać się z motyka na słońce
Uważaj jak tańczysz :liść:
  • 12692 / 2456 / 0
Z tym brakiem zemsty ze strony psów to nie jest raczej taka pewna sprawa. Zaczniesz składać skargi, to co drugi pies z tej budy będzie na mieście widział w Tobie podobieństwo do poszukiwanego bandyty - czyli kontrola za kontrolą. Na to też niby możesz składać skargi, ale podważyć "uzasadnioną" kontrolę będzie ciężko. Jeśli czasem coś posiadasz itp, to dla swojego dobra odpuść sobie walkę z psami.
  • 1290 / 367 / 0
Tak swoją drogą to ten pies skończonym śmieciem jest. Nie dość, że pies, który za grosze sie naraża patoli, to jeszcze próbuje skłucić ich miedzy sobą.
Psów nie ma co się bać, jeden pozew, i ma tak w papierach najebane, brak awansów, brak premii, możliwe wydalenie ze służby i wszyscy którzy go kryli tak samo. Raczej nikt kryć debila nie będzie. A pewnie na niego niejedna skarga już była. Jeszcze do tego jakbyś miał dowody i świadków to możesz niezły hajs dostać.

Nawet jak twój pozew będzie nieskuteczny to będzie miał problemy.
  • 127 / 18 / 0
Podejrzewam ,że ten pies wkurwił się na moja postawe jak kiedyś mnie przesłuchiwał. Po prostu nie miałem zamiaru się przyznać i z nim nie gadałem.
Ale czy to wystarczajacy powód do takiego kurestwa ? Nie wiem czemu akurat mnie wzial na celownik.
Zdecydowałem ,że złoże po prostu skargę na tego kogoś. Jeśli po tym mam mieć problemy to chuj moje ryzyko. A świadków podam tych którzy od niego to usłyszeli tj. że ja ich wkopałem.
Ps. Nie chce dalej ciagnac tego tematu ze wzgledu na to ,ze ktos zarzuca mi konfabulowanie prawda jest taka ,że po prostu mam chwilowo kilka problemow i chcialem poprosic sie o rade ale nie chce byc uznany za bajkopisarza więc proszę OFF TOPIC
Dziękuje za pomoc
Uważaj jak tańczysz :liść:
Zablokowany
Posty: 14 • Strona 1 z 2
Newsy
[img]
Rekordowe przejęcie kokainy. Narkotyki ukryte w soli

Hiszpańska policja przechwyciła na Atlantyku kontenerowiec z ładunkiem 9994 kilogramów kokainy ukrytej w soli. To rekordowa ilość przejęta na morzach. Operacja zorganizowana przez służby z kilku krajów zaowocowała także aresztowaniem 13 osób.

[img]
Był tak pochłonięty segregacją narkotyków, że nie zauważył policjantów

Stołeczni policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, przy których znaleźli znaczne ilości narkotyków. Były to: heroina, kokaina, mefedron, amfetamina oraz marihuana.

[img]
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn

Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.