Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Wale fete od prawie 2 lat praktycznie codziennie. Stety niestety moje początki chyba nie wyglądały tak standardowo - odkąd pamiętam mam problemy z nadmierną sennością i brakiem sił. Trenowałam, byłam na ekstremalnie zdrowej diecie latami, chodziłam do różnych prac na pełne etaty, mimo tego niezależnie od zmiany (dzień czy noc) i rodzaju wykonywanej czynności potrafię zasnąć w trakcie, często nie mialam siły utrzymac w rece choćby długopisu. Nie mam żadnych fizycznych chorób oprócz lekkich zaburzeń neurologicznych. Wykończona latami walczenia ze sobą przy każdej najprostszej czynności zaczęłam szurać - nie na imprezach, nie dla latania ze znajomymi, zwlaszcza ze w sumie żadnych nie mam. Chciałam wreszcie być produktywna i zadziałało. W dużym skrócie w ciągu tego czasu rzuciłam pracę i zmieniłam na taką, która opiera się na - poza oczywiście siłą fizyczną do jej wykonywania - na mojej kreatywności artystycznej. Szłam do przodu, nie przekraczając raczej dawek i skupiałam się na swojej robocie, pierwszy raz zadowolona, że potrafię cokolwiek.
Wpadłam oczywiście w najgorsze możliwe sidła uzależnienia, feta od jakiegoś miesiaca coraz słabiej na mnie działa niezależnie od dawki. Moja kreatywność z 100% spadła do zera, nie mam żadnej wyobraźni a skoncentrować się na tworzeniu moge na co najwyżej minutę. Przyszłość i praca sypią mi się między palcami i nie wiem co robić. Będę wdzięczna za każdą odpowiedź w temacie. Może czyjeś wpierdolenie się wyglądało podobnie?
Prawda jest taka co zapewne wiesz, że tolerka na Fete rośnie z każdą mała linią. Powiem Ci coś co pewnie wyśmiejesz ale spróbuj zrobić solidny detox, nie musi trwać on pare msc. Przyznam Ci szczerze, że po konkretnych parodniowych maratonach robiłem sobie detox trwający tydzień/dwa zażywając spore ilości magnezu/potasu i kompleksu wszystkich witamin z elektrolitami, odsypiałem zgubione nocki, jadłem jak opętany (standard po maratonach gdzie wpierniczasz wszystko co masz pod ręką) i z niemałym trudem wracałem do życia, Witamina C potrafi w ciężki dzień postawić na nogi więc na to napewno też bym stawiał jeśli zaplanowałabyś detox, w tym temacie: amfetamina-zmniejszanie-zjazdu-t170-1160.html
117 strona znajdziesz moją dość sporą wypowiedź jak wrócić do życia po długiej zabawie z fetą.
Co do twojego problemu z aktywnością, nie masz w rodzinie takiego przypadku? Bardzo możliwe, że mogłaś przejąć takie a nie inne zapotrzebowanie na sen etc. Też za dużo nie wyszczególniłaś problemu. Zakładając, że nie przejęłaś tego w genach nie wydaje mi się, że taki problem bierze się znikąd. Gdzieś musiał pojawić się jakiś przełom w twoim życiu który zagwarantował Ci takie problemy. Próbowałaś może pomocy specjalisty? Na pewno gdzieś leży powód twoich braku sił, i kto wie może idzie to zmienić z pomocą odpowiedniego lekarza. Ciężko określić bez większego rozpoznania tematu.
Odnośnie twojej kreatywności, nie jestem w stanie w pełni zrozumieć na czym konkretnie polegała twoja praca w której głównym czynnikiem była kreatywność ale jedno jest pewne, jeśli po szuraniu twoja kreatywność wybijała się na szczyty możliwości to bez szurania na pewno posiadasz więcej kreatywności niż typowy normik. Skąd to wiem? Po genach rodziny jestem dość wygadanym człowiekiem, nie zamknę myśli w jednym zdaniu i przeważnie nawet posty na tym forum są dłuższe niż 2/3 zdania, oczywiste jest to, że po szuraniu mogę pisać/rozmawiać z sensem bez przerwy z dwustu procentową siłą zasobu słów który i tak mam bez szurania co przyznało mi wiele osób za nim zasmakowałem tematu. Dlatego spróbuj sama ze sobą usiąść i na spokojnie przemyśleć i przede wszystkim dostrzec to, że skoro po szuraniu twoja kreatywność działa na 300% to bez szurania dalej posiadasz jej dużo i masz spore możliwości, bo samo szuranie nie ma wpisane w "papiery", że u każdego wzmaga kreatywność, u jednych wzmaga kreatywność a u drugich X. Jestem pewien, że przy odpowiedniej suplementacji i detoxie będziesz w stanie zrobić sobie dłuższą dłuższą przerwę i odnaleźc w sobie tą kreatywność którą feta napędza a nie tworzy ;). W moim przypadku gdy odstawiałem temat z powodu detoxu bądź czegokolwiek to wiadomo, że w pierwszych dniach słowotok który mam bez wspomagania był znacznie osłabiony i byłem małomówny co jest zrozumiałe bo jednak psychika wariowała, jednak po odpowiedniej kuracji i przerwie wszystko wróciło do normy, feta dalej kopie i wszystko jest w jak najlepszym porządku. Musisz podejść do tego naprawdę z twardą głową, i odnaleźć tą kreatywność którą NA BANK w sobie posiadasz. Nie pozwól sobie wmówić, że jej nie masz a feta Ci ją magicznie tworzy, tak jak wspomniałem parokrotnie - na pewno masz więcej kreatywności niż jakiś normik a dzięki amfetaminie po prostu masz jej WIĘCEJ, co nie zmienia faktu, że i bez tego posiadasz jej sporo :). Pamiętaj, że jeśli zdecydujesz sie na detox to nie będzie to łatwa przeprawa, dużo silnej woli i chęci to w tej kwestii klucz do sukcesu, wiem z doświadczenia, że nie będzie sie chciało, że będzie kusiło poszurać i, że wszystko w okół będzie irytowało - każdy z "nas" przez to przechodził.
Trzymam kciuki, pisz na bieżąco o postępach.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.