Triazolowy analog nitrazepamu, także jest silniejszy, ale kosztem czasu działania. Działa od 5 do 10 godzin[1].
Dawkowanie[1]:
Lekko: 0.5-1mg
Średnio: 1-2mg
Mocno: 2-3mg+
Czyli coś pomiędzy flunitrazolamem, a nitrazepamem.
Nitrazepam to benzodiazepina o silnej komponencie nasennej, także i tutaj najpewniej będzie podobnie.
Strukturalnie różni się od klonazolamu jedynie brakiem chloru na benzenie.
Cóż, mam to w rękach, spodziewajcie się relacji z mojej strony w najbliższym czasie
[1] - Według TripSite.
i coś mi się wydaje, że pomimo nazwy nitra to nie ma za bardzo wiele wspólnego jesli chodzi o działanie z nitrazepamem.
27 kwietnia 2018STR88 pisze: Nitrazolam.svg.png
1-methyl-8-nitro-6-phenyl-4H-[1,2,4]triazolo[4,3-a][1,4]benzodiazepine
Triazolowy analog nitrazepamu, także jest silniejszy, ale kosztem czasu działania. Działa od 5 do 10 godzin[1].
Dawkowanie[1]:
Lekko: 0.5-1mg
Średnio: 1-2mg
Mocno: 2-3mg+
Czyli coś pomiędzy flunitrazolamem, a nitrazepamem.
Nitrazepam to benzodiazepina o silnej komponencie nasennej, także i tutaj najpewniej będzie podobnie.
Strukturalnie różni się od klonazolamu jedynie brakiem chloru na benzenie.
Cóż, mam to w rękach, spodziewajcie się relacji z mojej strony w najbliższym czasie)
[1] - Według TripSite.
"Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów” Albert Einstein.
No nic. Poszukam, może kupię, ale chyba najpierw poczekam na wstępne opinie. Z tym szukaniem będę miał chociaż zajęcie na wieczór.
Jeszcze tyle testów flu-alpry muszę zrobić, a tu takie nowości :)
"Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów” Albert Einstein.
Aplikowałem po 24:00. Chyba ciut przy dużo...
"Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów” Albert Einstein.
Bo chyba teoretycznie ma być 5x mocniejszy od nitrazepamu więc 2-3mg nitrazolamu to eqivalent 12-15mg nitrazepamu, a to nie jest jakaś duża dawka.
Z pożyczonym złotem i przy cudzych Mercedesach
Możesz pusty być i gasić te stylówki
Mnie to obojętne dzieciak.
@Cold Steel - tak - przypierdalasz się :-)
Równorzędnie z innym kolegą doświadczonym w tematach benzo testujemy specyfiki te sam od tego samego Vendora. Niebawem pewnie wrzuci coś od siebie i będziecie mieli dwie niezależne opinie :-)
"Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów” Albert Einstein.
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
