Miałem taki sen:
Kiedyś przez jakiś czas paliłem fake hash,niektórzy po tym zaliczają bad tripa(po jednym buhu),inni dobrze się trzymają,ja jako że mam mocną głowę,to o bad tripie nie ma mowy,ale nie o to chodzi.
Mianowicie zauważyłem że właśnie minutę/2 po zapaleniu jak się skupię to potrafię lepiej myśleć niż normalnie,jestem bardziej kreatywny,mam lepsze pomysły.
Nawet w szkole przed lekcją(matmą) zapaliłem,posiedziałem na lekcji i o dziwo zrozumiałem idealnie temat z matmy którego wcześniej nie mogłem zrozumieć,na następnej lekcji już na trzeźwo nie dałem rady zrozumieć kolejnego podobnego tematu.
Na sprawdzianie napisałem tylko to dobrze,z lekcji na której byłem "spizgany" i 3 wpadło.
Tego typu przypadków miałem bardzo wiele,na fazie wymyślałem takie pomysły/sposoby których nigdy na trzeźwo bym nie wymyślił.Da się do tego jakoś odnieść?
I też mam pytanie czy fake hash mocno jest szkodliwy na płuca? i ogólnie jakie niesie z sobą szkodliwości? bo jakieś na pewno.
Paliłem to przez 3 miesiące,średnio raz na 3 dni,w nie dużych ilościach,nie więcej niż 2 czy 3 nabicia lufki,czasami tylko jakaś większa zabawa czy wodospad.
Ktoś wie jak to działa na mózg? bo mam wrażenie jakby właśnie tak "otwierało" mózg i człowiek jak potrafi opanować fazę to używa więcej procent mózgu niż normalnie.
jest to mój pierwszy wpis na tym forum,chciałbym aby był potraktowany na serio ;)
I nie nie,gimbaza już 5 lat za mną... :P
ktoś miał coś podobnego?
*dodatkowo dodam że własnie po fake hashu przypominają mi się wydarzenia z dzieciństwa których wcześniej nie pamiętałem i to przypominają się tak bardzo realistycznie,jakby się tam było,normalnie widzi się co jest na około ciebie i się wszystko czuje.
ktoś miał coś takiego?
mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
17 kwietnia 2018specik123dm pisze: I też mam pytanie czy fake hash mocno jest szkodliwy na płuca? i ogólnie jakie niesie z sobą szkodliwości? bo jakieś na pewno.
Edit: do wyjebania, widze że ktoś już dał ten link
mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
17 kwietnia 2018LOBO87 pisze: [mention]VladTepes[/mention]Przecież to ten sam artykuł który ja wrzuciłem...
17 kwietnia 2018VladTepes pisze:http://www.dzienniklodzki.pl/zdrowie/a/ ... ,13046318/17 kwietnia 2018specik123dm pisze: I też mam pytanie czy fake hash mocno jest szkodliwy na płuca? i ogólnie jakie niesie z sobą szkodliwości? bo jakieś na pewno.
Edit: do wyjebania, widze że ktoś już dał ten link
Widziałem to,ale jak narazie to chyba jedyny przypadek,bo nic więcej o szkodliwości tego fake hashu nie znalazłem,no i piszą tam że chłopaki palili kilka lat na okrągło.
Znam też osobę która pali to ponad 10 lat praktycznie dzień w dzień i jakoś się trzyma i żyje.
Takie palenie raz tygodniowo też może być mocno szkodliwe?
17 kwietnia 2018specik123dm pisze: no i piszą tam że chłopaki palili kilka lat na okrągło.
mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
17 kwietnia 2018specik123dm pisze: zrozumiałem idealnie temat z matmy którego wcześniej nie mogłem zrozumieć,na następnej lekcji już na trzeźwo nie dałem rady zrozumieć kolejnego podobnego tematu.
Na sprawdzianie napisałem tylko to dobrze,z lekcji na której byłem "spizgany" i 3 wpadło
Na trzeźwo byłeś negatywnie nastawiony do nauki, a gdy się spizgałeś to Cię to zaciekawiło i się przełamałeś.
Zauważyłem (podczas tworzenia muzyki) że kannabinoidy i dysocjanty mogą powodować że wydaje nam się że nasze pomysły są genialne. Czy takie naprawdę są? Są dwie możliwe odpowiedzi:
- Nie.
- Tak, ale nie bardziej niż na trzeźwo.
Więc substancje te pozwalają wkręcić się w coś, bo sprawiają że czujemy że to co robimy ma sens i znaczenie, i na zasadzie dodatniego sprzężenia zwrotnego robimy to dalej.
Efekty swojej pracy należy sprawdzać na trzeźwo. Można się zaskoczyć. I negatywnie, i pozytywnie :finger:
ENTEOGENY PRAWEM, NIE TOWAREM!
Układ nagrody kurwą jest.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
