Odtruwanie się od opiatów by DexPL ... a także wasze doświdczenia związne z wychodzeniem z uzależnienia.

...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 730 Strona 68 z 73
Rejestracja: 2008
  • 267 / 50 / 0

16 lutego 2020opiosciera pisze:
Witam,

Uzalezniona od opioidow od ostatnich 9 lat. Mam 23 lata.

Rok temu odtruwalam sie metoda cold turkey.

Teraz czuje, ze nie mam na to sily..

Polecacie moze prywatny osrodek? Juz przez telefon rozmawialam z nimi..Ale jednak koszt 17 tys to spory wydatek.
Czy na NFZ uda sie odtruc?
Co to za pytanie? pewnie że się da jak pokazuje ten wątek: odtruwanie-sie-od-opiatow-by-dexpl-t61880.html da radę też się odtruć samemu. Bardzo z resztą pomocy ja po kilku latach brania non toper się zastosowałem i fizycznie po tygodniu byłem jak nówka. Z własnego doświadczenia podpowiem że jeśli jesteś uzależniona zarówno od opio jak i od benzo to nie rzucaj na raz bo se piekło zafundujesz. Ja to zrobiłem tak że zwiększyłem znacząco dawki benzo na krtóko. Wtedy też rzuciłem w cholorę opiaty. A później schodziłem stopniowo z tych dawek już benzo. I wiem że jak bym w tym się utrzymał to dało by radę. Nie utrzymałem się tylko i wyłącznie na własną prośbę ale ten detox przynajmniej pokazał mi że się da kiedy myślałem że bez pomocy fachowców jest to wgl nie możliwe.
Rejestracja: 2018
  • 2427 / 523 / 155

16 lutego 2020snoopdogg pisze:
@opiosciera Zaczęłaś przygodę z opio w wieku 14lat? Pewnie od kodeiny? Bo kto by gówniarze inne opio przepisał,ew. poczęstował.
No widzisz, też zaczęłam również w wieku 14 lat i właśnie od kodeiny.
W wieku 15 lat poleciałam już z morfiną i innymi twardszymi opio - źródełko to najpierw kumple, potem chwilowo magik za kasę, czasem kumple kumpli, nie wiem, co Cię dziwi. To jest wątek do licytowania się, kto od czego zaczął, w jakim wieku i kto skąd miał?
Osobiście w ciągu tych 8 lat miałam ze 20 prób rzucenia, bodajże 4 detoxy - najdłużej czysta byłam rok i 10 miesięcy.
Pewne okoliczności życiowe znów mnie pchnęły w szpony nałogu.
Niedługo planuję kolejny detox, dex opisał bardzo dobrze odtruwanie się od opio w tym wątku.
W obecnym stanie odstawienia mogę nie przeżyć - pracuję nad swoim stanem somatycznym i psychicznym, depresji poopiatowej, która niemal zawsze mnie dopada, boję się chyba nawet jeszcze bardziej niż wyjątkowo mocnego skręta.

Czas zrozumieć, że Unia Europejska jest lata świetlne za Kanadą w kwestii marihuany

Legalizacja sprawiła, że kraj stał się z dnia na dzień oazą dla rozwijającego się przemysłu konopnego, który szybko skierował wzrok na rynek międzynarodowy. Jednak podbój Europy okazał się dla Kanadyjczyków o wiele większym problemem, niż się tego spodziewano, gdyż legalnego rynku w UE na dziś dzień po prostu nie ma!

Pracownicy na dopalaczach, a przepisów brak

Od 10 lat wzrasta liczba osób sięgających po dopalacze w środowisku pracy – alarmują toksykolodzy. Ich zdaniem, testy na obecność nowych substancji psychoaktywnych (NSP) powinny być elementem medycyny pracy, a pracodawcy powinni być informowani o uzależnieniu pracownika. Dziś nie jest to w ogóle uregulowane w polskim prawie.
Rejestracja: 2020
  • 105 / 6 / 23

@DexPL zrobiłeś dobrą robotę. Ja nie umiem zmniejszać dawek Tramalu i już któryś raz podchodzę Cold Turkey. Jest trzeci dzień i wiem, że dzisiaj się też nie złamię.
Wspomagam się oczywiście lekami: clon, tisercin, ketilept i pregaba.
Spodziewałem się rozwolnienia, ale widać jeszcze na to za wcześnie. Rzucić kodeinę, czy tramal nie jest ciężko w domowych pieleszach. Jednak po detoksie następuje anhedonia- niedoceniany objaw depresji. Jak w Trainspotting 1 - "Po tym zaczyna się prawdziwa walka; depresja, nuda, czujesz się tak beznadziejnie, że nic tylko się zabić..."
Rejestracja: 2018
  • 132 / 29 / 0

Ta deprecha moim zdaniem jest cenna w odstawianiu bo uczysz sie dzieki temu zyc na nowo zdobywajac naturalnie szczescie prawdziwe nie chwilowe, walcz i ciesz sie z wolnosci, wychodzisz z zapewne najwiekszego gowna w twoim zyciu poczuj ta satysfakcje
Rejestracja: 2018
  • 2427 / 523 / 155

@psychogenius, gorzej jak nie jest to ,,zwykła'' deprecha, a taka z całkowitą anhedonią, gdzie nie czujesz nic, kompletnie nic poza brakiem opio i brakiem czegokolwiek, nie cieszy nic, po prostu nic nie daje najmniejszego śladu najmniejszej radości, i z myślami samobójczymi - wystąpiła takowa u mnie niejednokrotnie po próbie rzucenia opio i to właśnie ,,dzięki'' niej co raz wracałam do nałogu. To naprawdę koszmarny stan, którego nikomu nie życzę, gorszy chyba nawet od objawów fizycznych... I o ile po jednym skręcie, który ledwo przeżyłam, szybko trafiłam do psychiatryka, gdzie w niemal 2 miesiące udało im się jako tako doprowadzić mnie do ładu, tak w innych przypadkach - po prostu psychicznie nie wyrabiałam i każda taka sytuacja kończyła się kolejnym ciągiem. Chyba nikt nie powie, że coś takiego jak w/w stan może pomóc rzucić nałóg.
Rejestracja: 2018
  • 132 / 29 / 0

Tak zgadzam sie taka depresja jest okropna i takze probowalem sie zabic, to znaczy ze dalej kochasz opiaty, zrozumialem to przy kolejnej probie z innym nastawieniem. Radosc z wyjscia z tego syfu zabija ta depre.
Rejestracja: 2007
  • 875 / 51 / 0

Być może dlatego że pale , nie mam hardcorowych skretow fizycznych, ale z czasem to te psychiczne są coraz gorsze. Po prostu gapie się w ścianę , nie chce ani czytać, czy słuchać muzyki. To jest kurwa straszne, czas dłuży się w nieskończoność, a żeby wstać cokolwiek zrobić to ogromny wysiłek. Masakra, jak po roku zabawy można zjebać sobie psyche. A w tym samym czasie pokochałem here, nie mam ochoty na nic innego.
A na zejściach zjadam ok grama amfetaminy dziennie, pomaga mi w codziennych obowiązkach a i leży się lepiej, nie wierce się chociaż, nie śpię ale mogę się chociaż ułożyć w jednym miejscu na długi czas. Najgorsze co zrobiłem to chciałem zapić alkoholem skręta a potem przyszedł kac i skręt, kurewsko niemiłe uczucie.
Rejestracja: 2017
Użytkownik nieaktywny
  • 591 / 142 / 0

@czajnikof
Moim zdaniem intensywność skręta nie zależy od tego, jak here podajesz, tylko ile towaru i jakiej jakości dziennie przerabiasz. Różnica jest taka, że ludzie walący IV szybciej go łapią.
Choć i tak paląc po kilka gietów dziennie dochodzisz w końcu do takiego pułapu, jak ćpuny od kabli, że musisz wrzucać co kilka h materiał na blache.
W latach 90' jak jeszcze igły nie były za bardzo modne dużo było takich przypadków, a potem się nauczyli że przez pewien czas igły dają oszczędność towaru.

Też zapijałem nie raz skręta. Tylko u mnie wyglądało to tak, że kładąc się już dobrze najebany do łóżka nie mogłem zasnąć czując, jak działanie alkoholu jest co raz mniejsze i zaczyna się kołowrotek na nowo.

@psychogenius
U Ciebie zabiło depreche u mnie nie przez co wpieprzam chujowe leki, by mieć siłę i chęć, by cokolwiek zrobić. O emocjach nie wspominając, bo już się na ten temat naprodukowałem na forum. Tak, mam psychiatre, terapeutę, pokończone grupy, kilka wpadek w przeciągu 2 lat, poorane szlaki dopaminowe.
Zajebiście trudno mi się wraca po kilkunastu latach ćpania hery do zapomnianej, normalnej rzeczywistości, w której panują zupełnie inne zasady. Staram się jak mogę, bo znów być w tym piekle bym nie chciał.
Rejestracja: 2019
  • 38 / 4 / 0

Czy kroplówki bardzo pomagaj w detoksie ? Bo w ośrodku proponuja mi tylko na poczatku a zastanawiam się czy nie poprosić w późniejszym okresie gdy będzie gorzej
Rejestracja: 2018
  • 132 / 29 / 0

@thermogrippp @psychogenius
U Ciebie zabiło depreche u mnie nie przez co wpieprzam chujowe leki, by mieć siłę i chęć, by cokolwiek zrobić. O emocjach nie wspominając, bo już się na ten temat naprodukowałem na forum. Tak, mam psychiatre, terapeutę, pokończone grupy, kilka wpadek w przeciągu 2 lat, poorane szlaki dopaminowe.
Zajebiście trudno mi się wraca po kilkunastu latach ćpania hery do
zapomnianej, normalnej rzeczywistości, w której panują zupełnie inne zasady. Staram się jak mogę, bo znów być w tym piekle bym nie chciał.
[/quote]
Jesli nie chcesz to tam nie wrocisz rozumiem ze nie pomoglo na tip top bo ja tez poznawalem sie z Bogiem przez porazki i bledy, cierpliwosci. I bardzo szanuje za detoks po kilkunastoletniej przygodzie to naprawde trzeba sily.Wierze ze wytrwasz skoro juz cos

sobie postanowiles wiec w tym trwaj i nie wachaj prosic sie Boga o pomoc w trudnych chwilach
Posty: 730 Strona 68 z 73
Wróć do „Detox”
Na czacie siedzi 784 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: PlonacyKrzak i 3 gości