Zamawiałem zawsze z 1 sklepu na inpost/pocztę, jednak że względu ma brak towaru, który mnie interesował zamówiłem rzeczy w jednym ze świeżych sklepów (nazwy nie zdradzę do czasu wyjaśnień oraz zwrotu kasy jeśli paczki nie otrzymam).
Zamówienie niewielkie 5g - 1 produkt, użytek własny.
Paczka powinna być w piątek ZESZŁY, więc w czwartek zadzwoniłem i pytałem co to za zwłoka, Pan mi na to, że ma informację o zatrzymaniu paczki na głównej sortowni w mieście.
Teraz pytanie - w domu nie mam nic, bo dawno nic nie kupowałem, zamawiane z komputera z uczelni, na obcy numer, ale MOJE DANE, proszę powiedzieć co mam zrobić, jak postępować, co mówić?
POZDRAWIAM
Posiąść wszelką wiedzę leży w zasięgu możliwości człowieka ~ Leonardo da Vinci
Szukaj mnie na: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Oczywiście możesz usunąć historię przeglądarki, ciastka, dzienniki logowania, systemu i aplikacji z tego dnia jeśli masz dostęp administratora na tym komputerze co może utrudnić identyfikację, o ile nie jesteś jedyną osoba, która korzysta z jednostki.
No i usunąć konto ze strony sklepu (oraz adres na który było zarejestrowane), poprosić o usunięcie twoich logów ze strony (mogą chcieć to zrobić), używając jakiegoś "bezpiecznego" maila.
Przeczyta twoją odpowiedź i odpowie na twój post, chyba że znów dostanie bana :cheesy:
10 lutego 2018ledzeppelin2 pisze: tak czy siak - byc moze pójdzie do badań i długo tej paczki nie będzie. Oni nie wiedzą czy tam są rcki czy nie, jezeli nie ma karty charakterystyk. Nie wazne jak to sie potoczy, to tego mozna sie spodziewac.
Zamawiane małe ilości legala na własny użytek, poczta Polska.
Wcześniej od innego vendora dochodziły WSZYSTKIE PAKI od roku... jakieś 40 paczek bez problemu.
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
