Detox od trawy

...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 6742 Strona 673 z 675
Rejestracja: 2018
  • 109 / 31 / 0

Kazuy4 - chyba nie zrozumiałeś przesłania. Po prostu robie detox od trawy. Sporo szkód mi wyrządziła. Apropo kolegów, mam ale oni nie palą, dilerów nie znam, może to i z wiekiem przechodzi ochota na jaranie, tego nie wiem. Dziś nie palę i tyle.
Spokojnego dnia życze i pozdrawiam
Rejestracja: 2020
  • 117 / 14 / 0

Ja ciebie nie pozdrawiam bo za tydzień/2 tygodnie/sto lat znowu napiszesz, że robisz detox bo już 1 dzień (!) nie palisz, ponieważ nie masz jak zamotać. Po prostu kompromitacja i żałość i offtopic również.

warn. Agresja słowna w stosunku do innego użytkownika forum - starysteve

Co wiemy (i czego nie wiemy) o "paraliżu drewnolubnych"?

W ostatnich latach odnotowano, że niektóre gatunki grzybów psylocybinowych występujące na całym świecie mogą dawać dziwny i przerażający efekt uboczny zwany „paraliżem drewnolubnych” [wood-lovers paralysis, WLP]. Jest to krótkotrwały okres osłabienia lub sztywności mięśni, tudzież utraty pełni funkcji motorycznych, pojawiający się kilka godzin po przyjęciu dawki grzybów.

Co można kupić w kiosku.. okazuje się, że wszystko

Operatywny sprzedawca w swoim kiosku sprzeda wszystko. Tarnowianka w swojej małej placówce handlowej rozprowadzała oprócz prasy, drobnych artykułów chemicznych dodatkowo … amfetaminę.
Rejestracja: 2018
  • 109 / 31 / 0

Dzień 3 bez marychy... żyję :) .. choć sny jakie miałem.. były bardzo przyjemne, realistyczne, przygodowe.. nawet fajne :D Piję dużo mineralnej, przyjmuję witaminy i minerały.. staram się dobrze odżywiać i mieć sporo ruchu, spacery, dziś spędziłem wiele godzin na naprawie samochodu, lubię motoryzacje :) Palić mi się nie chce, jestem trochę poddenerwowany, czepiam się wszystkiego itp. oczy mi puchną, czerwone, stosuje
starazolim oraz zimne okłady na oczy. Jest ciężko psychicznie ale wierzę że będzie lepiej więc się nie poddaje :) Pozdrawiam wszystkich walczących oraz tych co nie walczą :)
Rejestracja: 2020
  • 57 / 8 / 0

Wszedłem na profil szczypiora i to co zobaczyłem zmieniło całkowicie punkt widzenia. @szczypior_2005 po co piszesz te wszystkie posty, użalasz się nad sobą? Rób sobie ten detoks ale nikomu się nie chwal. Zrób to dla samego siebie, nie dla innych. Zaśmiecasz tylko to forum.
Sam wejdź na swój profil i zobacz twoje posty od początku. Wszystkie twoje posty są o tym, że rzucasz palenie. Odpowiedz sobie szczerze czy naprawdę wierzysz w to ze wytrwasz? W takich sytuacjach potrzebna jest bliska Ci osoba z którą mógłbyś porozmawiać a ona Cie wyslucha i pomoże Ci z tego wyjść ale czy ty masz taką osobę? Wydaje mi się ze nie bardzo. Powoli przegrywasz swoje życie. ⁸
@Kazuy4 muszę przyznać Ci racje.
Rejestracja: 2015
  • 958 / 86 / 0

Faktycznie 😀 gość od pierwszego posta na forum pisze o rzucaniu zioła. I tak przez 10 stron i prawie 2 lata.
Rejestracja: 2010
  • 1274 / 131 / 0

Wiedziałem, że gość plecie bzdury, ale nie spodziewałem się takiej skali - dwa lata pisania na forum i prawie każdy post o tym, że już nie pali jakiś czas, że robi detoks xD A potem, "trawa zajebiście działa po 2 tyg detoxu" ((( %-D ))) kazuy4 ma rację, nawet nie dziwię mu się, że stracił nerwy. Pierdolenie kotka za pomocą młotka. Nie ma skąd załatwić i dlatego opowiada bajki. Zauważcie, że on nigdy nie powie "rzucam trawę definitywnie" tylko "robię detoks", co oznacza tyle, że "robię przymusową przerwę". Nie mam zamiaru nikogo tutaj obrażać czy wyśmiewać, ale pomyśl szczypior - czy jest sens tyle pisać w tym temacie (większość postów tu napisałeś), skoro od dwóch lat piszesz i robisz to samo? Zastanów się chłopie, potrzebujesz pomocy, tylko nie wiesz, albo wstydzisz się zapytać, jak ją uzyskać. Ewidentnie sobie nie radzisz.
Rejestracja: 2019
  • 451 / 61 / 0

14 września 2020Kazuy4 pisze:
Ja ciebie nie pozdrawiam bo za tydzień/2 tygodnie/sto lat znowu napiszesz, że robisz detox bo już 1 dzień (!) nie palisz, ponieważ nie masz jak zamotać. Po prostu kompromitacja i żałość i offtopic również.

warn. Agresja słowna w stosunku do innego użytkownika forum - starysteve
@starysteve warn??? za pisanie prawdy?????

nie. za atakujący styl wypowiedzi i bycie topkiem. to odwoływań od warnów służy osobny wątek, tutaj proszę skończyć offtop. - starysteve
Rejestracja: 2019
  • 6 / 15 / 0

Kilkanaście lat temu, gdy podchodziłem do swojej pierwszej odstawki mj, miałem kumpla którego katowałem że muszę z tym skończyć. Katowałem, a potem i tak paliłem. W końcu kolega zaczął mnie unikać, bo ileż można. Nie dziwiłem mu się. Musiało minąć kilka lat zanim słowa podparłem czynem i faktycznie nie paliłem wtedy przez wiele miesięcy. W tamtym okresie doprowadziłem wiele ważnych spraw do końca. Dzisiaj byłbym pewnie zwykłym obszczymurkiem, gdybym wtedy tego nie zrobił.
Jak prześledzicie ten wątek, wiele było tutaj takich osób które przez długi okres czasu pisały że przestają palić, a potem nadal paliły. Dlatego nie czepiałbym się szczypiora, bo jest to w pewnym sensie norma tutaj.
Przydało by się jakieś świadctwo "z pierdolnięciem" kogoś kto rzeczywiście rzucił jaranie, by wrócił tutaj i ku pokrzepieniu serc napisał jak od tego momentu życie zmieniło mu się na lepsze. Tylko że ci, którym rzeczywiście się to udało, zazwyczaj znikają z tego wątku na zawsze.
U mnie pyknęło 1.5 miesiąca od ostatniego palenia. Po mniej więcej miesiącu poczułem wyraźną poprawę nastroju, skończyło się uczucie pustki, bezsensu i niczym niewyjaśnionego załamania, które towarzyszyły mi gdy upalałem się codziennie bez przerwy od kilku lat. To co mogę napisać już dzisiaj, to że nie jest tak, że samo zaprzestanie smażenia rozwiązuje wszystkie problemy. Nad tym trzeba pracować. Ale odstawienie ganji powoduje, że nadszarpnięta psychika regeneruje się, człowiek przytomnieje i będąc bliżej rzeczywistości łatwiej dostrzega się swoje braki i kierunek w którym miałby ochotę podążać. Jarając oporowo żyje się tylko marzeniami, którym nie pomaga by się urzeczywistniły. Po zaprzestaniu, prędzej czy później przechodzi się do czynów, a coś w życiu trzeba robić by nie zwariować.
Rejestracja: 2014
  • 9145 / 1249 / 0

Mi też ten warn wydał się nieco na wyrost (ale nie dyskutuję - dostał, to dostał).

Faktycznie coś jest na rzeczy z tymi oczami. Jak poleciałem do ciepłych krajów pod koniec lutego, co wymusiło ok 7 dniową przerwę od jarania, to oczy miałem cały czas jakby zmęczone - w sensie ich wyraz, bo nic mi nie dolegało.
Sny to norma, ale rozdrażnienia nie miałem żadnego. Spałem też znakomicie, ale cały dzień byłem hiperaktywny.
Teraz już tego efektu zmęczonych oczu nie mam, ale palę 2 dni w tygodniu - pewnie organizm już się przyzwyczaił, bo ten tryb uskuteczniam od kwietnia.
Rejestracja: 2012
  • 125 / 28 / 0

27 sierpnia 2020mefistofeles85 pisze:
24 sierpnia 2020szczypior_2005 pisze:
Mam pytanko do Was Przyjaciele :)
Waszym zdaniem.. co jest łatwiej odstawić ? alkohol czy marihuanę ?
A jeżeli już jesteście uzależnieni od tych dwóch specyfików to co odstawiacie jako pierwsze ?
W takim przypadku występuje uzależnienie krzyżowe i po odstawieniu jednego, zazwyczaj zwiększa się dawkę drugiego. Ale oczywiście, trudniej z alkoholem, tym bardziej, kiedy był on pierwszy, bo w takim przypadku trawka miała pojawić się raczej jako substytut(pieprzę alkohol, bo trawka lepsza), a dołączyła do uzależnienia w krzyżu.
Jeżeli występuje uzależnienie krzyżowe, najlepiej odstawić wszystkie substancje uzależniające.
Po odstawieniu wszystkich substancji uzależniających można łatwo popaść w inne uzależnienia np. hazard, amfetamina, słodycze, pracoholizm, sex, masturbacja, religia, sport*. A za to wszystko odpowiedzialny jest w głównej mierze układ nagrody w mózgu.
Pozdro ćpuny.
*Niepotrzebne skreślić
02 września 2020szczypior_2005 pisze:
mou9 frytazeszklem - Nie miej wyrzutów sumienia, nie przejmuj się, życie pisze nam różne scenariusze, trzeba żyć na luzie, nie liczyć dni detoksu, robić swoje i cieszyć się życiem póki trwa. Miałem mnóstwo przerw od różnych używek czym bardziej chciałem odstawić tym gorzej mi wychodziło. Dziś leje na to.
Ciężko jest zrezygnować że wszystkich używek :)
Piłem codziennie po 8 piw wieczorem przez 12 lat do upadłego. Przez te 12 lat robiłem różne głupie rzeczy m.in. Jazda pod wpływem ciężarówką, awantury z dziewczyną, kłótnie, drobne kradzieże, złość, bałem się sam siebie, że albo kogoś zabije albo siebie. Wziąłem się za siebie tzn. psychiatra, mityngi aa, przestałem pić na 3 lata. Ale.. przez te 3 lata szukałem sobie zamiennika alkoholu. Najpierw papierosy, rzuciłem, potem słodycze np 500 g przed snem codziennie, mocna kawa x 6, porno itp.
Po 3 latach abstynencji, powróciłem do picia piwa.. w niewielkiej ilości na początek, powoli się rozkręcając. Na dzień dzisiejszy zmieniam często używki i tak sobie je zastępuję, np. Nie chcę pić alkoholu przez tydzień ? żaden problem, zamiast alkoholu palę marihuanę. Działa. Jak nie palę trawy to piję alkohol. Ostatnio nie piłem, nie paliłem nic przez 2 tygodnie. W zamian za to piłem mnóstwo mocnej kawy, jadłem słodycze, na sen brałem zolpidem (Nasen) i jakoś żyłem. JA nie wyobrażam sobie życia bez żadnych używek i wspomagaczy. Można być "czystym" owszem ale mnie takie życie bardzo boli a przecież życie nie polega na cierpieniu. Piszę chaotycznie dziś.. przepraszam i pozdrawiam Was Przyjaciele :)
Czyli potwierdzasz to, co napisałem wcześniej do Ciebie.
Widzisz. Ja tam w możliwościach, w co można popaść po odstawieniu wszystkiego nie wymieniłem. Tak czy inaczej wymieniłem tam sport. Okazuje się, że łatwo się na cokolwiek przerzucić. Dla mózgu/układu nagrody jest to obojętne o ile zrobi się z tego nałóg ;)
Mamy świetny przykład polskiego triatlonisty Jerzego Górskiego, który najpierw walił po kablach, a później "w 1990 roku wystartował w kalifornijskim biegu Western States Endurance Run, który ukończył w czasie 28 godzin, 5 minut i 22 sekund, zajmując 142. miejsce. W tym samym roku wziął udział w Double Iron Triathlon (podwójny Ironman) w Huntsville, w którym zajął 1. miejsce. Dystans 7,6 km pływania, 360 km jazdy na rowerze i 84 km biegu pokonał w czasie 24 godzin, 47 minut i 46 sekund" *.
Polecam świetny film o tym: "Najlepszy" z 2017 roku
*zerżnięte z Wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_G%C ... thlonista)
08 września 2020StonedWelder pisze:
Nie jaram już z pół roku. Nie piłem nic przez miesiąc ale uleglem w ostatni weekend i dzisiaj. Nie żeby się najebać, ale 3 driny pękły.
Każdy dzień sprawia mi trudność. Pojebane myśli, nerwy, lekkie paranoje
Ciągnie żeby przykurwić mj
Miało być lepiej ale bez psychiatry i tablet się chyba nie obejdzie.
Gdyby nie przykre sytuacje rodzinne to chyba już nie było by mnie na tym forum.
Świadomość że to nie rozwiązuje problemów dalej pomaga mi w walce z codziennością.
Masakra jakaś...
Dalej walisz?
Posty: 6742 Strona 673 z 675
Wróć do „Detox”
Na czacie siedzi 1485 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość