Probuje zdobyc to metoda mniej legalna, jak narazie zaliczylem 1 wtope (dostalem pudelko magnezu b6 za 250zl no ale sam sobie jestem winien jak zalatwialem cos na ogloszenia24.pl) wiec chcialem sie zapytac szanownych czy ktos ma srpawdzone lokalnie (preferowane ze wzgledu na czas dostawy) lub zagraniczne "apteki" ktore sa w stanie to sprzedac. Oczywiscie w sieci znalazlem juz cala mase, kwestia jest ktora przysle to co zamawiane a nie cegle.
dziekuje z gory za pomoc
Dlaczego nie weźmiesz od lekarza Rc na kilka opakowań?
Czy w Twojej przychodzi jest opcja zostawienia prośby o wypisanie recept? W mojej tak to działa - przychodziłem do rejestracji, podawałem kartkę z nazwami leków i ilością, po kilku dniach Recepty były do odbioru. Oczywiście za pierwszym razem byłem normalnie na wizycie.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
