jestem ciekaw jakich "rarytasów" z substancji psychoaktywnych i leków mieliście okazji spróbować : stare wycofane środki nasenne,przedwojenne laudanum,barbiturany,metakwalon, jakieś rzadkie opio np. Oksymorfon w ampułkach a może ibogainę od afrykańskiego szamana lub inne rzadkie psychodeliki lub jakieś prawie nieosiągalne środki roźluźniające itp. o których nikt prawie nie słyszał jestem ciekaw waszych doświadczeń i przeżyć - zapraszam do dzielenia się
poprawa błędu interpunkcyjnego w tytule tematu #czeslaw
teraz takich już nie ma
Przez przypadki?
Szpondzicie?
Szpońcicie
Szpondździcie
Szpondzijcię
szeszele
Szpoń ć i dziel(l)
demiurgia
posuń się Iwan
J/O(n)?
MiCHoł
m.i.on
energia, praca, materia, czas
tylko dobre rzeczy, misia, Odyseuszu, o mi?
Taka ciekawostka, że w Rosji leczenie metadonem jest zakazane i jest on uznawany za narkotyk. Boleśnie się o tym przekonali mieszkańcy Krymu, jak Ruski ich zaanektowały to w chuj ćpunów leczących się substytucyjnie, z dnia na dzień zostało pozostawionych bez metadonu i z mega skrętem w pakiecie. Pewnie większość z nich wróci do ćpania.
ememems pisze:Hydromorfon, oksymorfon, dekstromoramid, metakwalon, no i rozpowszechniony przez doktora House'a Vicodin czyli hydrokodon+paracetamol. Brałem też petydynę - żaden to specjalny święty graal ćpunów, ale w postaci kultowego w niektórych amerykańskich kręgach Demerolu.
Petydyna to żaden rarytas. :old:
Wiem że petydyna to żaden rarytas, tylko ja ją miałem w postaci Demerolu, nie Dolarganu czy Dolcontralu, a Demerol w USA to lek poniekąd kultowy bo wiele znanych osobistości było w niego wjebanych np Elvis. Dlatego to dodałem to swojej listy :)
Oczywiście chodzi mi tylko o sprowadzenie oryginalnych zapalniczek Zippo, które w USA kosztują 10$ a u nas ponad 150zł ;-)
Co do metakwalonu dodam że brałem go po tym jak został niejako rozreklamowany przez "Wilka z Wall Street", myślałem że to świetny drag, a jak dla mnie do dupy był. Kiedyś czytałem - chyba zresztą na [h] takie określenie co do niego "obuchem w łeb" i to dobrze określa działanie metakwalonu imo. Chociaż mój kumpel bardzo go lubił.
A żeby nie było totalnego ot to jeszcze kiedyś miałem papierosy Astmosan i piłem z nich wywar. Nie polecam
W polsce w ogóle nie ma metadonu w pigułkach są tylko syropy więc w polsce jest niedostępne w lecznictwie. Ale w innych krajach już jest.
.
sprawdzone_info pisze: Oczywiście chodzi mi tylko o sprowadzenie oryginalnych zapalniczek Zippo ;-)
ememems pisze:, ale odezwę się do niego, oczywiście w sprawie tych zapalniczek. :)
Pisaliście o demerolu to ja pamiętam też że stał się chwilowo słynny po śmierci Michaela Jacksona bo go stosował,nawet w jego piosence pt."Morphine" o tym śpiewał.
Żebym nie robił offtopa to napiszę od siebie choć to trochę snobizm że wczoraj próbowałem nitrazepamu co prawda nie jest to wielki rarytas ale rzadko spotykany prawie nie stosowany dzisiaj choć dostępny.
Myślę że jak moja lista rarytasów takich prawdziwych się powiększy (bym chętnie poprówował tiladomidów,butalbitalów,palfium,i koktajlu z brompton i wielu innych) to się szerzej wypowiem ale na razie się na to szybko nie zapowiada.
I zapraszam innych do udzielania się w wątku,tym co mieli okazję próbować.
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.