Teraz pytanie: czy to zdarzyło się naprawdę?
Odpowiedź na to pytanie życia mi nie zmieni, ale już od liceum chciałem coś więcej poczytać o tym chłopaku, jednak cały czas zapominałem, potem, jak trochę weszło się w temat i przypominało jej historie rodem z jakiś tanich kryminałów to przychodziły coraz większe wątpliwości czy chociaż jedna jej historia była prawdziwa.
W dobrym dziale piszesz, zmieniłem tytuł - Berig
Moim zdaniem pani policjantka zmyśliła tę historię, by dać wam do myślenia, że dragotwórstwo to twardy sport jest.
Tak, ta historia pojawiła się w Alfabecie mafii. Chodziło konkretnie o bandę z Wołomina, która zatrudniła chemiczkę do produkcji ogromnych ilości amfetaminy - jak się okazało najlepszej wtedy na świecie. Kobieta faktycznie umarła na raka, ale nie od ważenia!! :-).
Ale skąd ta pewność, że ta historia jest akurat o nim, co ? Przecież tak naprawdę gówno wiemy.
Jak widać, to chyba kolejna historia urban legend, każda uczelnia miała swojego chomika co ważył proszek, każdy opowiadając doda coś od siebie i tak powstaje legenda chomika :-D
w sensie ksywa
sie dorobil tylko niepotrzebnie tez
troche zaciagal tzn troche przy
wyprodukowaniu pierwszego rzutu
musial poprobowac i dwa tygodnie
ciagnal heh wyszczurzylo go
konkretnie. pamietam jak sie bal podbic
do koksow bo myslal ze wpierdol dostanie i
zabiora rzut. kurwa
ze historia tego typa poszla w swiat a i to
nie do konca prawda ze klerykson jak go przewrotnie
nazywano, syn kleryka, bo kiedys najebany
wyjawil ze byc moze jest synem kleryka wlasnie
lol
odstrzal, ale to tylko znam juz ze slyszenia
a nie bezposrednio od zainteresoanego
rip kleryk, pewnie w piekle dobre prochy robi
whisky
ananas (harm red)
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
