Sprawa wygląda następująco, ktoś bardzo uprzejmy złożył na mnie telefoniczny donos mówiąc, że jestem "groźnym dilerem" (co oczywiście nie jest prawdą, jestem zwyczajnym lekomanem). Panowie policjanci chcąc pewnie, żeby ich akcja została opisana w lokalnej gazecie zorganizowali na mnie obławę, jakiej nie powstydził by się Don Corleone. O tej samej godzinie (gdy byłem na uczelni) do drzwi mojego rodzinnego domu i mieszkania, w którym mieszkam zapukała policja, w całej akcji brało udział około 30 policjantów (w tym tajniacy) i psy (w sensie zwierzęta). Po przeszukaniu, mojej matki i babci na krok nie odchodzili tajniacy, żeby nie mogły się ze mną skontaktować. Ja zostałem zwinięty do cywilnej ciężarówki przez 3 nieumundurowanych karków tuż przed klatką. I mimo, że żadne narkotyki nie zostały znalezione a ja z szefa lokalnego półświatka stałem się wystraszonym chłopakiem, to cała historia nie mogła się tak zakończyć.
W pokoju, w którym mieszkam, mundurowi znaleźli 20 blistrów tramalu 200mg, nawet nie wiedzieli co to, ale ilość i fakt, że blistry były spięte gumką wydały im się podejrzane. Oczywiście lek zarekwirowali. Obecnie jestem w 3 miesięcznym ciągu 1g/dzień i nie mam możliwości zdobycia leków przed majem. Tu pojawia się moje pytanie, czy istnieje możliwość odzyskania tych leków? (nie mam żadnej dokumentacji medycznej) Mam jeszcze zapas na 3 dni, błagam o pomoc.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN
Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.