Tak się złożyło, że w cudowny sposób znalazły się na moim parapecie dwie młodziutkie sadzonki. Dopóki pogoda się nie unormuje, posiedzą w domu, docelowo polecą na dość dobrze osłonięty taras (warunki jak w Afganistanie, słońce przez cały dzień i temperatura, która notorycznie przekracza 40 stopni). Jedna to white widow albo nie-wiadomo-co, druga - lemon haze albo super silver haze (mały kłopot z ustaleniem rodowodu nasion).
Tu pojawia się problem. Ze względów bezpieczeństwa rośliny nie powinny wyrosnąć wyższe niż około jeden metr, i choćbym chciał, nie mogę pozwolić sobie na trzymetrowego haze'a. Oto moje pytanie: czy do zakładanego ograniczenia wysokości krzaków, które lubią piąć się w górę, wystarczy fimming i ostry trening LST, czy dodatkowo ograniczyć je od dołu mniejszą donicą? Jeśli tak - jaką pojemność proponujecie? Może macie jeszcze inny pomysł?
Z góry dzięki za wszelkie rady od ludzi dobrej woli :-)
Haze na oucie ^_^ Pozazdrościć!
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków
Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.