Tak się złożyło, że w cudowny sposób znalazły się na moim parapecie dwie młodziutkie sadzonki. Dopóki pogoda się nie unormuje, posiedzą w domu, docelowo polecą na dość dobrze osłonięty taras (warunki jak w Afganistanie, słońce przez cały dzień i temperatura, która notorycznie przekracza 40 stopni). Jedna to white widow albo nie-wiadomo-co, druga - lemon haze albo super silver haze (mały kłopot z ustaleniem rodowodu nasion).
Tu pojawia się problem. Ze względów bezpieczeństwa rośliny nie powinny wyrosnąć wyższe niż około jeden metr, i choćbym chciał, nie mogę pozwolić sobie na trzymetrowego haze'a. Oto moje pytanie: czy do zakładanego ograniczenia wysokości krzaków, które lubią piąć się w górę, wystarczy fimming i ostry trening LST, czy dodatkowo ograniczyć je od dołu mniejszą donicą? Jeśli tak - jaką pojemność proponujecie? Może macie jeszcze inny pomysł?
Z góry dzięki za wszelkie rady od ludzi dobrej woli :-)
Haze na oucie ^_^ Pozazdrościć!
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.