Lepiej kupić 3 "normalne" świetlówki (3700-4000), czy lepiej wziąć dla przykładu dwie po 5500 i jedną 2700(a może odwrotnie?-2 czerwone + 1 niebieska)?
Czy jest jakikolwiek sposób, żeby sprawdzić, czy dostaje właściwe spektrum? Kolor światła to jaskrawy róż, dokupione dwie małe lampki mają bardziej fioletową barwę.
Jednak może to wynikać ze stosunku niebieskich chipów (SMD 2835) do czerwonych.
Może po prostu wolno się rozwija, bo tak wygląda u niej (Grapefruit x Easy Sativa) kwitnięcie?
Naprawdę nie widzę prawie żadnych zmian od tygodnia, a automacik w ciągu 2-3 tygodni z takiego stanu, w jakim jest ona - małe włochate kulki - napuchł do konkretnych topików (outdoor, doskonała pogoda).
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Ogromny transport kokainy. Narkotyki za 19 mln zł ukryto w złomie
Ponad 350 kg kokainy o czarnorynkowej wartości przekraczającej 19 mln zł przechwycili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w Gdyni. Narkotyki były ukryte wewnątrz ciężkich metalowych elementów znajdujących się w kontenerach ze złomem. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
