Co do zamuły, braku powodów do śmiechu etc., to już czytałam o tym, że mogło to być spowodowane towarzystwem, bądź złym nastawieniem, jak pewnie było. Co do towarzystwa to nie wiem, bo paliłam z kumpelą i dwoma chłopakami, których znamy od niedawna, jeszcze troszeczkę nieswojo się przy nich czuję, co mogło też mieć wpływ na moją fazę. Ale raczej najbardziej wpływało na mnie to, że spieszyłam się trochę do domu, a oni znienacka dzwonią, że przyjadą za chwilę i mają trochę zielonego na próbę. Bałam się, że rodzice coś wyczają, bałam się też tego pierwszego razu. Kumpeli wcale nie wzięło (chyba, że nie była świadoma fazy, nie wiem), ale podobno na pierwszy raz to może być normalne.
C.R.E.A.M.
hamah pisze:czasem miam takie sekundowe jebniecie msli : qrwa co ja tu robie czym jestem , to jest cos głębokiego ale mija po 1 sec i nie moge sobie przypomniec o huj tam mi chodzilo
- tymczasowe upośledzenie pamięci krótkotrwałej, pobudzenie wyobraźni,
- osłabienie koncentracji,
- zaburzenia w percepcji czasu.
Ja za drugim razem, bo za pierwszym nie poczułem nic, przesiedziałem całą fazę z głową spuszczoną w dół pogrążony w rozkminach patrząc na zegarek kiedy mi ten stan minie. Czułem się jakoś nieswojo, mijając ludzi na ulicy wydawało mi się że każdy patrzy i czai ocb. Lekko się zraziłem, ale namówiony na ponowną próbę poczułem w końcu piękno thc. Nie zrażaj się, spróbuj jeszcze raz - gwarantuje że będzie dobrze.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.