Leonotis nepetifolia ( Klip Dagga ) - wątek ogólny

Dział służący dyskusji o pozostałych odmianach roślin, np. afrodyzjakach, ziołach snu, czy ziołach o właściwościach uspokajających i sedatywnych.

Moderatorzy: Wszyscy moderatorzy, Magiczny Ogród

Posty: 146 Strona 1 z 15
Rejestracja: 2008
  • 2129 / 11 / 0

W związku z pojawieniem się Klip daggi w ofercie MO zakładam wątek ogólny.
Leonotis nepetifolia ( Klip Dagga ) jest bardzo do L. leonurus ( Wild Dagga). Główną różnicą są kwiaty wyrastające z okrągłej, kolczastej "piłki ". Coś takiego jak na zdjęciu ->
[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]
Efekty są także bardzo podobne jak w przypadku Wild Daggi - lekka euforia, poprawienie nastroju, lepszy odbiór muzyki. Bardziej efektowne są oczywiście ekstrakty, które można zrobić własnym sumptem w domu.

 

Rejestracja: 2009
  • 1167 / 9 / 15

A jak taka ekstrakcja przebiega? Ekstrahowałeś właśnie tę roślinę? Albo ktoś?

Narkotyki w przedwojennej Warszawie. Ile kosztowały i kto je zażywał?

Działkę kokainy można było dużo kupić taniej niż butelkę wódki. I kupowano. Ćpali przestępcy, ale też lekarze i urzędnicy państwowi. „Kokainistki rekrutują się przeważnie z najgorszych szumowin, morfinistki już z nieco lepszych sfer” – mówił szczerze przedwojenny diler. I nie krył nawet, ilu w Warszawie jest narkomanów.

Pracownik sklepu z marihuaną zwolniony po tym, jak przyniósł do pracy kanapkę z szynką

Twierdzi, że został zwolniony, bo stanął w obronie koleżanki, która została wysłana do domu, ponieważ położyła kanapkę z szynką w lodówce znajdującej się w sklepie.

 

Rejestracja: 2009
  • 1387 / 1 / 0

I did. Ale serdecznik. Niemniej zasada taka sama - polarny rozpuszczalnik w kwaśnym środowisku. Ekstrakt wyszedł mi żywiczny, ciężki dla gardła i płuc. Ale nie wiem czy to kwestia samego ekstraktu, czy przesadziłem z kwaskiem cytrynowym.

 

Rejestracja: 2009
  • 1167 / 9 / 15

Hm, czyli zalewamy wodą z cytryną, czekamy, odcedzamy roślinę, zalewamy alkoholem, czekamy i odparowujemy? :)

 

Rejestracja: 2009
  • 1387 / 1 / 0

Raczej zalewamy acetonem + kwasek/ocet, moczymy, odcedzamy, odparowujemy :D

 

Rejestracja: 2009
  • 1167 / 9 / 15

Dzięki :) Przyda się, gdy już mi wyrośnie mój własny krzaczek. Niedługo będzie go trzeba posiać.

 

Rejestracja: 2007
  • 56 / / 0

Próbował ktoś palić tego serdecznika, pić herbate/napar? Efekty podobne do wild daggi i czy się opłaca? :)

 

Rejestracja: 2009
  • 1167 / 9 / 15

Podobno efekty są złudnie podobne do Wild Dagga. Sam nie wiem, bo nie paliłem dzikiej. Ale palenie Klip działa, choć osobiście uważam, wbrew powszechnej opinii, że syberyjski kuzyn Daggi jest dużo przyjemniejszy :) Aczkolwiek działanie w tę samą stronę, wiadomo. Jeśli palić to tylko kwiaty/kwiatostany. W przypadku Klip dym z kwiatostanu jest też gryzący, płatki kwiatów nie.

Raz próbowałem pić napar z serdecznika syberyjskiego i nie zadziałał.

Zdecydowanie najbardziej opłaca się kupić kwiatostan, wysypać nasionka, wrzucić do ziemi i czekać. Teraz jest na to najlepsza pora. Właśnie dziś rano okazało się, że wykiełkowały pierwsze dwa serdeczniczki. Rosną kilkakrotnie szybciej niż kanna, która po paru tygodniach mi zdechła :( Jeśli uda im się wyrosnąć i będę miał dużo materiału, to porobię herbatki, nalewki, ekstrakty...

 

Rejestracja: 2009
  • 144 / 2 / 0

Dzisiaj skrecilem gibona w proporcjach 3/4 k. dagga, 1/4 damiana z platkow kwiatu, wypalilem pol i wyrzucilem, nie bylem w stanie tego palic. Efektow brak.

 

Rejestracja: 2009
  • 1167 / 9 / 15

Mam pytanie do tych, którzy bawią się w sianie tej roślinki. Wyrosły mi dwa osobniki, oba pną się ładnie w góre, mają już koło pół metra. Martwi mnie tylko jedno, otóż co jakiś czas zaczynają im żółknąć, a w konsekwencji odpadać najniższe pary listków. Teraz zauważyłem, że towarzyszy temu brązowienie na brzegach tychże listków. Co wypuszczą na górze nową parę, to odpada jedna z samego dołu...

Może to normalne? W internecie oglądam zdjęcia dojrzałych osobników i mają one dużo bardziej podłużne liście (moje cały czas mają owalne). Na miejscu wypadających listków pojawiają się mikroskopijne zielone "wypustki", ale słabo im "idzie" :-P Przy czym nie są to chyba zaczątki kwiatostanów, bo te pojawiają się w wyższych partiach w postaci "włosków". Czy to oznacza jakieś choróbsko, czy też to normalny objaw z tym wypadaniem?

I jeszcze pytanie drugie: Kiedy wysadzać roślinki na zewnątrz?
Posty: 146 Strona 1 z 15
Wróć do „Inne”
Na czacie siedzi 51 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości