Mieliśmy ostatnio przypał z kolegami, wychodzimy z klubu i prosto natknęliśmy się na radiowóz. Standardowe procedury, dokumenty, kilka pytań i oczywiście trzepanie. Jeden kumpel miał właśnie nieopalone szkło, na obrzeżach jeszcze trochę tego było. Policjant wziął lufkę do radiowozu, oglądał ją, dał kierowcy, ten też obejrzał, potem ten pierwszy przygląda się dokładnie środkowi lufki i mówi:
- Gdyby to zeskrobać, to dałoby się załatwić...
Na szczęście po rozmowach oddał szkło i dodał: "obyśmy więcej się nie spotkali." Mieliśmy spore szczęście, więc lepiej opalać zawczasu lub pozbywać się sprzętu.
Pozdrawiam
nvm pisze: Za posiadanie sprzętu do palenia, nieużywanego wcześniej, nic nie grozi. Natomiast są problemy przy posiadaniu używanej już wcześniej lufki, jeśli jest opalona to nawet w wypadku, gdy zostanie zabrana do analizy, jest duże prawdopodobieństwo, że uda się nie zaliczyć tego do karanej ilości. (na forum było kilka takich przypadków) Co do nieopalonego szkła, podam przykład:
Mieliśmy ostatnio przypał z kolegami, wychodzimy z klubu i prosto natknęliśmy się na radiowóz. Standardowe procedury, dokumenty, kilka pytań i oczywiście trzepanie. Jeden kumpel miał właśnie nieopalone szkło, na obrzeżach jeszcze trochę tego było. Policjant wziął lufkę do radiowozu, oglądał ją, dał kierowcy, ten też obejrzał, potem ten pierwszy przygląda się dokładnie środkowi lufki i mówi:
- Gdyby to zeskrobać, to dałoby się załatwić...
Na szczęście po rozmowach oddał szkło i dodał: "obyśmy więcej się nie spotkali." Mieliśmy spore szczęście, więc lepiej opalać zawczasu lub pozbywać się sprzętu.![]()
Pozdrawiam
Życie jest dziełem sztuki
A teraz cofnijmy się w czasie :)
A wiec wychodząc z domu w którym ja i 2 kumple popalaliśmy, nie miałem do czego schować lufki (+ nieco materiału na ściance) a nie chciałem żeby obijała mi się ona w kieszeni albo w placaku. Miałem jakąś starą kopertę, zaadresowaną na mnie, ze znaczkiem itp, taka brązowa z bąbelkami. Wrzuciłem szkło do środka i wyszliśmy.
Wracamy do trzepanka :)
Pan policjant prosi o otworzenie plecaka. Otwieram, świeci latarką, przegląda te małe kieszonki, w końcu trafia na kopertę. Wyciąga ją, patrzy się na mnie, na kopertę.
Zastanawiam się - zajrzy do środka, czy nie.
Nie zajrzał :)
Bocian, bocian!! :P
Teraz tą kopertę zawsze noszę przy sobie!
bo dobry motyw aby ew. lufy i palenie jak juz trzeba nosic z ZAKLEJONEJ kopercie zaadresoowanej doo siebie, koniecznie ze steplami pocztowymi itd. ;-)
yam'teoretyk pisze: Tak samo paczki szlug nie sprawdzaja czy wam sie takie cos przytrafilo?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.