Przy tak krótkim czasie działania dożylnie nie ma sensu, może na samym początku przygody daje najlepsze efekty. Przy podskórnym można podać dosłownie wszędzie, nic nie boli, nie ma śladu, żyły odpoczywają.
Sam efekt ładowania, który następuję 4-5 minut po podaniu i trwa do całkowitego wchłonięcia po 15 minutach od podania jest bardzo przyjemny (prawie jak całe wejście iv, gdzie iv ograniczone zamyka się do 1 minuty, a tutaj rozciągnięte do 10 minut). Dodatkowo jeszcze rozdziela się na 2 etapy jakby, które opisałem w poście wyżej (link) po czym zostaje półtorej godziny już właściwych efektów (w tym pełna analgezja), po czym delikatnie schodzi w dół i jest chęć ponownej aplikacji. I najłatwiej trzymać się dawek, 10mg, podawane 10x razy dziennie tak samo robi przez całe 2 tygodnie ciągu, brak mdłości, wylewu histamin, źrenice tylko lekko pomniejszone - można bez problemu funkcjonować z błogością substancji w tle.
Nie cytuj posta znajdującego się bezpośrednio nad Twoim; wycięto cytat - WRB
Co do Uli... znacie ten ból na widok "przesyłka przekazana do umieszczenia w paczkomacie". No żesz. :wall:
Pisze to ja, spod kroplówki i jakiejś dziwnej sali intensywnej obserwacji.
Naprawdę Mordki, nawet jeśli myślicie że znacie Wasze organizmy - uważajcie.
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
