Więcej informacji: NBOMe w Narkopedii [H]yperreala
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
Jak ktoś lubi fenyloetyloaminy to zdecydowanie lepiej zwrócić swój wzrok ku serii 2c-x.
PS Całe zdarzenie miało miejsce ponad 3 lata temu.
Why can't you let me go?
Pierwszy raz poszedł blotter 1mg na kwadracie z paroma znajomymi. Było dość mocno - bardzo dużo kolorów, zniekształcone, spowolnione dźwięki. Mimo że przez całą noc nie wydarzyło sie nic zlego, to jednak nie mogłem cieszyć się działaniem nboma, bo cały czas odczuwałem dziwny niepokój, który nie brał sie z żadnego mojego strachu, np. przed bad tripem, nie mialem wtedy jeszcze porytej głowy, po prostu substancja ta wydawała się taka złowieszcza, ciężko to określić. Po innych psychodelikach miewałem zazwyczaj podobne uczucie takiej fajnej pozytywnej tajemniczości. 25B-NBOMe na pewno taki nie był.
To była pierwsza przygoda, druga próba miała miejsce 2-3 tyg. później, tym razem w plenerze z najlepszym kumplem od ćpania (dla niego to był pierwszy raz z tym specyfikiem). Tym razem, mimo wydaje mi sie sporej przerwy, efekty wizualne były dużo słabsze, drzewa jedynie trochę sie rozmywały i byłem pobudzony. Jako że obaj troche za bardzo lubilismy mj, po jakiejś godzinie postanowiliśmy iść na miasto, by ogarnąć sztuke. Tam spotkaliśmy jeszcze jednego ziomka i wtedy, czekając na rynku na dostawce, zaczęło się coś bardzo dziwnego. Cały świat, wszystkie aspekty życia ludzkiego wydały mi się nagle bardzo sztuczne. Obserwowałem ludzi robiących zakupy i nie mogłem uwierzyć jak bezsensowny, jak bardzo sztuczny jest mechanizm życia, zwłaszcza kwestie z zarabianiem, wydawaniem pieniędzy i konsumpcją. Nawet teraz, pisząc to po tylu latach, dziwi mnie, jak mocne było to uczucie, zwłaszcza ze dzialanie mboma wtedy określiłbym na 1/5 mocy pierwszego razu.. W końcu kupiliśmy palenie, zajebałem 2 wiadra. Nagle odniosłem wrażenie, że piwnica kumpla u którego byliśmy podzielona jest na 2 części - jedną po której siedzieli koledzy i drugą stronę po ktorej była lampa - niewielka, ale światło z niej rozlewało sie na całą tą połowę icos zaczęło mnie nagle wciągać do tego światła, ocknąłem sie jednak i ustało. Gdy wróciłem do domu, zrobiło sie jeszcze gorzej. Było juz późno o w nocy, włączyłem jakis serial, zeby isc spać, bo czulem ze dzialanie nboma ustaje, okazalo sie jednak ze w ogole nie mogę sie na nim skupić, po chwili z przerazenie odkryłem, że nie moge rowniez o niczym myslec. Ciężko o mi teraz przypomniec sobie to uczucie dokładnie, ale na pewno miałem zablokowane jakies funkce mózgu, jeśli mozna to tak określić:)
Po tych dwóch razach miałem dość, zapomniałem szybko o nbomach, poszukując innych wrażeń i oddajac sie zamiłowaniu do trawki.
Minęły jakieś 3 miesiące, wieczorem poszliśmy z kumplem, jak zazwyczaj, zapalić sobie i jak zwykle spaliliśmy sporo:) Wszystko było normalnie, aż nagle podczas powrotu do domu, nbome zaatakowal! Nie był to zwykły flashback, same kolorki przeżyłbym, może nawet z uśmiechem na ustach. Kolorkom towarzyszyło jednak to okropne uczucie niepokoju, chyba nawet silniejsze niż przy pierwszym tripie. Flashbacki powtarzały się podczas palenia w następnych dniach. Najgorsze jednak było kilka dni później po nocce na fecie zapaliłem jak zwykle pare wiader. Kolory dosłownie zasłaniały całe pole widzenia, pulsowały - cały czas czerwony i zielony.. po tym miałem dość i przestałem nawet palić na jakiś czas.
chyba nie za wielka to byla porcja bo na szczescie nic mi sie nie stalo, choc nie powiem, bylem spanikowany jak poczulem ze tam byl ten nbom.
Byly potezne wizuale na otwartych oczach, ale umyslowo o dziwo naprawde trzezwo… do tego bylo naprawde dopaminowo - oczywiscie libido mocne, czulem ze mi jest bardzo wygodnie i naprawde przyjemnie fizycznie i psychicznie.
Mimo wszystko nie polecam nikomu, chyba ze bral nbomy wiele razy o zna swoja nań podatnosc (sajdy)
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.
Depenalizacja 3 gramów marihuany i rynek regulowany. Treść Dezyderatu nr 176
20 listopada 2025 roku Komisja do Spraw Petycji uchwaliła Dezyderat nr 176, skierowany do Prezesa Rady Ministrów. Dokument, oparty na petycji obywatelskiej, wzywa rząd do przeprowadzenia systemowej analizy depenalizacji posiadania do 3 gramów marihuany na własny użytek. W treści pisma pojawia się również pytanie o możliwość utworzenia rynku regulowanego. Do dnia 7 stycznia 2026 roku Kancelaria Premiera nie opublikowała odpowiedzi.
