depresja, nerwica lękowa, natłok mysli, anhedonia, malo energii i checi do dzialania
nie pogorszy anhedonii i nie zamuli bardziej?
jestem na baclofenie i propanololu. 75mg pregi na spanie.
10 - 20 tabletek młotkiem na proch i pod język potem popić, ewentualnie pogryźć tabletki. Vlaua
Bardzo pomaga, jestem zaskoczony
Pomimo tego że mam jej jakąś tam większą ilość, udaje mi sie panować nad tym żeby brać tylko tyle
Czy ta dawka którą napisałem nadal jest lecznicza? Bardzo przyjemnie sie czuje i o dziwo po iluś tam dniach nie czuje wzrostu tolerancji
Nie chce już brać opio rekreacyjnie, to mi wystarcza w zupełności
Jak tianeptyna wpływa na hormony?
Czy odstawić będe mógł ją z dnia na dzień po np 4 tygodniach zażywania?
Czy depresja poopiatowa powróci jakoś ze zwiększoną siłą?
I czy ona jakoś regeneruje mózg bo z tego co wiem ma też właściwości nootropowe
Jednak czy takie stosowanie tej substancji nie wywoła zależności fizycznej tego nie byłbym taki pewny. U osób które już doświadczyły objawów odstawiennych po opio nie trzeba dużo, żeby organizm się przyzwyczaił. Ja bym radził uważnie się przyglądać reakcji organizmu i co jakiś czas robić sobie "drug holiday", w myśl zasady "przezorny zawsze ubezpieczony".
Co do kwestii hormonów nie napiszę nic, bo nie mam takich informacji. Ale pewnie jak to przy innych opio, tzn prolaktyna w górę i testosteron w dół. Tylko przy takich dawkach raczej bym nad tym nie rozmyślał zbytnio, to wciąż microdosing jakby nie patrzeć.
Depresja poopiatowa może wrócić jak najbardziej, ta suka tak łatwo nie odpuszcza. Ale możesz próbować łagodnie schodzić z dawki i nie powinno być tragedii.
Owszem, tianeptyna ma udowodnione działanie neuroprotekcyjne i neuroregeneracyjne. Czytałem kiedyś o niej ciekawy artykuł w necie, ale niestety nie pamiętam namiarów. Wiem natomiast że jeśli poszperasz w anglojęzycznych zasobach internetu to na pewno coś znajdziesz.
U Ciebie widzę jeden potencjalny problem. Tianeptyna jest lekiem, który można lubić. Bo to opio, po prostu lubi się ten lek, jeśli on odpowiednio działa oczywiście. Tianeptyna powoduje przywiązanie. Człowiek ma ochotę na swoją chwilę przyjemności. Pewnie dlatego stosuje sie zazwyczaj 12,5mg jednorazowo, żeby nie wywołać działania, które jest jednoznacznie oceniane jako przyjemne i które jest jednoznacznie wynikiem zażycia leku. Mówiąc wprost, Twój schemat to uzależniający schemat zażywania leku. Proponuje redukcję, jeśli jesteś przywiązany do działania leku w dawce 25mg, spróbuj taką dawkę zażywać raz dziennie. Jeśli potrzebujesz więcej dawek ze względu na działanie terapeutyczne, pozostałe dawki mozesz zamienic na 12,5mg. Najlepiej jakbyś całkowicie zrezygnowal z dawki 25mg. 12,5mg jest bezpieczne, 25mg już nie. Te 25mg może byc problematyczne, moze długo z Toba zostać. To niby nic wielkiego, działanie jest subtelne, można prowadzic auto i robic skomplikowane rzeczy, do tego człowiek sie nie zmienia tak by ktokolwiek to zauważył. Szkód zdrowotnych tez być nie powinno. Ale przywiązanie do leku jest bardzo prawdopodobne. Co do objawów odstawienia, przy zażywaniu 3x dzienne są prawdopodobne, ale pewności nie mam. Przy zażywaniu 1x dziennie, nie ma żadnych objawów, nawet ze strony psychiki. Co do dawek natomiast, mój znajomy jak komuś pisze tianeptynę, daje nieraz 4-5 tabletek dziennie, ale pojedyncza dawka to 1 tabletka. Niektórym pisze 2 tylko, a niektórym nawet 5, 5x dziennie po 1
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
