Więcej informacji: Ayahuaska w Narkopedii [H]yperreala
Musisz dokładnie wiedzię ile masz ruty, a ile juremy, aby odpowiednio dobrać proporcje. Obydwie rośliny posiadają ogromną moc i precyzyjne dobranie ilości ma duże znaczenie - każdy gram może mieć wpływ na siłę doświadczenia, tym bardziej, że nie są tak przyjazne jak np. caapi czy chacruna.
BTW: nie nazywał bym tego połączenia ayahuascą, a raczej soma / haoma.
ayahuasca to zupełnie inna roślina ( Banisteriopsis caapi ) nie mająca zbyt wiele wspólnego z rutą ( pomijając podobne właściwości ).
Opis przyżądzania masz na poprzedniej stronie.
Peace
polytoxic pisze:Podejrzewam, że dostałeś to w dwóch osobnych samarkach. Jeśli tak to myślę, że waga powinna być podana na każdej z nich, jeśli nie to przeważ to z osobna - moja dobra rada.
Musisz dokładnie wiedzię ile masz ruty, a ile juremy, aby odpowiednio dobrać proporcje. Obydwie rośliny posiadają ogromną moc i precyzyjne dobranie ilości ma duże znaczenie - każdy gram może mieć wpływ na siłę doświadczenia, tym bardziej, że nie są tak przyjazne jak np. caapi czy chacruna.
BTW: nie nazywał bym tego połączenia ayahuascą, a raczej soma / haoma.
Ayahuasca to zupełnie inna roślina ( Banisteriopsis Caapi ) nie mająca zbyt wiele wspólnego z Rutą ( pomijając podobne właściwości ).
Opis przyżądzania masz na poprzedniej stronie.
Peace
Kiedyś bawiłem się w gotowanie 3x3 które jak najbardziej działało, jednak było lekką stratą czasu i energii.
Obecnie stosuje 4 zalania po 15-20 min jeśli chodzi o rute i tyle samo razy ale po ok 30 min przy caapi. Wszystko gotuje na pełnym gazie pod przykryciem (na początku dodaje odrobine octu, ale tylko za pierwszym razem..nie wiem czy pomaga, po prostu to robię). Gromadzę każdy wywar w innym garnku, po czym redukuje do ok 100ml (pojedyńcza porcja),, według mnie jest to niezawodna metoda.
4g ruty i 2g juremy wysylają mnie w kraine tysiąca i jednej nocy za każdym razem, niesamowite połączenie..magia
4g może okazać się zbyt mocne, jeśli materiał jest dobrej jakości. Pamiętaj, że DMT podkręca także jej działanie.
polytoxic pisze:Tak, to jest metoda której używam - działa zawsze, tylko na twoim miejscu zmiejszył był dawkę ruty do 3g.
4g może okazać się zbyt mocne, jeśli materiał jest dobrej jakości. Pamiętaj, że Dmt podkręca także jej działanie.
ok ale ile tej wody ? i przy każdym gotowaniu tyle samo? daj znać :)
Składniki: sproszkowany Mimosa hostilis & Peganum Harmala.
przygotowanie jest takie samo jak to wyżej?
Sproszkowana mimosa to lekki problem jeśli chodzi o gotowanie ze względu na konsystencję - bardzo mocno zapycha np. koszulkę czy inny rodzaj filtra. Będziesz miał trochę pod górkę pod tym względem, ale dasz radę, poprostu dokładnie strzep wszystko do garnka przed kolejną serią gotowania.
Z tego właśnie powodu sugeruję ci, abyś ugotował obydwie rośliny w osobnych garnkach.
Z rutą nic się nie zmienia - ta sama procedura, z juremą także, ale ugotuj całą jej zawartość na raz.
Jeśli jest tam 4 gramy, będziesz mógł sporzyć połówkę i wrazie niewystarczających efektów, dopić następną.
Piszę to dlatego, że podczas filtrowania mimosy będziesz mógł stracić pewną jej część ( zostanie w filtrze ) i dlatego lepiej mieć pod ręką drugą porcję.
rutę i pierwszą dawkę mimosy zmieszaj ze sobą i zredukuj do ok 50 ml.
Drugą porcję juremy trzymaj w pogotowiu w razie słabszych efektów ,dopij po ok godzinie.
Pamiętaj, aby coś przegryść zaraz po wypiciu np. drobny kawałek chleba - pobudzi żołądek do działania
Gdy będziesz gotował i potrzebował więcej info to pisz, postaram się pomóc.
Powodzenia
EDIT: ruta jest także sproszkowana? :huh:
Jeśli tak, to rób tak jak napisałem. Zaopatrz sie w kilka starych koszulek, potnij je na odp. wielkość i namocz wodą........czeka Cię sporo filtrowania.
Aha....rutę także ugotuj całą
EDIT:
Prawdę mówiąc to nigdy nie byłem w takiej sytuacji, ale myślę że najlepszym rozwiązaniem będzie zlanie z osobna wszystkich ,, żutów ,, do osobnego pojemnika ( ruta osobno i mimosa osobno ) starając się ominąć jak najwięcej osadu, resztę ( osadu ) przepuścić przez filter i odczekać kilka dni ( zamknięte w lodówce ). W ten sposób jeszcze więcej osadu się wytrąci i będziesz mógł przefiltrować poraz kolejny i dopiero wtedy zredukować do wymaganej ilości - nie wcześniej, bo stracisz molekuły.
Trochę to chaotycznie wygląda, ale jedyne co, to potrzebujesz trochę cierpliwości i czasu.
Pisz jak coś.
Jeszcze odnośnie mojego powyższego postu.
Jeśli wszystko będzie sproszkowane, to siłą żeczy będziesz musiał filtrować przy każdym odlewaniu, ale i tak kupa osadu pozostanie w ostatecznym wyważe - stąd ten sposób na odstawienie na parę dni. Jeśli chciałbyś przyśpieszyć cały proces separacji - możesz zamrozic wywar, a osad opadnie o wiele szybciej.
Gdy już wszystko dostaniesz, to napisz - pomogę ci jeśli będziesz miał jakieś wątpliwości.
Pozdrawiam
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ
Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.