Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 194 • Strona 10 z 20
  • 5299 / 106 / 0
To przyjedź ze strzykawą i poka przy dresach na jakiim osiedlu, wolałbym za spodnie dostać chyba %-D
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 49 / 1 / 0
Ćpuny, mam dobrą radę. Jeżeli dresy złapią was ze strzykawką w żyle (co nie MAL jest pewnikiem wpierdolu) wyjmijcie ja szybko i wymachujcie przed nimi mówiąc "mam AIDS, podejdź tylko któryś to mu wbije ta igłę" gwarantowane ze zaczną spierdalac przed wami szybciej niż Bolt.
  • 5299 / 106 / 0
O, tak, można zrobić w Czechach jak rolnik wyskoczy albo sanitariusze z pałami w niebieskich mundurach %-D Lepiej za to wyrok dostać niż jak się ma pukawkę albo nóż, choć to podchodzi pod ostre narzędzie
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 90 / 2 / 0
Czasami jak czytam posty, niektórych wjebanych w opio, to sie nie dziwie, ze jest tak mala tolerancja. Czasami na prawde, przykro czytac.
  • 3732 / 45 / 0
Tez inna sprawa dostac wpierdol za noddowanie w miejscu publicznym, a inna dostac za to, ze wrzuca sie akodin zamiast wciagac spida i jarac trawe. Nie tlumacze bicia opiatowcow, wszak to zaden wyczyn.
osobisty kawalek internetu
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:
Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
  • 1857 / 70 / 80
W jakim Sosnowcu trzeba mieszkać żeby dostać wpierdol za kolor spodni? %-D No chyba że były pastelowo różowe to jeszcze rozumiem.
  • 825 / 14 / 0
Ok, zawsze byłem wyrozumiały dla ćpunów, nie jednemu pijaczkowi/narkusowi nie raz nie dwa uratowałem mordę/zawartość kieszeni. Ale takich przeginających typków jak dożylni opiatowcy, opornych na słowa żeby nie zostawiali na klatce strzykawek albo placyku zabaw jak oni to nie było. Mówiłem im raz, dwa, po części nawet ich rozumiałem że nie mają za bardzo gdzie się kłuć. Zauważyłem znów, dostali po kopie z przesłaniem wyp. i nie wracać tutaj i od tej pory był spokój. Czym innym jest wyjebanie takich a znęcanie się nad ludzkim wrakiem.
  • 182 / 3 / 0
rafalinho007 pisze:
U mnie dużym mieście w centrum PL o wpierdol raczej nie trudno, ale za ćpanie? :nuts: Dresy prędzej podbiją z maślanymi oczkami czy ktoś nie poczęstuje kreseczką/buszkiem. Może zmieńcie styl z emo,satanista,homo ewntualnie :gun:
no wlasnie chyba w tym jest problem. bo mi "bliżej" do "dresa" niż do jakiegoś EMOwca, którego sam bym zajebał, choc raczej nie mam agresywnego nastawienia.
raz w Bytomiu jadac tramwajem, bylo juz kolo 23 godziny a obok siedzieli jakieś dresiki. ja niezle sklonowany, skołowany i znieczulony ponad gramem poltramu i co raz przysypiam, a oni tylko zaciesz i maslane oczy i gadka do mnie "ty to pilnuj przystanku, bo dojedziesz na petle" hahaa, najlepsze bylo to, ze tak sie stało %-D

a agresja? procz tej w kregach rodzinki dziewczyny jak i mojej, byla jedna sytuacja, ale to bardziej takie "zbrzydzenie" lub troska.. sam nie wiem.

siedze raz czekam do lekarza i przysypiam. akurat mialem takie slady od skaleczenia na rekach, jakbym sie w nie wkuwal na sile pare razy, widzialem ze baba naprzeciwko patrzyla na to wszystko i nagle wypala do mnie czy ja sie dobrze czuje bo jakis taki jestem zolty i w ogole "osłabiony" :-)

ja odpowiedzialem, ze nie, dlaczego? mam bardzo dobre samopoczucie
  • 992 / 17 / 0
No mnie dresiarnia raz chciała pobić, szczęście byłem z kolegą i oboje mieliśmy zajebisty nastrój (czytaj. samobójczy ostro) i jak dresy wyjechały to zaraz spierdoliły bo jak wyjechaliśmy, że jak chcą się bić to mają skończy aż przestaniemy oddychać itd, itp. mam aidsa i wypierdalać.
Swoją drogą śmieszną sytuacją było, jak 3 razy tym przyjacielem sobie łaziłem. I jechało auto szyby otworzone i 4 dresów drze ryja na maksa: ĆPUUUUUNYYYYY
Dresów tych nie znałem. Nie wiem skąd wiedziały że coś ćpiem. I chuj mnie to obchodzi. Ale 3 razy takei coś było, szczerze to aby polewke z tego mieliśmy.
No i idziesz na mieście, przechodzisz przez jezdnie a tu mija Cię jakis fiat panda wypakowany koksami co nonstop krzycżą: ĆPUUUNY.
Więcej agresji nie uświadczyłem, bo jestem pokojowy i nie lubię za bardzo urobiony być w złych miejscach o czasie też nie właściwym...
SHHHHHEEEEEEEEIIIITT
  • 2652 / 387 / 0
przekum pisze:
Ale takich przeginających typków jak dożylni opiatowcy, opornych na słowa żeby nie zostawiali na klatce strzykawek albo placyku zabaw jak oni to nie było. Mówiłem im raz, dwa, po części nawet ich rozumiałem że nie mają za bardzo gdzie się kłuć. Zauważyłem znów, dostali po kopie z przesłaniem wyp. i nie wracać tutaj i od tej pory był spokój .
dlatego zawsze zostawiam po sobie porządek. Co prawda nie zdarzyło mi się nigdy zapodawać w miejscu "na widoku" typu klatka schodowa, ławka w parku itp. Jeśli juz to w kiblach, często w centrach handlowych, na uczelni lub innych "instytucjach", wtedy również wszystko co przygotuje, pukne to potem zabieram ze sobą, strzykawek nie wyrzucam, igły lądują w koszu, waciki i inne duperele również.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 194 • Strona 10 z 20
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN

Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.

[img]
Mama dilera przyszła na policję z marihuaną

Policjanci z Krakowa zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono ponad 50 gramów marihuany. Chłopak przyznał się także do jej sprzedaży.

[img]
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu

Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.