Fatmorgan pisze:Nie masz racji. Inne pokoje w twojej metaforze pałaco-życia to nie tylko narkotyki. Równie dobrze ktoś może Ci zarzucić, że nie surfujesz albo nie skaczesz ze spadochronem. Nikt na świecie nie zajmuje się wszystkim
Osoby, które nie używają dragów tracą może pewne doznania płynące z ich działania na mózg, ale z drugiej strony w ich życiu może być masa innych rzeczy, które dla danych ludzi będą o wiele cenniejsze. Spróbuj na przykład powiedzieć czy lepiej będziesz czuł się po strzale z heroiny czy też po zdobyciu przekurewsko dobrze płatnej pracy którą do tego jeszcze lubisz. W obu sytuacjach poczujesz się miło, ale poziom przyjemności jest zależny od tego pod jakim kątem spojrzymy na oba wydarzenia
Mam cichą nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi :-D
boberator pisze:Są ludzie, którym np. po pierwszej (jedynej) kresce ścierwa odpierdoliła psychoza, albo ujawniły się choroby serca czy coś... Nie musieli wcale przesadzać, dla niektórych jednorazowy wyskok z dragami bardzo źle się kończy. Więc nie można powiedzieć, że okazjonalne użytkowanie nikomu nie zaszkodziło - to żadna reguła. Z dragami nie ma żartów, życie jest tylko jedno.
Czy dzięki LSD albo grzybom dla debiutanta możliwe jest pokonanie tych zakorzenionych skrzywień, zrozumienie ich, zaakceptowanie, przekształcenie, czy po prostu dostrzeżenie ich "nierzeczywistości", myśl że faktycznie to nie muszę się nimi przejmować, bo ego to iluzja? Czy bardziej prawdopodobne jest pogłębienie tych "schiz"?
Proszę, odpowiadajcie w oparciu o swoje doświadczenie i wiedzę.
Czy jednorazowe zarzucenie psychodelika może tak siąść na bani(..)?
"Czy dzięki LSD albo grzybom dla debiutanta możliwe jest pokonanie tych zakorzenionych skrzywień, zrozumienie ich, zaakceptowanie, przekształcenie, czy po prostu dostrzeżenie ich "nierzeczywistości"(..)?"
Jeśli się boisz to nie bez powodu, przepracuj to. Popracuj nad sobą. Wskazana byłaby możliwość pomocy kogoś doświadczonego, w czasie samego doświadczenia jak i przed/po. Sesje z terapeutą byłyby najlepsze. :-)
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Senat za wyższą akcyzą na alkohol. Nikt nie był przeciw
Senat jednogłośnie przyjął ustawę zwiększającą akcyzę na napoje alkoholowe. Dodatkowe wpływy z podwyżki zasilą budżet Narodowego Funduszu Zdrowia. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
