Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 103 • Strona 10 z 11
  • 576 / 11 / 0
Tak, jakoś zawsze to przekręcam :blush:. Interakcji z sertraliną nie ma, ale zawsze lepiej to skonsultować z lekarzem. No i dawkowanie jest doraźne. Derelka najczęściej bierze się z lęków, więc najniżej ci to pomoże ;-) .
Uwaga! Użytkownik howlman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 586 / 8 / 0
mizgin pisze:
Życie jest zbyt piękne. Mi pomogło teraz zakochanie, odciąga mi to myśli od tych wszystkich lęków. Nie miałam doła, tylko ostrą depresje.
oj dziecko, nie masz bladego pojęcia, co to jest ostra depresja. to co opisałaś, a zwłaszcza odciągnięcie przez przeciwstawienie się temu za pomocą woli, wyjście z pokoju na siłę czy zakochanie to objawy najwyżej lekkiej depresji, a być może czegoś zupełnie innego. to, że na popularny obraz depresji składają się właściwie tylko elementy psychologiczne nie znaczy, że tak właśnie jest. depresja jest popularna i medialna, a jak coś jest medialne, to bywa często nierzetelnie przedstawiane, a z tych przedstawień bierze się niby oczywisty obraz depresji, który każdy zna. problem w tym, że jest to zwykle zupełna bzdura.

ostra depresja jest wtedy, gdy żaden bodziec emocjonalny nie przechodzi i nie mamy na to żadnego wpływu ani poprzez zmiany warunków zewnętrznych, ani przez własną wolę (która ulega praktycznie całkowitej dezintegracji), a już na pewno nie przez zakochanie - anhedonia to nie przelewki, to jest absolutna niezdolność do odczuwania przyjemności w jakiejkolwiek postaci. nie wspominając już o tym, że przy ostrej depresji najpewniej nie byłoby Cię na tym forum, bo leżałabyś w szpitalu.

oczywiście, lekka depresja nadal może być tym, co Ci się przytrafiło, niemniej osobiście stawiałbym na coś w okolicach zaburzeń nerwicowych, głównie przez lęki, które wymieniłaś. jasne, możesz mieć lekką depresję, a do tego jakąś jednostkę z fobiami w zestawie, ale zakładając, że problem jest jeden (minus derealizacja, bo to element obu przypadłości, a nie jednostka chorobowa jako taka), to depresja zwyczajnie odpada. lęki co prawda mogą być elementem depresji, ale występują bardzo rzadko, jako mało istotny element ostrych psychoz, gdzie inne problemy są ważniejsze od lęków, a całość pojawia się w momencie, kiedy pacjent nadaje się raczej do hospitalizacji albo przynajmniej ostrej medykacji. ogólnie depresja, zwłaszcza rozwinięta, to jest taki fizyczny automat nad którym nie masz zbyt wiele kontroli, niezależnie od siły woli. "powszechnie znane" efekty i przyczyny psychologiczne nie są ekskluzywne dla depresji, a w dodatku stanowią tylko część choroby, o ile w ogóle występują, bo są różne warianty. z kolei zwalczanie depresji chęciami i zmuszaniem się to popularny mit. o ile w przypadku lekkiej depresji nawet trochę może się pokrywać, o tyle w przypadku rozwiniętej depresji jest kompletnie bezzasadny, bo zbyt wiele elementów jest czysto organicznych.

nie ulega wątpliwości, że Twoje lęki, apatia, derealizacja, negatywne uczucia czy brak motywacji są patologiczne i wypadałoby je skonsultować z psychiatrą, ale byłbym bardzo ostrożny z samodiagnozą. jest całkiem sporo jednostek chorobowych z takimi objawami, a zaburzenia nerwicowe to tylko część z nich. mi akurat pasują najbardziej, obejmują również lęki i są bardziej niż depresja podatne na wolę chorego (co się pokrywa z Twoimi doświadczeniami). z kolei depresja przejawia się zdecydowanie częściej chłodną obojętnością. nie wychodzisz z łóżka nie dlatego, że boisz się czegoś poza nim, tylko dlatego, że nie widzisz różnicy między leżeniem na łóżku a czymkolwiek innym. są różne wariacje oczywiście, ale zazwyczaj depresja i strach to dwie całkiem różne bajki. powiem więcej - depresja często objawia się niezdolnością do odczuwania strachu, nawet w obliczu śmierci, a jeśli pojawia się strach, to abstrakcyjny, a z tego co napisałaś, to u Ciebie jest jednak powiązany z konkretnymi wyobrażeniami (nawet jeśli sprzecznymi z logiką). z kolei przy nerwicach fobie są częste, podobnie jak d/d i cała reszta Twoich objawów, stąd moje przypuszczenia.

nawiasem, jak idziesz do psychiatry z NFZu, to nie nastawiałbym się na lekarstwa przy pierwszej wizycie, zwłaszcza jeśli jesteś młoda i nie masz historii chorób psychicznych. no, chyba, że psychiatra to leniwy buc i zrobi "aha... aha... ok, masz SSRI, wróć za miesiąc na kontrolę", a zdarzają się takie konowały od siedmiu boleści. SSRI pomaga przy wielu chorobach tego typu, więc to, że działa nie oznacza właściwie niczego i ostatecznie może bardziej zaszkodzić niż pomóc. prawidłowa i zwyczajowa procedura to skierowanie na badania psychologiczne, potem wizyta u psychoterapeuty i dopiero ewentualnie SSRI czy inny sensowny bajer. no, możesz dostać doraźnie benzo na lęki, ale to tylko na czas przygotowań do właściwego leczenia. ogólnie nie napalaj się za bardzo, bo wnoszę po tym jak piszesz, że dużo oczekujesz, a ta wizyta to nie jest punkt zwrotny, tylko początek dłuższej drogi, niezależnie od tego, co Ci rzeczywiście dolega.
szatan
  • 0 / / 0
A więc tak: byłam prywatnie u psychiatry. Wysłuchała uważnie całej mojej historii i tego co miałam do powiedzenia. Powiedziała mi, że powinnam iść na medycynę, bo połowę wiedzy już mam i co najważniejsze powiedziała, że jestem zupełnie zdrowa. Nie mam derealizacji, a nakręcam się nią czytając forum itd. Biorę pramolan i hydroksyzynę. Póki nie myślę o d/d i mam zajęcie to jest ok.
  • 418 / 2 / 0
ha ha a co miała powiedzieć, placebo to najlepszy środek na wszelkie dolegliwości więc może myślenie "nie mam tego" jest lekarstwem? Bo jak się o tym myśli to się nakręca uczucie otoczki
  • 0 / / 0
Przez chwilę myślałam żeby zmienić psychiatrę, ale teraz to w sumie nie wiem. Może z czasem faktycznie będzie lepiej.
  • 418 / 2 / 0
jak będziesz myśleć pozytywnie to będzie lepiej oczywiście jeśli nie masz na bieżąco nadmiaru przykrych doświadczeń życzę zdrowa :D
  • 7 / / 0
Lekarz kazał mi odstawic sertraline bo nic a nic nie działała i przepisał mi nowy lek "KLOZAPOL" mówił, że trzeba kombinować itd bo to schorzenie, jest ciężkie do leczenia a na każdego co innego działa. Lepsze myślę to, niż czekanie na cód, że coś samo się skończy. Chociaż wolałbym już mieć to wszystko za sobą to jest straszna męka jestem na cienkiej linie, gehenna. Kolejny lek, w który wierze, że może mi pomoże na derealizacje :(((
Uwaga! Użytkownik Usagiii nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 7 / / 0
Usagiii pisze:
Lekarz kazał mi odstawic sertraline bo nic a nic nie działała i przepisał mi nowy lek "KLOZAPOL" mówił, że trzeba kombinować itd bo to schorzenie, jest ciężkie do leczenia a na każdego co innego działa. Lepsze myślę to, niż czekanie na cud, że coś samo się skończy. Chociaż wolałbym już mieć to wszystko za sobą to jest straszna męka jestem na cienkiej linie, gehenna. Kolejny lek, w który wierze, że może mi pomoże na derealizacje :(((
Uwaga! Użytkownik Usagiii nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 357 / 2 / 0
1. Na DD jest możliwe dostanie już na pierwszej wizycie jakiegoś leku, czy odeśle z kwitkiem do psychologa? Nie interesuje mnie zażywanie tych środków w celu nacpania się...
2. Lęk przed psychiatrą jest w chooj. Powiedzieć mu, że zamówiłem kiedyś etizolam, po którym w końcu czułem się jak człowiek w normalnym świecie - nie w filmie.


Mógłby ktoś w temacie rzeczowo odpowiedzieć?
Mam wrażenie, że od tej DD nabieram fobii społecznej, bo czuję się jak człowiek z autyzmem w towarzystwie, którego zdanie i uczucia nikogo nie obchodzą....
I was made for lovin' you baby
Na mocy obowiązującego prawa na terytorium Polski ZABRANIAM kopiowania moich postów, które de facto są fikcja.
  • 425 / 50 / 0
Wszystko wydaje mi sie takie sztuczne i nijakie, chwilami nieprawdziwe. Nie wazne czy na niemieckiej autostradzie zamykam licznik, czy wyjezdzam w nowe ciekawe miejsca czy poznaje nowych ludzi, zero ekscytacji, lęków, euforii, praktycznie sama apatia. To jest ta cala derealizacja? Da sie to wyleczyc najlepiej czyms co nie jest ssri/snri/itp? Btw to bylem kiedys mocno wjebany w benzo to mi sie to nasililo ale wczesniej tez to mialem
Uwaga! Użytkownik Rs3mati nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 103 • Strona 10 z 11
Newsy
[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.