akodin niema duszy, zeby nie bylo;p
Niektórzy fani tego mogliby się z Tobą nie zgodzić, hehe.
Nie znaczy to, że bronię poglądu o duszy Acodinu. Nie lubię tylko, gdy ktoś mówi: "jestem pewien". Szczególnie, gdy mówimy o czymś eterycznym.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
No takie życie, sory winetu, nie można udowodnić wszystkiego, przynajmniej nie na tym poziomie.
Hmmm, ale nie o Ducha mi chodzi (chrześcijańskiego Boga), tylko o ducha (chrześcijańską duszę, która jest odrębną częścią pochodzącą od Boga, a jednocześnie tworzy z nim jedność). Duch jest jeden i nieskończony, niepojęty i inne naj, które wykluczają nasze jego poznanie, poza przekonaniem, że istnieje, przenika wszystko i dzięki niemu możliwe jest istnienie.
Rzucając takimi zaczepnymi pytaniami myślałem o duszy rośliny/grzyba. Scharakteryzowanego i w tej charakterystyce przypisanego do danej rośliny np. ducha bielunia o wielu twarzach, Amanitowych krasnoludkach itp. Ponowię pytania - czy wyizolowana psylocybina będzie posiadała duszę taką samą jak świeży grzyb? Czy otrzymana laboratoryjnie psylocybina będzie miała duszę?
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
Czemu akurat chrześcijańską duszę? To inni duszy nie mają?
Zgadzasz się, że nie można udowodnić, pisząc zaraz potem, że "wykluczają nasze jego poznanie". To raczej kategoryczne stwierdzenie.
Duszę posiadają jedynie istoty żywe, choć nasz kler zapewne powiedziałby, że nie wszystkie.
Pisząc o chrześcijańskim Bogu miałem na myśli, że w religii tej odpowiednikiem dla pojęcia Duch jest Bóg, a dla ducha - dusza. O czym jest wątek? Nie o Bogu, Absolucie, Świadomości, tylko o duchach mieszkających w psychodelikach. Nie o Duchu przenikającym wszystko, tylko o duchach każdej psychoaktywnej rośliny bądź grzyba. Nieskończoność Ducha jest niepojęta i to podtrzymuję. Natomiast poszczególne duchy można w pewnym stopniu poznać, co zresztą często udowadniasz opisując je na łamach forum.
Ponawiam pytania zamieniając kontrowersyjne słowo "dusza" na "duch" - A jakby była roślina zawierająca DXM, to miałaby ducha? Czy syntetyczna psylocybina ma ducha? A wyizolowana z grzyba?
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
W książce "LSD moje trudne dziecko" Hofmanna, była opisana sytuacja kiedy Albercik stworzył syntetyczną psylocybine, wsypał ją do tabletek i podał jakiejś znajomej szamance środkowoamerykańskiej. Ona stwierdziła, że udało mu się zamknąć ducha grzybów w pigułce.
I właśnie kolego pindyjski, jaki jest Twój pogląd na tą sprawę? Ciśniesz o odpowiedz, ale musisz mieć jakieś przypuszczenia - to nie jest atak oczywiście ;-)
pindyjski pisze:Tłumaczyłbym to tym, że w roślinie występuje więcej niż jeden związek chemiczny, więc na działanie rośliny składa się ich połączenie.Człowiek pisze:te same związki psychoaktywne zawarte w roślinie i syntetyczne otrzymane w labolatorium mają inne działanie.
Kurwik pisze:Zmiany w mózgu owszem, zachodzą ale nie wpływają na percepcjęOpierając się o to co mówi Kurwik, związki otrzymane w laboratorium nie powinny działać w ogóle, bo nie mają ducha.Człowiek pisze:te same związki psychoaktywne zawarte w roślinie i syntetyczne otrzymane w labolatorium mają inne działanie.
Nie wykluczam ich istnienia, po prostu utożsamiam je z substancjami chemicznymi. Był gdzieś wątek o dzieciństwie i wrażeniu bycia małą kulą pośród innych kul. Ktoś doszedł do tego, że to pojedynczy atom ze świadomością istnienia. To dlaczego związek chemiczny nie może tworzyć "ducha"? *
*Nie potwierdzone żadnymi badaniami. Ot usiadłem i wymyśliłem.
pindyjski pisze:Podpieram się tym co napisał Albert Hofmann w swojej książce "LSD. Moje trudne dziecko". Wyodrębnił on psylocybinę z grzybów i w formie kapsułek podał szamanowi (szamance?) mówiąc, że uwięził ducha grzyba. Szaman (szamanka?) zjadł(a) i potwierdził(a)
borrasca pisze:to była szamanka, Maria Sabina.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
Duch każdej rośliny jest powiązany ze źródłem, z którego pochodzi, będąc jednocześnie bytem samym w sobie, jak my. Można je poznać, tak samo jak możesz poznać innych wokół siebie, o ile oczywiście pozwolą Ci na to.
Tabletka ma ducha, nie ma jednak duszy.
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.