Reez pisze:Bo mefedron jest/był tańszy? Może jeszcze dlatego, że są zryci :P
noithai pisze:Ja tam po delegazlizacji wrocilem do Kolumbii i z cala stanowczoscia stwierdzam i potwierdzam. Mef jest jak tania kurwa, ktora spelni oczekiwania, aczkolwiek po nocy z nia ma sie niedosyt. A koks to jak pierwszoligowa kurwa, ktora cie kocha ;-)
po pierwsze odniose sie do sprawy dlugosci dzialania obu substancji. jak dla mnie koka dziala dluzej od mef w tym kontekscie, ze zawsze po weekendowym zazywaniu koki z utesknieniem czekalem na wtorek, srode a czasem nawet czwartek, kiedy wyraznie czulem przyplyw pozytywnego myslenia/ nastawienia/ dobrego samopoczucia bedacego wynikiem wplywu chemii na moj umysl. po mefie milo jest wylaczenie w trakcie zazywania. cala reszta to doly, depresje, wzdychania, cierpienie i bol. dlatego nietrudno jest mi wytrzymac z koka nawet kilka tygodni podczas gdy mef goni i kaze szukac sie juz po dwoch dniach, zeby zniesc zle samopoczucie. sam peek mefowy jest oczywiscie dluzszy.
koka jest subtelna. mef jest jednowymiarowy. w mojej ocenie koka daje mozliwosc pokierowania fazą na kazdy mozliwy sposob. dziala jak prekursor i jest kreatywna. mef po prostu daje faze i nie ma sie na nia wplywu. troche jak ekstazy.
pozwole sobie jeszcze na kolejne spostrzezenia pozniej :)
P.S. Łajta bierzesz może od 'trzebnicy'? :)
mefedron winner!
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Ekspert: Środki psychoaktywne zwiększają ryzyko schizofrenii
Specjaliści zauważają radykalny przyrost liczby pacjentów ze schizofrenią i innymi zaburzeniami psychotycznymi, wśród osób, które wcześniej przyjmowały środki psychoaktywne. Z dr hab. n. med. Pawłem Krukowem rozmawia Lilianna Kaczmarczyk.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
Marihuana w Norwegii — odrzucona reforma i to, co zrobiły sądy
Norwegia odrzuciła dekryminalizację w parlamencie, a rok później jej Sąd Najwyższy w praktyce złagodził karanie za posiadanie na własny użytek. To rzadki przypadek, w którym sądy poszły dalej niż ustawodawca.
