Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 150 • Strona 10 z 15
  • 92 / 1 / 0
Zdecydowanie mnie przerasta, czuję się max chujowo, burdel w bani jest większy niż po czymkolwiek innym, jest nieznośnie... Stąd rezygnacja z dex.
Uwaga! Użytkownik demo'NiC nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 913 / 39 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kazik »
Zgadzam się z twilightem, właściwie to samo chciałem napisać, tylko zebrać się nie chciało. DXM w małych dawkach jest antydepresantem. Znam z autopsji dwie osoby, które "leczyły" się małymi dawkami dziennymi, właśnie dla osiągnięcia stanu, o którym pisze wschodnifront. Jedna z nich dała sobie zdiagnozować depresję (nie przyznała się do DXM) i zażywa DXM tylko rekreacyjnie, racjonalnie (raz na miesiąc, dwa). Druga, po dwóch latach samoleczenia wpadła w paranoję (IMHO na 100% napędzoną DXM), na skutek rosnących dawek DXM (doszło do 300mg dziennie). Niestety nie wiem jak dalsze losy, bo skończyło się na zamknięciu w instytucji.
Nie stworzylem tego tematu zeby mnie pouczali i mowili jakie gowno robie sobie w glowie bo to jest tylko moj wybor czy bede leczyl kaszel ponadfarmaceutycznymi dawkami czy zaczne bic w kabel czy se strzele w leb temat jest po to zeby wypowiadac sie jak odczuwacie kaca.
Dostałeś darmową radę od kogoś, kto ma lepszy wgląd od ciebie. Prawda, którą ta rada ukazuje jest trudna do przyjęcia, przez co skłaniasz się do jej odrzucenia. Twoje prawo, prawda potrafi zakoleć. Ale trochę szacunku dla kogoś, kto bezinteresowanie chciał pomóc (twilight), na chuj się bulwersować. Wybór zawsze pozostaje twój.
jak bedzie mnie strasznie cislo na dysocjacje to tak sie sklada ze mam w posiadaniu zywy okaz dysocjantu (Salvia Divinorum)
Ta nie zapewni ci ulgi w depresji, a przynajmniej nie tego typu co afterglow po DXM. Mimo tego, że też jest dysocjantem.
Your circuit's dead, there's something wrong, can you hear me, major Tom?
  • 577 / 3 / 0
@wschodnifront
wiem doskonale po co zakładałeś temat mimo to napisałem co o tym myślę bo mam takie prawo jako forumowicz a poza tym a nóż widelec może byś skorzystał ^_^

co do fobii społecznej to zapewne ma dokładnie te same podłoże co depresja, bo w końcu sam piszesz że deks i na to ci pomaga. Przy niedoborze neuroprzekaźników nie będziesz przecież podejmował akcji które naraziłby cię na sytuacje gdzie potrzeba jest ich dużo a interakcja z ludźmi pobudza mózg baaaardzo mocno, stąd unikanie ludzi...

bo jak cpam to cpam z glowa
Każdy ćpunek na początku ćpa z głową, poprostu KAŻDY %-D Niektórzy to ćpają z głową nawet gdy żrą codzień deksa %-D %-D

@Kazik
też nie chciałoby mi się tak rozpisywać ani pewnie w ogóle pisać ale cóż robić w nocy po fecie... :-p
[b]JEDZ KWAS![/b] - mądrzejszy ani zdrowszy psychicznie nie będziesz, ale i tak ludzi z Ciebie nie będzie (skoro przeglądasz te forum) więc co Ci szkodzi? :)
[b]JEDZ GAŁKĘ![/b] - bo jest tania i dobra X)
[i]Chwała Bogu że się nie ujawnia! Jakbyśmy wtedy mogli filozować?[/i] - Twilight
  • 145 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Roti77 »
zejscie po dxm z poczatku bylo nieziemskie ale po 3 miesiacach naduzywania dexa prawie ze tylko po to by "fajnie jutro sie czuc" wszystko sie posypalo i juz nawet sama faza byla nijaka i lapalem schizy a na zejsciu bylem po za tym swiatem i wogule sie nieczulem, cos jakby muzg sie wylaczyl
[spoiler]"I lepiej proś, bo ktoś ci w przypływie złości,
Połamie kości, by przypomnieć o lojalności.
52 nie pozostawia żadnych wątpliwości.
I w każdego frajera mogę teraz chuja wbijać"[/spoiler]
  • 28 / / 0
Ale trochę szacunku dla kogoś, kto bezinteresowanie chciał pomóc (twilight), na chuj się bulwersować.
Tylko ze ja nie napisalem tego bo sie zbulwersowalem na Twilight bo to co chcial napisac to napisal chodzilo mi o to ze nie dam sie wjebac w acodiny nie znacie mnie nie wiecie jak wygladam i jaka mam psyche ale wiem ze co nastepny raz to jem to robie dluzsze przerwy bo zdaje sobie sprawe ze zaczeste naduzywanie zniweluje te efekty a mi naprawde ACO KAC pomaga i niechce zeby przestal robic to co robi i tyle odemnie. Jak ktos sie czuje urazony i wkurwiony przez mojego posta to sory :>
[size=50]There[/size] [size=85]is No... [/size]Way... [b]BACK!!![/b]
  • 58 / 1 / 0
Na drugi dzien brania dexa w dawkach powyzej 450mg mam straszny burdel w bani, jestem pol-zywy, widac ze cpalem i to konkretnie, zamulka potezna, praktycznie zadnych logicznych i konstruktywnych mysli, belkotliwa mowa, slowa innych docieraja do mnie z duzym opoznieniem i rozumiem je tylko urywkami, nie potrafie ogarnac myslami krotkiego zdania, do tego brak apetytu. Wprawdzie taka wyjebka na wszystko jest fajna, ale jesli po 900mg trwa to dwa dni, a dopiero po ok 3-4 czuje sie calkowicie normalnie to mnie to troche zniecheca do dexa. Dodam ze nie jestem uczulony na ten specyfik.

Macie jakies pomysly, jak sobie z tym radzic ?
Uwaga! Użytkownik Trantigne nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 5299 / 105 / 0
Nie jedz dużych dawek albo gospodaruj sobie tak czas, żebyś nie miał przypału. Nie bardzo widzę inne rozwiązanie. No chyba, że benzosy - jednak jeśli nie miałeś z nimi styczności to staraj się dalej nie mieć. Na początku moich dexowych przygód też mnie dex długo trzymał choć wydawało się, że dawno się przetrawił i opuścić mózg z moczem. Jak długi masz staż w dekszeniu? Zakładam, być może błędnie, że krótki - na początku tak właśnie jest. Lecytynę polecam, plusz aktiv... może jakiś nootropil na koncentrację?
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 1217 / 21 / 0
To ja tez dodam swoje 3 grosze do tematu.

Po pierwsze, nie zgadzam sie z uzytkownikiem @Twilight. Swietny humor na drugi dzien nie wynika z depresji, tylko z roznej blokady wychwytu zwrotnego serotoniny u poszczegolnych osobnikow. Dobrym przykladem moge byc ja - nigdy sie nie stresuje, zawsze mam dobry humor, a jednak na zjezdzie deksowym az wyginam sie ze szczescia. Dobry humor u mnie utrzymuje sie kilka dni od dekszenia. Czy mam pieknego mistycznego tripa, czy tez slabego bezwizyjnego, to nastepny dzien po dekszeniu moj humor jest przezajebisty, o wiele lepsza euforia niz ta amfetaminowa (ktora jest imo przereklamowana). Kocham zjazd deksowy, jeszcze nigdy mnie nie zawiodl, zawsze na drugi dzien jest pieknie:)

Ps. ODnosnie tej roznej blokady wychwytu zwrotnego serotoniny u poszczegolnych osobnikow to tak samo jest z lekami SSRI, ktore dzialaja roznie na roznych ludzi, dlatego niektorzy czuja sie swietnie na Paroksetynie, a inni na Sertalinie.
Uwaga! Użytkownik Psychopath jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 58 / 1 / 0
pilleater pisze:
Nie jedz dużych dawek albo gospodaruj sobie tak czas, żebyś nie miał przypału.
Przypalu nie mam absolutnie zadnego, raz po ciagu 900mg+450mg+900mg chyba dwa dni lezalem na lozku i nie kontaktowalem (glupota, nie wiedzialem wtedy ze dxm moze tak sponiewierac czlowieka). Nastepnie wszystko powiedzialem starszemu, co bralem, dlaczego, itp. Ale jako ze jest to wyrozumialy czlowiek nie robil mi z tego powodu zadnych problemow, sam w mlodosci szalal i teraz pozwala wyszalec sie mnie. Jednak nie chcialbym widziec jego miny, gdyby zobaczyl mnie z np hera (chociaz nie mam zamiaru sie tego tykac).

pilleater pisze:
Jak długi masz staż w dekszeniu? Zakładam, być może błędnie, że krótki - na początku tak właśnie jest.
Z 2 lata juz bedzie, czasem potrafie wziasc 3 paczki w ciagu miecha a zdarza sie i jedna paka na 3 miesiace. Dla ulatwienia przyjmijmy, ze paczka na miesiac ;)
Doznalem juz konkretnej dysocjacji, osiagnalem niskie trzecie plateau, jednak jest mi malo, planuje za jakis czas wysokie trzecie, czwarte byc moze tez, ale bezwzglednie z opiekunem.
Takze dxm nie jest mi zupelnie obcy, jestesmy dobrymi znajomymi ^_^
Uwaga! Użytkownik Trantigne nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1217 / 21 / 0
Wg mnie to opiekun jest ci niepotrzebny, a moze tylko zbic ci tripa. Masz juz doswiadczenie z deksem, a opiekun jest potrzebny jedynie nowicjuszom, zeby zapobiedz atakom paniki itp. Wiesz mniejwiecej jak wyglada trip deksowy, na 95% sie nie przerazisz, 4 plateau rozni sie od 3 jedynie tym, ze to juz totalne oderwanie od rzeczywistosci i skomplikowane i rozbudowane wizje, klimat jest taki sam.
Uwaga! Użytkownik Psychopath jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 150 • Strona 10 z 15
Newsy
[img]
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa

Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.