- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Edit.
Tak jak z ziołem spłyci mentalną fazę no to nawet mi na rękę . Ale wizuale będą tak czy inaczej?
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Edit. Przez psychodeliki nawabiłem się fobi społecznej. Dlatego, teraz bez mięszania to i trawki nie zapalę .
Narazie !
Dobra muszę ratować wieczór swój , MDMA podziała?
Edit. Poczytałem bym ale tak dopiero niedawno to wymyśliłem. Wolałem szybko zapytać
Mka zadziała bo nic serotoniny nie blokuje.
Wizuale są, czasem zapominam gdzie jesm
15 sierpnia 2020RinTohsaka pisze: Najpewniej nie będzie nawet wizuali. Poczekaj aż ci to benzo zejdzie kurwa i dopiero ładuj psychodelik. Jak teraz weźmiesz to możesz równie dobrze do kibla wrzucić. Zrób sobie kilkudniowy detoks i wtedy możesz brać 2C-P. Tak ciężko poczytać na forum o tym, jako benzodiazpiny zbijają psychodeliki?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
