Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
22 lipca 2022AbsintionOpium pisze: Waliłem morfe od soboty do wtorku, w czwartek sor i badania krwie na alko i narkotest
Nic nie wyszło, dlaczego tak szybko zeszło i we krwi było czysto ?
Dawki bez tolerki, średnio 100mg na dzień
Wróćmy jednak do tematu morfiny.
Jaką macie obecnie tolerkę i jaki staż brania opio? Może o tym porozmawiamy.
Ja obecnie po 350mg nie czuję działania, zabija mi jedynie skręta. Biorę 2 razy dziennie po 350mg obecnie. 700mg jednorazowo czy więcej również by nie działało, próbowałem wielokrotnie wyższych dawek. Walę z pompki 20stki, tak że wstrzyknięcie +15ml nie było problemem. Wjazd trwa chwilę, który niespecjalnie lubię a reszta to zabicie skręta. Jednak życie na trzeźwo, nawet jak bywało, że nie miałem akurat skręta było praktycznie niemożliwe. Ktoś kiedyś pisał o badaniach, wg których zażywanie opio powyżej pół roku zmienia w mózgu coś co sprawia, że uzależnienie od nich jest niemożliwe do normalnego funkcjonowania bez nich. I rzeczywiście, jak nie ma opio to człowiek czuje się jakby miał zaraz zwariować. Zaczyna brać przez ten czas np. pregabaline z baclofenem czy cokolwiek innego. Też tak macie?
Niestety większość znajomych ćpunów biorących opio, niektórzy razem z benzo lub walących spidbole już nie żyje jak i osób, które tworzyły to forum razem ze mną od 2004-2005 roku. Nie będę podawał nicku pod jakim pisałem, ale byłem aktywnym userem, że tak to okreslę.
Ostatnio miałem bardzo mocny wjazd ale abstrahując już od tego, że był cholernie silny to po prostu inny i wręcz dziwny, ale przyjemny jak to wjazd ofc. Zainteresowało mnie to dlatego, jak ki się pojawił taki niejasny obraz przed oczami jakby zamroczenie (trudno to wyjaśnic) to przez chwilę myślałem ze zejdę, slyszalem o czyms takim w przyadku wejścia heroiny, nie zebym sie bał bo mialem calkowity chill…
Scalono — CATCHaFALL
08 sierpnia 2022Maykell85 pisze: Czyli z tego co brałeś wyszło to co miało wyjść. Nic odkrywczego.
Wróćmy jednak do tematu morfiny.
Jaką macie obecnie tolerkę i jaki staż brania opio? Może o tym porozmawiamy.
Ja obecnie po 350mg nie czuję działania, zabija mi jedynie skręta. Biorę 2 razy dziennie po 350mg obecnie. 700mg jednorazowo czy więcej również by nie działało, próbowałem wielokrotnie wyższych dawek. Walę z pompki 20stki, tak że wstrzyknięcie +15ml nie było problemem. Wjazd trwa chwilę, który niespecjalnie lubię a reszta to zabicie skręta. Jednak życie na trzeźwo, nawet jak bywało, że nie miałem akurat skręta było praktycznie niemożliwe. Ktoś kiedyś pisał o badaniach, wg których zażywanie opio powyżej pół roku zmienia w mózgu coś co sprawia, że uzależnienie od nich jest niemożliwe do normalnego funkcjonowania bez nich. I rzeczywiście, jak nie ma opio to człowiek czuje się jakby miał zaraz zwariować. Zaczyna brać przez ten czas np. pregabaline z baclofenem czy cokolwiek innego. Też tak macie?
Ja jeśli chodzi o opio to już ponad rok, z tym, że rok temu brałem jeszcze tramdol, dzisiaj jest to wyłącznie maja iv z tolerką na poziomie niewiele ponad 100mg
Jezu walisz po 350mg w kabel na strzała po dwa razy dziennie? No nie powiem, grubo lecisz, bo to brzmi jak naprawdę mocne wjebanie.. Tym bardziej jeśli mówisz o waleniu wyłącznie dla zbicia skrętu a przy tym jeszcze ze niespecjalnie lubisz wjazd, który jednak przy waleniu opio po kablach jest główną atrakcją. Trochę zaintrygowałeś mnie, szczerze wspólczuje ci uzależnienia. Co do tych badań to trudno powiedziec bo mowisz ze cos takiego uslyszales i nie jest to niczym poparte ani zadnego zrodla nie ma, ja biorę ponad rok opio, wale po kablach ale do skretow praktycznie nie dopuszczam, nie przekraczam 4 dni w ciągu i po wjebaniu zazwyczaj blistru robie przerwe, ktora trwa do miesiąca najwyżej i tak wygląda moja przygoda z waleniem po kablach jednak w dłuższej perspektywie czasu musze jednak przyznac sie przed sobą ze żyć bez opio (tak na zawsze) jednak chyba nie potrafię, to ucieczka od rzeczywistości, której potrzebuje. Mogę robic przerwy i trzymać sie naprawdę dobrze, ale to opio zawsze będzie w moim życiu nawet jesli ograniczyłbym je do bardzo rzadkiego rytuału polegającego np na strzale raz na miesiąc. Wiem, że znajdzie się ktoś ze znacznie dłuższym stażem, ktoś kto siedzi w opio znacznie dlużej i pewnie po uszy i powie, że walę tylko rok to się jeszcze trzymam ale zejdę niżej. Otóż jednym z głównych powodów oprócz tych oczywistych, dla ktorych zaczalem walic iv, bylo przekonanie ze nie mam potencjalu do uzaleznien i dalej sie utrzymuje w tym zalozeniu, z resztą to bardzo indywidualna sprawa, jednak im dluzej biore opio iv tym bardziej mam wrażenie, ze się uczę to kontrolować i to widzę, jednak znacznie częstszym scenariuszem jest ten, w którym to opiaty zaczynaja coraz to bardziej kontrolować ich użytkownika jeśli już go łapią w szpony.
Życzę wam wszystkim powodzenia w starciu z uzaleznieniem, bo pomimo tego wszystkiego o czym powiedzialem to mysle ze wiem co to znaczy i jakie cierpienie potrafi spowodować brak kontroli nad samym sobą. Myślę ze kontrole nad sobą mam bardzo dużą jednak przy początkach z iv mając np cały blister pod nosem, gdzie swój ukochany stan był na wyciągnięcie ręki… balansowałem na granicy wjebania i braku kontroli, to spowodowało, ze po skonczeniu tego blistra mialem najdłuższą przerwę od opio i trzymam sie znacznie lepiej
Przepraszam z góry za wszelkie nieścisłości w pisowni, składni i ogólnopojętej formie w jakiej to napisałem, bo jestem po strzale całkiem ładnie zgrzany i dysponuje tylko jednym okiem xd no i jestem leciutko otumaniony; buziaki
Ćpam ponad 10 lat. Ostatnio głównie opio, ponieważ wszystko inne jest bardzo destrukcyjne i niebezpieczne. Powiem Ci tylko, że w miarę jak ćpasz, im dłużej, tym Twoja skłonność do uzależnienia się powiększa. Ćpanie rozleniwia umysł i nadaje skłonności do poddawania się, szczególnie tu mówię o opio, i z czasem ta granica - po jak wielkiej porażce zdecyduję, że wolę zaćpać, niż wytrzymać te 3 dni cierpienia z powodu jakiejś chujowej sytuacji? Te przegrane stają się coraz mniejsze.
Miej to w głowie i przyglądaj się temu, gdy takie myśli pojawią się w umyśle. Szczerze się wypowiadasz, to potrzebna cecha w zrozumieniu siebie.
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy
Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.
