Jeżeli to zwykły tramal to nie zadziała, w takich dawkach lek nie występuje. Chyba że masz na tramal retard?
"Rutyna to rzecz zgubna "
Ja recept nie będę podrabiał, ale zdarzało się że brałem od dwóch lekarzy ten sam lek refundowany, już nie chodzi o to że jakoś na naćpanie się tramalem czy inne psychoaktywne, tylko psychiatrę mam 30 razy dalej niż rejonową przychodnię z rodzinnym lekarzem, i jak miałem jeszcze kilka dni do psychiatry to u rodzinnego brałem całe opakowanie np olanzapiny 28 tabletek pomimo że wystarczyło by mi tylko 4-5 sztuk, ale tak się nie da, a pózniej i tak brałem 2 opakowania na 2 miechy, mogą być z tym jakieś problemy?
08 stycznia 2019panDrimur pisze: Wiem, że jak kundel znajomej ciotki zachorował, to ona tak załatwiała sobie relanium
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
